reklama

Październikowe Mamy 2010

Karen, może być droga zakażenia taka o jakiej piszesz: mąż -> Ty -> dziecko, ale ten rodzaj gronowca poza tym, że może być przenoszony drogą płciową bytuje tez na skórze i jego obecność na niej jest zupełnie normalna, dla zdrowego człowieka nie stanowi problemu natomiast w przypadku obniżonej odporności może dojść do zakażenia, więc mogła być i taka sytuacja, że ktoś z personelu uczestniczącego w porodzie, kto miał bezpośredni kontakt z dzieckiem był nosicielem. Jeśli u Ciebie wymaz będzie ok to męża nie ma potrzeby raczej badać. Jeśli coś wyjdzie to najlepiej jest zrobić od razu antybiogram i leczyć antybiotykiem zgodnie z jego wynikiem. W Twoim przypadku (ciąża) gdyby wyszło że gronkowiec jest w drogach rodnych zadecyduje ginekolog czy leczyć czy może tylko podać antybiotyk okołoporodowo. Jak u męża to bez problemu antybiotyk i powinno być po kłopocie. Nawet jeśli wymaz wyjdzie dodatni nie powinno być większego problemu.
 
reklama
witajcie dziewczyny!
miałam kilka rzeczy do odpisania i jak już przeczytałam wszystko i wzięłam się za odpisywanie to pozapominałam trochę ;) na pewno chciałam napisać, że ja też nie bardzo mogę się cieszyć z "błogosławionego" stanu, bo też ciągle jakaś schiza i ja myślę, że chyba wyląduję na Sobieskiego ;) (psychiatryk w Warszawie;) )
no i niestety bóle kręgosłupa i ja mam, szczególnie jak wróciłam do pracy to później wieczorem mnie boli...
 
Widzę że w dzisiejszej sytuacji to nawet nikt nie ma za bardzo ochoty pisać... nie dziwie się.

A ja dopiero nadrabiam zaległości - warsztaty na uczelni udały się super ale ja jestem od wczoraj padnięta.
Dostałam wiadomości z informacjami do listy - wkrótce będę uzupełniać.

Pozdrawiam
 
A dla mnie dzisiejsza sytuacja jest obojętna. Codziennie wiele ludzi umiera. A władza jakoś i tak sobie poradzi. Za tydzień pewnie o wszystkim zapomną i będzie bitwa o fotel prezydenta.
 
A ja chciałabym tylko napisać, że naprawdę współczuję bliskim osób, które zginęły... Wiem, co to znaczy tragiczna śmierć bliskiej osoby i nieważne czy to polityk, czy hydraulik nie potrafię przejść nad takim wydarzeniem ot tak, do porządku dziennego... A niezaprzeczalną prawdą jest, że nasz kraj stracił dzisiaj wiele...
 
reklama
Mysle ze nad taka tragedia nie da sie po prpstu przejsc obojetnie... ja na tych ludzi nie patrze jak na politykow to byli ojcowie, matki, dziadkowie tyle bolu pozostawili po sobie....
Mnie ruszylo i placze dzis cale popoludnie .......jest mi ciezko bo tyle ludzi stracilo dzis bliskich. Bylam dzis w pracy i w Angielskiej telewizji najpierw powiedzieli ze samolot sie rozbil ale jednak liczylam ze przezyli.........
Srtaszna tragedia i trudno mi sie z tym pogodzic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry