reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Wow, zanim nadrobie czytanie to napisze, przede wszystkim wielkie UFFF...
Schize miałam przed USG oczywiście, ale na szczęście wszystko ok :) Według OM dzidziuś ma tygodni tak jak w suwaczku, wg USG 13t4d, CRL 71,4 mm :)
Przezierność karkowa w normie - 1,58; kość nosowa obecna, przepływy przez zastawkę trójdzielną i przewód żylny prawidłowe, serce czterojamowe :)
To tak na szybko w skrócie bo umieramy z głodu, zaglądne potem jak się najemy :)
 
Gratuluję wszystkim świetnych newsów:-) trzymanie kciuków działa:-D oby tak dalej!!!

Ja dowiem się być może czegoś nowego w ten piątek - idę wypróbować innego lekarza. Jest to kobieta pracująca w najbliższym szpitalu, bardzo chwalona przez pielęgniarki (wszystkie chodzą tylko do niej, więc chyba o czymś to świadczy - mam nadzieję) - według info zdobytego przez szwagierkę tam pracującą:tak: przekonamy się. idę na NFZ, ale mam zamiar zrobić jeszcze wywiad, czy może przyjmuje też prywatnie (z reguły prywatnie mają lepsze sprzęty, chyba). jestem ciekawa jak to będzie:errr:
 
O kurcze jak tu piszecie o serduszku, to lekarz tylko powiedział, że jest na swoim miejscu, mam nadzieję, że zna się na rzeczy...
Co do snów to tydzień przed ostatnią wizytą śniło mi się USG z chłopcem i się potwierdziło;-) A dzisiaj śnił mi się już mój synuś, wkładałam go do wózeczka i wypadł mu smok, najpierw tak strasznie płakał, a później zaczął się do mnie uśmiechać i był taki malutki, a ja się dziwiłam dlaczego skoro ja byłam duża i przygotowałam się na duże dziecko, a tu taka kruszynka.
 
Oooj to ja bym chciała mieć takie przyjemne sny:)
Mnie się wczoraj śniło, że przyłapałam mojego miśka na zdradzie i to z moją siostrą!! Ryczałam jak głupia i ze łzami się obudziłam! Maleństwo mi się jeszcze nie śniło:/
 
czesc dziewczynki :)

dlugo mnie tu nie bylo ale jakos czasu brakowalo... plany co do slubu cywilnego, jezdzenie po urzedach, powrót do pracy itd... nawet ochoty nie mialam siadac przed lapka... dzis mialam jakis ciezki dzien... od 3 dni boli mnie glowa i wczoraj wieczorem i dzis nagorzej az nie poszlam do pracy... spalam do 13... wstalam zaczelam robic sobie sniadanie i taka oslabiona sie zrobilam ze myslalam ze zemdleje... dobrze ze moje kochanie pracuje 5min pieszo od domku to w razie czego by przyjechal ale polozylam sie i jakos przeszlo...
ostatnio tez mam bóle macicy, czasem kolka jakas mnie lapie i az zgina mnie w poł :/ niemile uczucie...
wczoraj tez strasznie czulam brzuch napięty niewiem czemu...
a jutro idziemy z moim misiem na usg prenatalne... on sie doczekac nie moze a ja sie troche denerwuje...mam nadzieje ze bedzie ok... napisze pewnie wieczorkiem jak wrócimy do domku... o ile bede miala sile wejsc na lapka... :)

a teraz zajadam sie duszoną cukinią z pomidorkami i boczusiem :P bylaby pycha gdyby nie to ze za duzo chilli wsypalam a tak jest tylko bardzo dobra :D
jak ogarne temat wstawiania zdjęc to moze cos w koncu sama wstawie ale jakos niemoc mnie ogarnia i niemam sily myslec nad roznymi rzeczami :P

pozdrawiam Was wszystkie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry