reklama

Październikowe Mamy 2010

JUASKA tak, dokładnie "nie ma co dyskutować nad przewagą swiąt Bożego Nardzenia nam Wielkanocą
biggrin.gif
" ale w tym wszystkim nie chodzi o to, żeby stwierdzić czy cc jest lepsze od sn (bądź odwrotnie) ale o tą chorą "mediową" nagonkę, że CC jest bee, feee i ogólnie tfuu i że jedyną i najwłaściwszą drogą sn jest... [czytałaś artykuł, który "zalinkowała" RYSIA?]
MAŁA_MI ja D. też mam po dziurki w nosie ostatnio (on mnie zresztą też) plus jakoś wspólnego języka znaleźć nie możemy, więc doskonale wiem co czujesz i współczuję...
ANIAWA zmienić? czyli że na lepszą rozumiem? bo w lbn dzisiaj 15C było :szok:

co do streetcomu to teoretycznie jest tam taki formularz do wydrukowania i odesłania ale ja tego nie zrobiłam a kampanie i tak mi przydzielają...

a wogóle to przypomniało mi się, ze STRIP obecała rąbka tajemnicy uchylić i cuśtam opisać i zniknęła :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Makuc wiadomo, że na lepszą :-) Od środy wręcz mają być upały. Zobaczymy na ile prawdziwe są te prognozy.

Strip w ogóle zaginęła bez wieści. Pojawiała się na sekundę i od razu znikała. Nieładnie tak :no:

Z moim P. nie rozmawiam od wczorajszej afery. On usiłuje się normalnie zachowywać, ale to cisza przed burzą. Jak tylko poruszymy temat wakacji, znowu będzie awantura :-(
 
makuc Strip uchyliła swoją tajemnice na zamkniętym:zawstydzona/y:
aniawa no ja akurat miałam brak skurczów macicy - tak stwierdził operujący ordynator i przez to miałam krwotok, istniało nawet ryzyko całkowitego usunięcia macicy.
 
witam wieczornie:-)
Dzisiaj dzień upłynał mi bardzoooo leniwie,ze wszystkich rzeczy które na dzisiaj zaplanowałam zrobiłam wielkie NIC:dry:Dobrze że przynajmniej spotkanie z kumpelą się udało z którego niedawno wróciłam z naładowanymi akumlatorkami na jeszcze jeden dzień z teściową. Nawet nie wiecie jak się cieszę że już jutro niedziela i szykuje się jej wielki camb bak do domu:cool2:
co do porodów to nie chodziło mi o porównywanie cc a sn (dziękuje Makuc za wytłumaczenie o co mi kaman:tak:)
 
nie wytrzymam i muszę napisać: w buzię jeża!!! najpierw niech męskie konowały z fiutami w gaciach spróbują se cytryne przez qtasa przecisnać i wtedy sie wypowiadaja, albo niech se potną i robią siq(i tu i tak nie ma porównania, bo my mamy jeszcze dziurke nr2 blisko...)!!!!!!! a w ogóle to: tak jak dla niektórych BN jest "lepsze" od Wielkanocy, tak część kobiet będzie wychwalać sn pod niebiosa bo urodziła w minut 5 i biegała od razu, a druga cc bo czuła sie równie dobrze....
ja rodziłąm 10 godz sn, II faza 2 h - dziekuję, cześć jak czapka, never again!!!!!!! sqrcze to pikuś w porównaniu ze stresem kiedy sie słyszy że dziecku zanika tetno!!!!!! po cesarce fakt, przy kaszleniu, kichaniu, śmianiu się masakra, ale dawali przeciwbóle (a jak nie dawali to ja miałam paracetamol w czopkach;P) i śmigałam jakbym nie rodziła tylko po dziecko se przyszła!!! na korytarzu laski po sn chodziły jak kaczuszki a ja myk do łazienki, myk spowrotem;))) nie mówię że nie było dyskomfortu czy stresu że jak mocniej się ruszę to pozrywam szwy - ale ABSOLUTNIE NIE NARZEKAM NA CC!!!!!!!!!! na sn jak najbardziej z ogromnym naciskiem na obsługę pań położnych:/ sn najlepsze dla matki i dziecka?!?!?! moje dostało tylko 8pkt Apgara (i to minucie bo na początku AŻ 6PKT!!!!!!!!!!!) bo konowały uparły sie że musi być cipą wypchana!!! na mnie zwalali ze jej nie wypchnęłam!!! a tu się okazało że ni chu... by nie przeszła bo była ułozona twarzyczka a do tego maxymalna dawka oxytocyny nie dała rady wspomóc skurczy (taaaaaa....hmmmm, stres podobno hamuje wydzielanie oxy, a jakbyście sie czuły słysząc ze dziecku zanika tętno?!?!?!?!) i oooooooooo........ A moja psiapsióla rodziła tak samo jak ja najpierw kilka godz sn, potem miałą cc i jeszcze krwotok zaliczyła - aleeeeeeeeee, przecież konmowały chciały dobrze!!! i ja i ona w końcu może i urodziłybyśmy naturalnie, a czy dziecko przeżyłoby?czy my byśmy "śmigały po korytarzach" lepiej od tych po cc? ch.ja ich to obchodzi!!!!!!!!! statystyki im chyba popsułysmy i tyle bo nie dałysmy rady OBOWIĄZKU KOBIETY SPEŁNIĆ i przy okazji se rozerwać "co nieco" żeby inicjały konował mógł wyszyć "bo trza było naciąć!!!!!!"


ehhhhhhhh, dobra...... dla mnie to drażliwy temat.... gratuluję tym które przebrnęły.... wiecej nie piszę bo tylko ciśnienie se podniosłam, ale jak słyszę ze sn to samo dobro to :wściekła/y: może i samo dobro ale tylko wtedy kiedy konowały wiedzą kiedy dać luzu i nie ryzykować życia dziecka!!!!!!! ja nigdy przenigdy nie zgodzę sie na sn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale gratuluję tym które są po takim porodzie i DAŁY RADĘ razem z dzidzią!!!!!!!!:***

dzionek w porzo, zakupy, sprzątanie, bardzo miła wizyta dobrej znajomej:))) teraz wareczka, idę kąpu i lulu;***
 
Witam sie wieczornie :-) dopiero teraz ale dzień miałam wypełniony dzisiaj full jak wyszliśmy z domu ok 11 to wróciliśmy tuż przed 20. Ogólnie dzionek miły, spotkanie z koleżanką i jej rocznym synkiem super :tak: Patryk był oszołomiony ich psiakiem, który wielkością przypomina troche małego konika ;-) mam nadzieje, że naoglądał się czworakowania i niedługo zacznie raczkować, bo pojechaliśmy tam między innymi na nauki :-D Potem obiadek urodzinowy u teściowej, jak zawsze smaczny :tak: Jeszcze w drodze do domu odwiedziliśmy sklep i zrobiliśmy małe zakupy, głównie słoiczkowe i ubrankowe dla Ptysia ;-)

sarisa, moja teściowa to chyba czyta w myślach bo zaproponowała że na następny raz z robi pierogi ... z jagodami :-D

rysia,
strasznie mi przykro że twoja siostra już w tak młodym wieku musi tyle wycierpieć :-( mam nadzieje, że wszystkie się dobrze ułoży i będzie mogła wyjść do domu, zdrowa! tulaski :*

czarodziejka, super, że nocka przespana, oby już tak zostało :tak: a teraz mam nadzieje dobrze się bawisz na imieninkach :-)

dziulka,
kciukasy za testy trzymam!

e-lona, no to rozszalała się Laura z zębami, gratki :-)

juaska, ja podobnie jak e-lona wracam do pracy na jesieni, ale troszke mnie zmartwiłaś tym że im dłużej pracujesz tym rozstania są gorsze, ja nadal się łudze że nie będzie tak źle ale sama w to nie wierze :-(

kroma, zdrówka dla Was!!!

emiliab
, jak oczko ? mam nadzieje, że już lepiej i obyło się bez lekarza :tak:

ida, no to nocke miałaś naprawde udaną, może Misia już się nad Tobą zlituje ;-)

dawidowe, ja od kilku tygodni mam potworny kaszel i Patryś załapał i też kaszle :dry:

kania, strasznie się ciesze, że też miałaś udany dzionek :tak: no i miłego integrowania się ;-)

makuc, sibata dzisiaj tylko :confused: why ????


a co do waszego dzisiejszego tematu, to przeżycie porodowe i poporodowe to strasznie indywidualna kwestia, zależy od organizmu, psychiki, personelu szpitala i pewnie jeszcze wielu innych kwestii. Zgadzam się z makuc, że nie można stwierdzić że coś jest lepsze, podobnie jak przy karmieniu piersią. Ja zawsze zarzekałam się że chce cesarke, jeszcze jak w ciąży nie byłam, bałam się bólu i wogóle historii które słyszałam wkoło :baffled: Ale będąc już w ciąży jakoś zaczełam się przekonywać, że trzeba urodzić sn i tyle, tym bardziej że u mnie żadnych wskazań do cc nie było :no: I musze przyznać, że porodu sn wcale źle nie wspominam, nie twierdze, że było przyjemnie, ale pojechałam do szpitala ok 18 na sale porodową weszliśmy punkt 19 a chwile po północy na świecie było moje słoneczko :-) swoje wycierpiałam, ale dałam rade. Pewnie jakby było trzeba zrobić cc to też by było ok.
Ale z moich obserwacji już na sali poporodowej to jednak dziewczyny po sn śmigały po korytarzu, a kobitki po cc ledwo wstawały z łóżka, przynajmniej te co były ze mną na sali, osobiście jednej pomagałam wstawać z łóżka bo sama by chyba nie dała rady, ale tak jak piszecie to bardzo indywidualna kwestia :tak:

a co do ułożenia pośladkowego, to ja się tak urodziłam i to naturalnie ... odrazu wiedziałam jak się na świat wypiąć :-D;-):-p

to się na wieczór rozpisałam :sorry: ciekawe czy ktoś to przeczyta :rolleyes2: a póki co stukam się z wami tyskaczem :cool2:


edit.
iduś, w przypadku jakiegokolwiek zagrożenia dla dziecka, zanikającego tętna, owiniętej pępowiny czy jakiegoś innego chulerstwa to nie powinno być nawet chwili zastanowienia tylko odrazu cc. Moja koleżanka przeszła to samo co ty kilka tygodni przede mną i wiedziałam że jak bedzie taka sytuacja to odrazu bede krzyczeć żeby cieli i tyle. A ty się już nie nerwuj kochana, tulam :*

A i jeszcze napisze jak to widzą lekarze, chodzi o to że sn to jest natura (przynajmnie z założenia, nie licząc nacięcia itd itp.) a cc oni traktują jako operacje czyli bardzo dużą ingerencje w organizm, przynajmniej tak mi to tłumaczył zaprzyjaźniony gin. Ale wiadomo nie dajmy sie zwariować i trzeba w tym wszystkim znaleźć troche rozsądku :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
ika - Tak, ja odpowiadam za grupę zamkniętą. Stażowo jak najbardziej spełniasz warunek, niech się dziewczyny wypowiedzą do jutra wieczora na ten temat, jak większość jest za to oczywiście wysyłam zaproszenie. Pozdrawiam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry