reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
rysia- ja miałam termin an listopad 1go, ale jakoś tam ani razu nie zajrzałam :)
elusia- mój też bezzębny, coś mu chyba idzie bo klekocze szczeną. Jeszcze urosną jej zęby, moja starsza miała na rok dwa na raz jej wyszły.
dzięki Elwirka :)
 
wiec tak: po moim powrocie z pracy dziecie oczywiscie nie spalo! noz szlak mnie trafil ale coz. wzielam na kolanka poprzytulalam wycalowalam wymizialam. potem mala zaczela trzec oczka to aj ja do wyra. ledwo ja przechylilam zeby polozyc to ta mega ryk!!!!! noz cholera szopki odstawia od poniedzialku!!! jak z nami siedziala w salonie i wariowala do 23h to bylo cacy a lozeczko beee! podkresle ze w ciagu dnia do spania idzie bez problemu. po obiedzie na sieste i nie ma problemu. dzisiaj sie zawzielam z mezem i nie zabralismy jej do salonu. ryczala w glos jak cholera. a ja w nerwach i ryczalam tez bo kurde nie chce zeby mloda mi tu rzadzila ze ona z nami bedzie do 23h sie w salonie goscic. poszlam do niej mowie ze dzidziusie teraz spia i ma przestac plakac bo nie wezme jej. wysluchala co mam do powiedzenia i ryk!!! i ryczala z pol godziny. ja nie wytrzymalam poszlam ryczec do sypialni. maz poszedl do niej wyciagnal z lozeczka, wzial na chwilke do salonu, mala sie uspokoila, poglaskala kotka, i maz zaniosl do lozeczka. kwekala pod nosem a maz stanowczo " dosc!! teraz juz spimy". i nie wiem jakim cudem usnela. poprzestawialo sie glizdusi w glowie ze kurna wieczory z nami bedzie spedzac nooo.... czy ktoras zwas tez ma takie jazdy????????????
no....... to juz wiem kto na pewno nie czyta moich postów:-p

i aż dwie dziewuszki za mną teskniły:dry::-p:-(
pogoda do bani, leje, zimno jak w lutym (w marcu było cieplej), @ nie odpuszcza - same powody do radosci:/
co do nocki to jak młoda zasnęła - o 3:30 zrobiło akcję "mleczko" i spała do 7:45!!!!!!!! jak dla mnie może tak być zawsze:)
idę coś działać

aha, rysia i mała mi, wy to naprawdę macie przesranych jamochłonów!!!!!!!! ślę im megaserdeczne pozdrowienia i życzenia wygrania willi na drugim końcu świata z dożywotnią emeryturą;)
 
makuc- ja kiedyś byłam w kampanii, ale jak już raz się jest to drugi raz nie chcą dać. Dobra ta twoja część dnia :)
miała być dobra a wyszło jak zawsze :unsure: chyba musiałabym ferajnę z domu oddelegować, zeby odpocząć.

Makuc jak tam po zakupach...udały się???i jak tam po wizycie u fryzjera (bo to chyba dzisiaj miałaś "upiększać" sobie włosy???);-):tak::-)
z zakupów wróciłam z siatką jadła dla Alutka. Jakos weny nie miałam na ubraniowe tenteges. Za to fryzura w końcu zmieniona :rofl2::laugh2: wcześniej miałam boba a teraz jedna strona jest "bobowa' a druga praktycznie na chłopaka scięta. Zrobię jutro jakieś zdjęcia to wrzuce na moment na zamknięty. Co do nauki to ech. rozumiem Cię doskonale, że nie masz weny. Zreszta kto by miał przebywając pod jednym dachem z jamochłonem:confused:

i wieta co...wszedłam na wątek listopadówek i cieszę się żem matka październikowa bo tam nie mają tak fantastycznego klimatu jak u nas (nawet bym powiedziała że mają antyklimat ostatnimi czasy)
PAŹDZIERNIKÓWKI RULESSS :happy2:
IDA który to juz dzień @? u mnie do tej pory @ niet i jakoś mi za nią nie teskno;-) Co będziesz dzialać? zdziałaś cos i za mnie? :*
 
Ostatni raz odnośnie porodu
własnie przeczytałam artykuł Niełatwe rozwiązanie - Poród i po porodzie - Jestem w ciąży - Onet.pl Dziecko i zastanawiam się czy mamuśki które rodziły przez cc tak długo do siebie dochodziły po porodzie, że nie mogły się ruszyć itp?????Pytam się tylko dlatego że albo ja jestem jakaś dziwna,albo miałam farta (dlatego mnie nie bolało),albo ten ból pocesarkowy jest mocno przesadzony w prasie i opowieściach mam:confused:ja wstałam co prawda dopiero po 18 godz.od cc (ale to tylko dlatego że wcześniej byłam zacewnikowana i mi nie pozwolili:wściekła/y:)a jak już podniosłam dupsko to wcale nie leżałam,nie potrzebowałam pomocy i czułam się naprawdę ok...a jak wypuścili nas ze szpitala to pierwsze co zrobiłam to porządki (bo jak mnie przez tydz.nie było to mój M wprowadził nieład),trzepałam dywany i w ogóle byłam sprawna w 100%.
 
rysia ja miałam dwie cesarki i po każdej się inaczej czułam. Przy Kubie-tragedia! Po 24h miałam wstać i...nie dałam rady. Ból był niemiłosierny. Wiele łez wylałam. Dodatkowo miałam daleko posuniętą anemię, w związku z czym czułam się w dwójnasób źle. Bardzo długo dochodziłam do siebie. Dobrze,że mój mąż był wtedy w domu(miał zresztą L4 na 2 tygodnie na mnie),bo byłoby bardzo ciężko.
Przy Franku-lajcik! Po 12 h wstałam bez problemu(był wieczór). Rano chciałam iść do Franka,ale panie położne mi nie pozwoliły iść samej,żebym przypadkiem nie padła. Czułam się naprawdę super!!! A,jak wyszłam ze szpitala,to...wsiadłam za kierownicę i zawiozłam nas do domu. Następnego dnia pojechałam na zakupy do tesco.
Wszystko zależy...nie wiem od czego;-)
 
Czekając aż młody zaśnie wcinam sobie roladę lodową. Pół już wcześniej zjadłam a drugą połowę wyjęłam w całości. I tak skonsumuję, więc nie warto jej kroić na części.

Makuc, Rysia załapałyście się na pampersa przez streetcom? Fajnie się macie, bo ja póki co dostałam tylko Gerbera i kaszki Nestle.

Makuc czekamy na fotki.

Kroma zdrówka dla całej rodzinki.

Ida jaka fajna nocka- tylko pozazdrościć.

Rysia dla mnie ten artykuł lekko przesadzony. Może, żeby odwieść kobiety od cesarek. Ja po pierwszej cesarce myślałam, żeby rodzić SN. Nie czułam się najgorzej, ale też specjalnie nie biegałam. Drugim razem sama cesarka była dużo gorsza, ale samopoczucie po wszystkim- dużo lepsze. Nie wiem czy dlatego, że się nie bałam poruszać a im więcej chodziłam tym było mi lepiej (po pierwszym porodzie bałam się ruszyć). Możliwe, że waga też odegrała swoją rolę (teraz dużo mniej przytyłam niż wcześniej). Nie wiem. Jedno jest pewne- następnego dnia rano wstałam z łóżka a tydzień po wszystkim biegałam z wózkiem na spacery. U córki w szkole nie wierzyli, że miałam CC. Poza tym co to za bzdura, że kobieta przez długi czas nie mogła się zajmować swoim dzieckiem. Ja odkąd wstałam ciągle zajmowałam się Wojtkiem, jak i inne kobiety po cesarce. Nie wspomnę już o tym, że wbrew pozorom operacja jest o wiele mniej bolesna niż SN. Miałam skurcze tylko przez kilka godzin. Nie chcę wiedzieć co byłoby dalej skoro wtedy bolało mnie jak diabli a praktycznie nie miałam rozwarcia. Wizja dalszego ciągu porodu przerażała mnie. Wolałam, żeby mi się wkłuwali w kręgosłup, robili ze mną co zechcą, byle tylko przestało boleć.


a co do tej kampanii to się zarejestrowałam już na stronie, ale jak narazie nie da się zapisać na jakąś kampanię, bo chyba trzeba wysłać listownie jakąś zgodę, czy oświadczenie? Wyście też to wysyłały?

Na jakiej stronie się rejestrowałaś? Nie pamiętam bym cokolwiek wysyłała listownie.


Wojtek zasnął, więc idę przygotować rzeczy na jutro. No i może coś ogarnę, bo ostatnio cierpię na brak chęci w tym kierunku. Nie wspomnę już o tym, że od dwóch dni śpię kiedy tylko można, czyli podczas drzemek Wojtka. Dzisiaj znowu padłam po południu :-)
 
witam witam i o zdrowie pytam. jakis mam nastrój do d..... zrobiłam pranie i wisi na balkonie hahahhaha czego ja sie psodziewam że wyschnie? na noc wstawie do domu. Potem zakupy w hiperarkecie, obiadek i sie wyleguje. Zakaszlec nie moge bo niunia ciagle mnie nasladuje.
 
reklama
Rysia wg mnie ten artykuł przesadzony. Po pierwszej cc czułam sie troche gorzej niz po drugiej, a to dlatego, ze przez 16 godz probowalam rodzic sn, wiec organizm byl juz wymeczony.
Emilia, Aniawa a przed pierwsza cc probowalyscie rodzic najpierw sn?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry