reklama

Październikowe Mamy 2010

E-lona za pierwszym razem nie mogłam nawet próbować. Po pierwsze młoda leżała pośladkowo i nie było nawet opcji SN. Po drugie, gdy się zgłosiłam tydzień przed terminem (jak mi kazali), to od razu pojechałam na stół. Zdaje się miałam zielone wody albo było jakieś inne zagrożenie dla małej. Przy Wojtku nie chciałam rodzić naturalnie. Pojechałam do szpitala, bo odeszły mi wody a za jakiś czas dostałam również bóli (to było w nocy). Rano pani doktor z nowej zmiany kazała mi rodzić SN. Miałam silne skurcze i ponoć zaczynało się rozwarcie- ha, ha po 8 godzinach męczarni! Nie zgodziłam się na naturalny poród, więc robili cesarkę.
 
reklama
E-lona ja miałam całkowity brak postępów porodu. Do szpitala zjawiłam się 2 tygodnie po terminie. Nawet nie wywoływali porodu,bo nie miałam ani rozwarcia,ani skracania się szyjki. Totalny brak postępów porodu.
O dziwo,przy Franku miałam identycznie-. Zero postępów porodu. Nawet ordynator,po zbadaniu mnie-spytał się,czy miałam jakieś operacje na szyjce,po czym stwierdził,że widocznie taka moja(szyjki)natura.
 
aniawa ale fajnie masz z teściami:))
margerrita, Aniulek dużo zdrówka dla Waszych szkrabów:)
kroma zdrówka dla dzieciaczków!

Jeśli chodzi o cesarkę to ja powiem tylko tyle, że cieszę się, że tak wyszło i że nie musiałam rodzić naturalnie.
 
Melduję się ! składam gratulacje suwaczkowe dla Aniulki, Margerrity i Waszych Skarbów, dzień zaliczam do udanych, Oliwka dała nam pospać nie wiem czy to dzięki czopkowi, czy po prostu, rano sprzątanko a po zakupy m.in. po ciuholandach i nie tylko, popołudniu odwiedziła mnie psiapsiółka, przyniosła mi wózek dla Oliwki (lekki) muszę tylko go odświeżyć ale to nie dziś, do kolejnej kampanii się nie dostałam raczej, w każdym razie nic mi o tym nie wiadomo, nie bardzo mam kiedy Was nadrobić bo za 20 minut wybywam do sąsiadki zintegrować się ;-) więc pewnie pojawię się na dłużej jutro :-) i znikam, miłego wieczorku, spokojnej nocki i słonecznej niedzieli !!! Buziole dla Was i Waszych Pociech.
 
No to Alutek śpi, D. zbiera się na wieczorny wypad studyjno-nagraniowy a ja siedze z sibatą w reku i w końcu ODPOCZYWAM :happy2:

KANIA udanej integracji!:)

RYSIA wg. mnie ten artykuł jest mocno przesadzony. To jest tak jak z nagonką na karmienie piersią - trzeba i kropka plus wszędzie te głupie informacje, że firma XY PRZYPOMINA, że "Najlepszym pokarmem dla Twojego dziecka jest mleko mamy. Zanim zdecydujesz się podwać mleko modyfikowane zasięgnij porady lekarza." i trzeba gdzieś tam kliknąć, żeby chociażby obrazek mm 1 zobaczyć :crazy:

Bo że niby SN takie super extra naturalne i najlepsze dla mamy i dziecka. tia jasne... szczególnie jak kobieta jest mało odporna na ból a rozwarcie postepuje w tępie ślimaczym. przecież to się wykończyć można. Dodatkowo jest w tym artykule takie zdanie " (...) kobieta, która urodziła siłami natury i bez komplikacji, znacznie szybciej dochodzi do siebie i może w pełni poświęcić się opiece nad maleństwem" ok - z tym, że prosze w takim razie autorow o dane ile procent kobiet rodzi SN bez komplikacji (chodzi mi o poród SN bez najmniejszego nacięcia czy pęknięcia)? 2%? nooo niech będzie 10% ale to i tak o wiele za mało. Przeciez wystarczy sam fakt, że zostaje się naciętym i ma sie szwy w wiadomym miejscu. To czasami znacznie bardziej utrudnia opieke nad noworodkiem niż bedąc po CC. Do tej pory pamiętam jak 2tyg. po porodzie w dalszym ciągu wszysko mnie tak TAM bolało, że wolałam stać niż jakakolwiek insza pozycje przyjąć, nie mówiac już o karmieniu Młodej czy najzwyklejszych czynnościach fizjologicznych, a koleżanka kilka dni po CC biegała jakby motorek w dupie miała i poza tym, że czuła jeszcze rane to normalnie funkcjonowała. i że niby SN jest najlepsze? no way. Ech chyba tyle. nie wiem czy na temat ale się rozpisałam:) a co.
 
Ostatnia edycja:
aniawa na tej stronie sie rejestrowałam
Streetcom Polska Sp. z o.o.
a co do porodu to też miałam cc z powodu ułożenia pośladkowego, cała ciąża super, zero skurczów,zero bóli i to się odbiło podczas porodu, gdyż z braku kurczenia macicy, nie mogli mnie zeszyć i wystąpił krwotok, dali mi potem 3 litry krwi i na 3 dzień już wstawałam bez problemu i szybko zregenerowałam swój organizm. Myślę, że jeśli bym rodziła SN, to i tak nie uniknęłabym CC bo zaczęłabym krwawić!!! wtedy mogłoby się gorzej skończyć
 
Kania miłej integracji :-)

Makuc bardzo na temat i zgadzam się w 100%. Widzę, że też siedzisz sama. Wojtuś też już śpi, P. w pracy a ja wykąpana piję herbatkę. Przygotowałam co nieco na jutro, ale robiąc to zdałam sobie sprawę, że ponoć ma się zmienić pogoda i sama nie wiem co mam zabrać dla małego.

Elusia to tam gdzie ja. Nie pamiętam wysyłania czegokolwiek. Nie pisało nic przy rejestracji? Krwotok przy cc niekoniecznie wynikał z braku skurczy. Ja miałam skurcze a też były problemy ze zszyciem, bo ciągle krwawiłam. Szyli mnie ponad 2 godziny, gdzie za pierwszym razem chyba po niecałej godzince leżałam już na pooperacyjnej.
 
Ostatnia edycja:
Dobry wieczór mamusie.
Wczoraj tak jak pisałam wybrałam się do mieszkania kuzyna, posiedziałam tam trochę z małym, potem dołączył do nas mąż i wróciliśmy do "domu". Dzisiaj rano wybyliśmy też bo trzeba było załatwić parę spraw, ja przy okazji odwiedziłam dwa ciucholandy i kupiłam małemu parę ubrań. Później poszliśmy tam do mieszkania bo musiałam nakarmić rybki.
Dzisiejszy dzień tak jakoś szybko mi przeleciał.

Teraz mały już śpi a ja odpoczywam.
Powiem Wam że ja ostatnio mam dość swojego faceta. Nie mogę się z nim dogadać.
Odechciewa mi się wszystkiego :/ No ale nie będę już ględzić Wam.

Piszecie o porodzie i powiem Wam że w jednym porodzie miałam dwa rodzaje porodów. Najpierw rodziłam naturalnie, silne skurcze, potem skurcze parte przy których myślałam że już zejdę z tego świata no i nagle brak postępów i decyzja o CC. Mam porównanie tych dwóch poród i gdy przyjdzie mi kiedyś znowu rodzić to tylko przez CC. Po CC ciężko było mi wstać, przyznaje że ból był ogromny,ale dzięki lekom przeciwbólowym jakie dostawałam dało się przetrwać. Niemożliwość poruszenia się na łóżku szpitalnym. Przez dwie noce Łukasz był na noworodkach bo nie potrafiłam sobie dać rady z ruchliwością. Leżałam w szpitalu tydzień i pamiętam że w ostatnim dniu jak mi zdjęli szwy to już nie odczuwałam bólu. Potem jednak czułam lekki dyskomfort w miejscu cięcia i trwało to na pewno z dobre 2 miesiące jak nie więcej.
 
no moje dziecko jak zwykle dalo popis przed spanie coraz gorzej zasypia a w dzien bylo ok ale juz spi i jest spokoj
mala mi powiem ci szczerze ze jatez mam problem z dogadaniem sie ze swoim dobrze ze calymi dniami pracuje
kania miłej integracji

a co do porodu to ja mialam latwy i szybki porod odeszly mi wody i dlaatego pojechalam do szpitala a po 6 godz byla juz Oli
 
Ostatnia edycja:
reklama
Heloł!

Mała_mi - głowa do góry, ja nie tak dawo też miałam "kryzys mężowy" - nie mogliśmy się dogadać w najprostszych sprawach co kilka razy kończyło się niemalże rozbijaniem talerzy. Na prawdę pierwszy raz w życiu cieszyłam się jak wychodził z domu wieczorem na basen albo piłkę - ŻE MAM SPOKÓJ - ale kryzys minął i znów jest sielanka. I to chyba tak poprostu bywa w każdym związku - takie zwyczajne zmęczenie materiału,ale potem wszystko wraca do normy - Wam też przejdzie:)

Co do dywagacji na temat porodu to zgadzam się z Wami, że artykuły bądź pogawędki w telewizjach śniadaniowych doprowadzają mnie do szału. Pisałam już wiele razy na BB, że powinna to być decyzja kobiety ( i w uzasadnionych sytuacjach lekarza). Nie ma złotego środka i złotego porodu - ile kobiet tyle różnych doświadczeń i opinii. Ja np. miałam cc z konieczności ( problemy zdrowotne) i osobiście swoją cc wspominam źle. Bardzo źle się czułam, byłam przeeeepotwornie słaba, rana bolała i piekła (dziecka nikt mi nie zabrał ani na chwilę tak jak w przypadku małej_mi). Ponadto bardzo długo nie mogła zagoić mi się rana - gorączkowałam i o mało nie wylądowałam z tego powodu ponownie w szpitalu. Ale to są moje doświadczenia, wiem, że nie każdy ta znosi ten zabieg.
Uważam więc, że nie ma co dyskutować nad przewagą swiąt Bożego Nardzenia nam Wielkanocą :-) - każdy ma swoje doświadczenia i swoje zdanie i nic nikomu do tego. Aleee się rozpisałam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry