reklama

Październikowe Mamy 2010

to ja też się witam

Postaram sie poźniej nadrobic. Wczoraj bylam naładowac akumulatorki z kumpelą na drineczku i wrócilam o 1-szej :szok::tak:. Bylo super i nawet trochę potupałam ;-). Szkoda tylko ,ze maluszek nie dal pospac mamci :-( buuu.
dobranocka mega gratulacje i wszystkiego naj dla Justysi.
makuc witaj pierwsza na posterunku.
roxi u nas tez na tapecie temat focha ;-)ubaw mamy z tego.

milego dzionka.
U mnie wogole to wszystko super :-D
oprócz pogody.... dzis to już przesadzili - bbbrrrrrrrrrrrrrr jak zimno i wieje okropnie. A słonca to juz chyba od tygodnia nie widzialam.
No nic spadam , bo J. sniadanko zrobił ;-)
 
reklama
Dzień doberek.
Znów mnie nie było,bo prosto z Miedwia,wpadając tylko na chwilke do domku po rzeczy,pojechalismy do trzech wiedźm na wieś.Wiedźma była jedna + jedna malutka,bo siostra M. z młodszą córką wyjechały ,ale i tak było super:).Znów wieczory karciane i pełne śmiechu,szkoda tylko,że pogoda do d...y była.Tym sposobem moje dziecko znów całe "wysypane",bo za mało jej ciepłych rzeczy wzięłam i musiała chodzic w Zuzkowych,a oni uzywają płynu do płukania,na który Amelka jest uczulona.A to,co poprałam po swojemu,nie wyschło w tym deszczysku i zimnie:-(.No,ale juz w domku od wczoraj wieczór,więc mam nadzieje,że to jej szybko minie.Piesami dużym i małym zachwycona,aż żałuję,że nie mam warunków na jakiegoś ciapka...
A nad jeziorkiem było super- Amelka w jeziorze wreszcie załapała,o co kaman z raczkowaniem:-D- wczesniej to wyglądało tak,ze kilka" kroków",pupa w góre na sztywnych nogach i ryk- juz myslałam,że się nie nauczy.A w wodzie na płyciźnie tak jej sie podobało "plusk",które robiła łapkami,że bez problemu łaziła na czworaka wzdłuz brzegu - szczęście niewymowne.No,a dzis rano zostawiłam ja z zabawkami na podłodze,a sama wyszłam do kuchni zrobić sobie kawę.Wracam,a tu wiaderko takie zamykane na brudne pieluchy wywrócone,otwarte i moje dziecko całe happy wsród nich...:crazy:- przewędrowała cały pokój akurat tam...zapach ją zwabił czy co???:-p;-):-D
Rysia,no,to juz wiesz;-):***.I trzymam kciuki za siostrzyczkę- wszystko będzie dobrze,jestem tego pewna:tak:.

Pisałyście o porodach.Przyznam ,że przy pierwszych dwóch marzyłam o CC.Z Tomirem jak pojechałam w niedzielę,to urodził sie we wtorek,"przy pomocy" oxy- masakra...:-(.Z Maksiem niewiele lepiej było,bo tez cała doba...Teraz,przy Amelce I faza trwała jakieś 15 godzin...i decyzja lekarza o CC juz "na finiszu",bo tętno jej słabło w czasie skurczu (okazało sie potem,ze pępowina przy główce jakos była- nie owinięta,ale ucsikana).I wtedy taki żal poczułam- bo co innego,gdyby na początku porodu.A tu juz rozwarcie prawie pełne,namęczyłam sie i nacierpiałam,a oni chca CC ...oczywiście bez gadania się zgodziłam,bo dziecko najważniejsze.A że przed przyjściem anestezjologa poczułam parte,to połozna kazała mi spróbować.No i udało się,Amelka wyskoczyła sobie szybciutko bez żadnych komplikacji- gdyby nie te skurcze I fazy- koszmar,za każdym razem koszmar i nikt mi nie powie,że jest inaczej i że o tym sie zapomina- to poród "wymarzony".Ja tak mam,ze te "parte" to dla mnie jak wybawienie- nie są bolesne,samo urodzenie dziecka to pikus w porównaniu do "rozwierania się".
Justysi Dobranocki wszystkiego naj:tak::-).
Musze kończyc,bo moje mniejsze słoneczko swoimi krzykami obudziło to
większe;-):-)
 
witam:-)
u nas ciągle deszczowo (czyli=chu.jowo:wściekła/y:).Mam już dosyć tego naszego polskiego lata(=późna zimna jesień).Dzisiaj w planach mieliśmy wycieczkę ale na planach pozostanie bo mimo chęci nie jest możliwe wyjść na dwór (no może tylko po to by się podtopić).Rysia jest już po kaffce (teraz robi jej się druga)i ostro bierze się do nauki (aż sama nie wierzę w to co pisze).Co do teściowej (to też to co napiszę to poprostu dla mnie niedowiary)ale naprawdę mimo wielu wad mi pomaga (i o dziwo nie jest taka bezmyślna jak do tej pory). Miłosz lubi się z nią bawić (więc mam megaaa dużo czasu dla siebie)więc dla syna zaakceptowałam tą "bakterię" na tyle ile potrafię:tak:

Dobranocka gratulejszyn suwaczkowe a dla Justysi wszystkiego NAJ:-)
Beti witaj...fajnie żeś się zjawiła:-)
Doris super że u Ciebie super:-)
Aniawa udanego wyjazdu i wzajemnie milutkiej niedzieli:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam Was Mamusie porannie, integracja się udała, było bardzo miło, wróciłam koło 1 w nocy i pewnie bym była później ale mąż sąsiadki wrócił i wypadało się ulotnić heh, nocka niestety ciężka bo Oliwia się budziła po tysiąc razy, po 4 dostała butlę i wzięłam ją do Nas, usnęła w końcu ale co chwilkę był płacz i tak do 6.30. Teraz razem z mężem udała się na pierwszą drzemkę, ja w sumie też miałam się położyć ale uzależnienie od BB jest silniejsze ;-) Dziś w planie obiad u teściów, popołudniu odwiedzimy moich rodziców i jakoś ten dzień zleci, pogoda fatalna zamiast aury lipcowej mamy listopadową :-( Na temat cc się nie wypowiadam bo rodziłam sn, nie chcę nawet wracać do tamtych chwil (tylko 11 h...) Oliwia była owinięta pępowiną a decyzji o cc nie było, połóg też był hardcore, długo nie mogłam dojść do siebie i fizycznie i psychicznie po porodzie.

Mega gratki suwaczkowe dla Dobranocki i Justysi :-)
Emiliab super, że z Twoim okiem coraz lepiej, a chciałam zapytać Franio przechodził tę ospę? Jak to jest z ospą jak już osobę wysypie to nie powinna już zarażać?
Aniawa moja śpi w pajacykach, przykrywam kocem i myślę że raczej nie marznie i życzę jak najmniej scysji z mężem a zwłaszcza po alkoholu, i miłej niedzieli :-)
Makuc współczuję zgrzytów między Tobą a D... zastanawiam się dlaczego ja się nie dostałam do tej kampanii i na jakiej zasadzie to działa ;-/, fajnie, że zmieniłaś fryz, pewnie się już na zdjęcia nie załapałam... a Alutce zeszła ta wysypka wokół ust?
Elusia Tobie też współczuję Kurewny, dobrze że mężuś przynajmniej ma na nią jakiś wpływ, co do oświadczenia ja wysłałam takie oświadczenie pocztą.
E-lona gratuluję u Laury kolejnego ząbka, fajnie że tak szybko wyszły, ja to normalnie zeświruję i osiwieję zanim jej wyjdą te zęby.
Rysia to pięknie Miłosz śpi, oby mu już tak zostało :-) i wierzę mocno że z siostrą Twą będzie wszystko dobrze no i dziś nadszedł ten dzień, kiedy się kurewny z domu pozbędziesz więc z tej okazji zamiast się uczyć to świętuj !!!
Kroma życzę zdrówka dzieciaczkom i Tobie!!!
Ida życzę żeby @ szybko sobie poszła...no i super, że Michalinka daje pospać mamusi :-) i nie nerwuj się Kochana :*** już miałam pytać ostatnio Michalinka już zdrowa, pytam o tą "sklejkę"
Mała_mi mam nadzieję, że te chwile trudne miną i znów z Twoim będzie dobrze, czego Wam życzę z całego serca.
Roxannka w końcu pifffka się wczoraj napiłaś a mnie nie było :-( fajnie że miałaś udany dzionek, ja szczerze mówiąc lubię takie dni, które są takie aktywne zaplanowane dni, chociaż ostatnio to wszystko robimy spontanicznie.
Dziulka super pomysł na suprajsa, mąż będzie zachwycony :-)
Doris fajnie, że naładowałaś akumulatorki no i medal dla J za śnadanko a do łóżka??? to będą dwa..., szkoda że Dorianek nie dał za bardzo pospać.
Happy witajjjjjjjjjjjj, gratuluję razkującej Amelki, fajnie że miło spędziłaś ten czas a tęskniłaś za Nami??? szkoda tylko że Amelkę tak wysypało :-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się z zalanej deszczem wawy :confused2:
U nas nocka nie najgorsza bo praktycznie bez pobudek, ale o 4 rano ryyyyk no wiec dospaliśmy u nas w łóżku jeszcze do 7 :happy:

makuc
, a ja tam lubie cie czytać wiec jestem happy że czuwasz na posterunku :tak:;-):rofl2: no i mam nadzieje, że dużo lekcji dzisiaj nie masz i bedziesz mogła troszke poleniuchować w niedziele, miłego nauczania :-)
ach i czekam na fotki na zamkniętym, strasznie mnie ciekawi twój nowy image ;-)

doris, nawet nie wiesz jak się ciesze, że u ciebie wszystko dobrze :-) ale ciii żeby nie zapeszyć ;-) no i zazdroszcze potupania, ja już nie pamiętam kiedy wyszłam sobie pobalować chociaż troszke :no:


happybeti, no nareszcie, chyba teraz na dłużej już do nas zawitasz :tak:

.Ja tak mam,ze te "parte" to dla mnie jak wybawienie- nie są bolesne,samo urodzenie dziecka to pikus w porównaniu do "rozwierania się".
a u mnie zupełnie odwrotnie, parte to koszmar a rozwieranie to pikuś :-D

rysia, mimo wszystko miłej nauki ;-) no i super że kurewna czasem się na coś przydaje :-D:-pkoniecznie daj znać jak siostra, trzymamy mocno kciuki za jej zdrówko!


kania
, jeszcze nadrobimy te piffko ;-) dobrze, że się pointegrowałaś "na żywo" z kimś hehe :-) przykro mi z powodu nocki, widze, że częściowo było podobnie, jednak nasze dzieciaczki się synchronizują :baffled: no i miłego dzionka dzisiaj życze:tak:
ooo przegapiłam twój "tysiączek" :eek: gratki ;-)

dobranocka, suwaczkowe gratulacje dla Ciebie i Justysi :-)


Zmykam na śniadanko, które mąż zrobił :-) i szykujemy się na teatrzyk dziecięcy, dzisiaj grają "Shreka"
rofl.gif
:-Da potem pewnie na wieczór wybędziemy do znajomych :cool2:
Miłej niedzieli, pomimo pogody :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry