reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziulson, no więc w sprawach z A. mieliśmy poważną rozmowę, że dajemy sobie szansę, że mamy dziecko, że oboje postaramy się zmienićto co kuleje itp, czekam na efekt.
W sprawach moich ujowo, zmarł brat 20 lat mojej najlepszej przyjaciółki :|
Białaczka, przeszczep się nie udał.
A ja mam do tego wizytę u onkologa 27.... koło pieprzyka mi się sora odbarwia i pieprzyk też i lekarz mnie wysłał do onkologa właśnie na badania...
A z Wojteczkiem ok wszystko, ząbkował ostatni tydzień więcn ie pisałam bo ledwo żyłam, mamy już 5 zębów.
 
reklama
STRIP dobrze ze potrafiliscie pogadac z A. a co do wizyty u onkologa- niewesolo ale mimo wszystko badz dobrej mysli bo nieraz sie czlowiek zadrapie gdzies akurat po pieprzyku.
WOJTUS ma juz 5 zabkow??? extra!!!!ukochaj go ode mnie:)
 
Witam się porannie.

Mój małżonek kończy dziś 27lat tak więc z tej okazji dzisiaj ulatniam się do mieszkania kuzyna, przyszykuję tam dobry obiadek i deserek. Pewnie wrócimy dopiero do domu na kąpiel małego.
Łukasz tak jakby wyczuł że tata ma urodziny bo rano zanim wyszedł G. do pracy to Łukasz bił mu brawo:-).
U nas dzisiaj jest SŁONKO! Jupi! Tak więc mam nadzieję,że to koniec deszczu i że pogoda będzie znowu letnia.

kania bardzo mi przykro z upadku Oliwii:-(.

A dzisiaj gratki suwaczkowe dla Kasia33!
 
melduje sie:)
humor adekwatny do częstotliwości wizyt na bb
dzisiaj oczy na zapałkach
mąż po drugiej nocce z rzędu
jutro ma dniówkę
a mi się jakimś magicznym sposobem ulatnia cierpliwość do miałkającej ostatnio namiętnie córki
do nadrobienia może później:*
 
Dzińdybry...
Przede wszystkim foch na Maqucka,ze awatarka nie widziałam...buuu- to Ty nie wiesz,ze do rana dla Beti trzeba zostawić????No,ale mój foch nie trwa długo i znalazłam Ci tajemniczy avatarek TAJEMNICZA Maqc.jpg
<My wczoraj sie wczasowalismy nad jeziorem- faktycznie w naszym rejonie fajnie-tropikalnie sie zrobiło:tak:.AAAA...no,tak,z tego wszystkiego to nie napisałam,że M . był zmuszony zawrócic z połowy drogi- nie pytajcie,dlaczego:no::crazy:.Ja tylko mu mówiłam,żeby na drugi raz uważał,co mówi,bo tak przed wyjazdem jęczał,że mu się nie chce,że taka pogoda sie robi,a my zamiast razem nad jeziorkiem to tak ło,że żeby jeszcze tydzień- no i ma!Nie,żeby nie było fajnie,że jeszcze go mam trochę,ale takie przeboje i komplikacje to lepiej żeby jednak nas omijały.A tak w ogóle,to jeszcze bardziej bym się cieszyła,jakby akurat teraz mnie nie nawiedziła @,a tak to znów "ŁO"!Wiem,wiem,i to o koniu i marynarzu...ja chyba jednak wole przeczekac- a nuz się wyrobimy w czasie;).
Ten wyjazd to tak spontanicznie nam do głowy przyszedł,na poobiednim spacerku,zapakowałam podwieczorek i picie dla Amelki i hajda nad wodę.M. pływał,ja z racji @ niestety zrezygnowałam...:-(.Amelka mega szczęśliwa - łaziła sobie po piasku i po wodzie przy brzegu,cieszyła sie,bo było kilkoro dzieci;piasek,wodorosty,slimaczk,patyczki- wszystko szło do buzi-no,trudno...musi sie nauczyc,że to niejadalne- nie ona pierwsza i nie ostatnia takich rzeczy sie "naje".Jak zdążę,to wrzucę fotki na galerię:).
W drodze powrotnej padła,mimo,ze siedziałam z nia z tyłu,zagadywałam ,rozsmieszałam- zasnęła w pół śmiechu,nic nie pomagało- tak się wymęczyła.Wzięliśmy do domu z fotelikiem,tam jeszcze dodrzemała chwilkę,jak się przebudziła,to ekspresowa kąpiel,coby piasek z dupska wypłukać(mam pieluszkę do pływania,taką wielorazową,swietnie zdaje egzamin,bo nic sie nie przedostaje,ale jak ją zamoczyła,to zdjęłam,żeby wyschła i drugi raz juz jej zwykłe majteczki założyłam,a te juz tak przed piaskiem nie chronią...).
Szukałam na necie ubranek z filtrem Uv,zeby się tak nie trząść,że się Niunia poparzy,bo ona sie bawiła,a ja miałam schizę:sorry:- ale u nas to jest drogie...ok.130 zł+wysyłka i to jest jakby pajacyk,więc Amelka zaraz by z tego wyrosła,a mi chodziło raczej o taki większy t-shirt,to jednak poprosze m.,zeby we Fr. cos poszukał,może sie trafi coś na wyprzedażach.
Bałam sie,że po tej drzemce bedzie "wojowała" do północy,ale jakoś udało mi sie ją spacyfikowac i zasnęła.W nocy pobudki na butlę jednak były:crazy:- czemu to moje dziecko do noworodkowych zwyczajów wraca???Nie może jak człowiek najeść sie normalnie i iść spać?A ona wypije 120 i dalej ni chuchu,a potem budzi sie z głodu:crazy:.
No,to się rozpisałam o sobie;-).
jeszcze tylko gratki dla Pani Magister Monimoni :-):tak:.
I dla naszego najmłodszego - czyli
Pawcia :-)-Kasia 33- Dla Ciebie i Synka best wishes i gratulejszynki:tak::-)
Strip-
no,to Wojtus mocno zębaty:)- gratki:-)
co do "słownika" naszych dzieciaczków,to u nas jest tak,że kojarzy i reaguje na polecenia"pa-pa,buzi,kosi-kosi/brawo".rozumie "mleczko-am,picie,smociu,kupa,nie,nie wolno,niedobre".Ale "mama" i "tata" chyba jeszcze "bezmyślnie" wypowiada.a ostatnia faza u niej to "gęganie"- ciągle słyszę"kągo,gągoł,kęgę "itp
No i spadam,bo słoneczka wstały
:-):tak:.
Aaa,i jeszcze hepiberzdej dla Małegomi,bo podglądnęłam,ze pisała o tym:-).

 
Kasia zdrówka dla Twojego szkraba
Strip mam nadzieje ze to tylko jakies przebarwienie:**gratuluje liczby ząbków u Wojtusia, u nas tylko 2:)
mała mi miłego dnia i wieczorku urodzinowego:)) super, że akurat to mieszkanko macie i tam sobie możecie dziś sami posiedziec:)
Iduś no co z Tobą? gdzie Twoje super wypasione pościki?mam nadzieje, że humorek sie poprawi i naskrobiesz coś więcej dziś:)

Miłego dnia, uciekam popracować bo dziś znów full roboty:///
 
BRY DZIEŃ.

eb3bc48e36a3626b76ab80228a4daad9.jpg

Wyspanie adekwatne do obrazka powyżej. Ja nie wiem co się z moją Alutką dzieje i kiedy to minie ale w nocy średnia pobudek = 1/godzina + ryk niesamowity + nic nie pomaga :confused2: i nie wiem czy teraz bardziej mi szkoda jej czy nas, bo od 2 tygodni chodze notorycznie ledwotomna. No ale nic - wir schaffen es ;-):laugh2::rofl2:

DORISKU hejoł :* spokojnego dnia w pracy życzę oooo IKA i Tobie tez, bo widzę [czytam] że masa robotje na Ciebie dzisiaj czeka.
KASIA wszystkiego suwaczkowego dla Ciebie i Pawełka.
HAPPY
a) dobrze, że Twoje fochy nie trwają długo, bo maquc smuty by był jakby inaczej było [oczywiście nie myliś TYCH fochów z TYMI DORISKA proszę ;-):happy:]
b) zazdraszczam plazowania nadjeziorowego. u nas standardowo lało, leje i pewnie lać będzie (chociaż jakimś cudem wczoraj udało mi się na ponad 2h spacer z Alutkiem wybyć i nawet nie zmoklam za bardzo)
c) co ja czytam HAPPYmen wrócił? hm mam nadzieję, że to nic poważnego. Domniemam awaryję samochodu? No tak - trzeba uważać co się mowi, bo czasami mikrokosmos się w to wsłu****e i nieoczekiwanie spełnia nasze życzenia. Szkoda, że nie ma to miejsca wtedy, kiedy takie ziszczenie życzeń jest nam NA PRAWDĘ potrzebne :confused2:
STRIP ja nie chcem Ciebie w roli przeciagu! ja chcem więcej STRIP! o! poza tym mam nadzieję, że z tym pieprzykiem nic poważnego się nie robi i gratki zębowe dla Wojtusia!
IDA wracaj do nas! w grupie raźniej niemrawośc spowodowaną marudami przetentegować w sobie! :****

Alutek właśnie mnie maltretuje, żebym jej ręce podawala, tak żeby sie podnieśc mogła :rofl2: mały kochany terrorist.

*doczytałam

wszystkiego naj dla MAŁA_MImana:)))) i stosunkowo udanego świętowania! i widzę, że nie tylko Łukaszek wyczuł dzisiejsze święto, bo i pogoda dopisuje tak jakby wiedziala o co kaman:)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Roxi jak dzisiaj Ptyś się miewa? Dopadła go choroba? No i buziaki dla niego za 'mamamama' :-).Oj jak bym chciala ,zeby mój Dorian choć nie chcący tak powiedzial ;p
efa no to klasa z tą imprezką. Takie spontaniczne decyzje są najlepsze. Super ,ze się wybraliscie i ze bylo tak fajnie.
Mamaagusi wiesz jak jest w tych urzędach ... mówia tak ,zeby ich nie zrozumiec ;-)
aniawa a ja to chyba jestem już na tym etapie 'wiekowym' ,ze chętnie przenioslabym się gdzies gdzie jest cisza spokój i łono natury , a nie: halas , gwar i smród unoszących się spalin. Zazdroszczę takiego spokoju.
Anka-spe to faktycznie kondycha niezla , jak po 4-5 godzis spacerujesz ;-). Dobra zońcia z Ciebie.
Emiliab fajowo ,ze pozbedziesz się starych ciuszkó. Ja na razie upycham do szafy i muszę wreszcie je powystawiac na allegro , bo niedługo same z szafy wyjdą.
E-lona masakra jakas z tymi mlekami. I bądź tu mądry. Ehhh niefajnie ,ze takie zamieszanie.
Sheeney słodki awatarek :-) A jak dzisiejsza noc?
kroma ale wczorajszy dzień to tak wymeczył Cie pozytywnie. Ja tak lubię ;-)
paolcia te nasze dzieciaczki nie są głupie i wiedza u kogo mogą sobie więcej pozwolić , a u kogo nie. Jak babcia robi wszystko co Julcia chce to nie dziwne ,ze malutka jest zadowolona. A jeszcze jak babcia nosi na rękach to już wogole mama chwilowo jest w odstawce. Tak sobie ,ze gdyby kregosłupy były z tytanu to może i ja nosilabym malca częsciej :-D. A tak to na szczęscie nauczylam go ,ze mama chętnie się pobawi , a nie ponosi ;-). A co do placzu , to moje dziecko tez za mną (za nikim zresztą) nie płacze i ja się cieszę.
kania a te krostki ma czerwone? No i współczuję upadku Oliwki.
Makuc gdzie Twój awatarek? Az Cie nie poznałam! Czytam ,ze poszukujesz tego jednego -jedynego! Gud lak ;-) A co do dzisiejszego obrazkowego motta , to jakbym siebie widziala.
Ika co do tego rozumienia to fajnie to wytlumaczylas :-).
dziulka fajnie ,ze wieczorna imprezka niespodzianka się udała! No i gratuluję usłyszenia tego pięknego pierwszego „mama” :-)
monimoni temat ciekawy , ale ja to bym chyba podeszla do niego za bardzo z humorem ;-D
strip współczuję straty znajomego :-( .Trzymam kciuki za sprawy z małzem i z wizytą u onkologa. Daj znac co powie.
Mała-mi najlepszego dla małza. I co w koncu zrobisz na kolacyjkę?
Ida przesylam wirtualnie trochę cierpliwosci :-) Trzymaj się tam jakos i nie daj się alkaidzie.
Happy Ty strzelasz focha makuckowi ? Hehe ;-)
No i mimo wszystko cieszę się ,ze mogliscie spedzic wczorajszy dzionek z małzykiem. No a z @- to zawsze się przypałęta wtedy , kiedy nie trzeba :-(


sarisa normalnie karny jeżyk czeka. Niby wrócila do domku .... i co? I zniknęła. Ty, Ty, Ty!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry