reklama

Październikowe Mamy 2010

hej
u mnie cd.wszystkiego pod górkę...wczoraj już się nie zjawiłam na bb bo zapakowałam Miłosza w auto i pojechaliśmy do mojej sis do wawy (wróciliśmy grubo po północy).Najprawdopodobniej czeką ją ok.6 tyg w szpitalu....boszeee gdyby mogła być wróżką to wyczarowałabym jej lepsze życie albo choć złowić złotką rybkę która spełnia 3 życzenia (miałabym tylko jedno:zdrowie dla siostry). Powiem Wam że nieprzespane noce,dziecko terrorysta,kłótnie z facetem,wkurzająca kurewna to wszystko to nie problem (mam nadzieje że nikogo nie uraziłam)...to wszystko to taka błahostka przy braku zdrowia!!!!Trzymajcie kciuki za cud...bo przecież cuda się zdarzają i w tej całej beznadziei należy nie zwątpić i mieć nadzieje na lepsze jutro:happy:
Co do szkoły to się nie uczę...w mej głowie zanikły wszystkie szare komórki (co ma być to będzie)a jak nie będzie to przecież są poprawki we wrześniu i jakoś se dam radę:tak:
Sorki dziewczyny że ja tak ciągle o sobie,że Wam nie odpisuje ale naprawdę brak mi weny. Wiedzta jednak że myślami jestem z Wami:-)
 
reklama
właśnie się zastanawiam czemu mi on tam wskoczył ten bejbe, coś pokręciłam hehe, ale też mi się podoba

Natolin- o co to to nie, chyba że mi ktoś urodzi 3cie :)
rysia- będzie dobrze, a o tą rybkę to ja też się modlę, będzie dobrze, trzymamy kciuki za siostrę
makuc- przecież byłam u dentysty i zęby czyściłam, chciałam się pochwalić moim nowym uśmiechem, ale serio to ohydna jest
 
Rysia przykro mi że u siostry brak poprawy! Trzymam kciuki żeby Wam się zdarzył ten cud!!! Bo przecież one są :tak: trzeba tylko mocno wierzyć, że siostra z tego wyjdzie! I zgadzam się z Tobą, że czasem wyolbrzymiamy wiele rzeczy, bo tak to już jest! Ale przy chorobie kogoś bliskiego wszystkie te pierdoły wydają się nieistotne i śmieszne! Trzymaj się!
 
PAOLCIA zdrówka dla Julinki!
NAT a pamiętam jeszcze jak pisałaś, że masz nadzieję, że Pudzianek dopiero po Waszych wakacjach się mobilny zrobi a tu ooo :rofl2:
RYSIA cuda się [wbrew pozorom] zdarzają i tego z całego sedrucha Wam życzę!
KROMA typka zęby ma bezbłędne. mogłaby z powodzeniem w horrorach za upiory robić :laugh2::rofl2::rofl2::laugh2::happy::rofl2:;-):-p
 
RYSIA tulę!!!! ja wiem, że zdrowie jest najważniejsze.
KROMA też bym chciała, żeby mi ktoś kolejne dziecko urodził :-/
MAKUC on chodzi przy meblach i szybko raczkuje od dawna w sumie i tak sobie myślę, że jednak na wakacjach łatwiej z takim dzieckiem już chodzącym samodzielnie, choćby tak niepewnie, ale samodzielnie
 
hje mamuśki
piszecie, że dzieciaczki czasem budzą się z płaczem - u nas też tak było przez prawie miesiąc.
zajrzałam wiec do mojego podręcznika ;-) i przeczytałam, że powodem mogą być 2 sprawy
1. rozkopywanie się i marznięcie - oczywiście ma to miejsce, budzę się kilka razy w nocy i przykrywam małą, wsadziąłm ją raz do cieńkiego śpiworka to subana i tak się z niego wydostałamachając nóżkami przez sen.
2. dziecko chce się po prostu przewrócić z plecków na brzuszek, albo odwrotnie. Należy mu pomóc, dac smoczek, jesli używa i zaraz powinno usnąć - ta wskazówka wprawiła mnie w osłupienie, bo jest po prostu skuteczna na 100%
Wczaśniej kiedy budziłą się z płaczem lecieliśmy butlę robić, wodę podawać, przytulać, pieluszkę zmieniać itd, a wystarczyło dziecko przewrócić i przykryć...:szok:
 
NAT u nas dopiero Alutek zaczyna się samodzielnie przemieszczać ale też wydaje mi się, że tak jest wygodniej (chociaż oczy wkolo glowy mieć trzeba)

a gdzie KANIA :confused::confused::confused::-(
 
Witam się z rana i biorę się za nadrabianie, a jest tego dużo ;-) jedynie co mnie napawa dziś radością to po 1) Zuzek dał nam pospać do 7:00(co ostatnimy czasy się nie zdarza, bo wstaje o 5:00), a po 2) to piękne słoneczko za oknem - wrócę hehe chyba, że Zuzek wstanie albo kosmici mnie porwą ;-)
 
reklama
SHEENEY tylko, żeby się nie okazało, że Twoja mama po jednym dniu z małym terrorystą zwątpi i jednak cofnie deklarację niesienia pomocy;-) i nie dziwię się, że masz dosyć!
w związku z powyższym życzę Tobie, sobie, IDZIE, ROXI i wszystkim pozostałym mamom "wyspanym inaczej" powrotu, tych lepszych dla naszego snu, nocek :rolleyes2:

Jak mama zwatpi to bedzie jeszcze moja babcia,tata i brat :-p

Rysia bardzo mi przykro...:-( Przytulam sie mocno.Jezeli ktos naprawde wierzy to wszystko jest mozliwe wiesz:-)

Lasotka u nas zadna z tych przyczyn nie jest powodem placzu.Zeby tez nie.Tak po prostu.Albo cos mu sie sni zlego.

Sariska fajnie,ze jestes:tak::-)


Duzy Tomek sie rozchorowal i wrocil juz z pracy:-( .Jutro tez wzial wolne ,teraz sobie spi.Mam nadzieje,ze nie zarazi malego i ze mu szybko przejdzie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry