Hejka. Wybaczcie, ale nie dam rady dzisiaj nadrobić. Młody ma powtórkę z rozrywki, czyli ryku i niespania ciąg dalszy

Rano drzemnął się pół godziny (po nieprzespanej nocce). Po południu trochę nadrobił, bo przespał ponad dwie godzinki. Wieczorem myślałam, że będzie normalnie. Zasnął o 18:00 i myślałam, że będzie dobrze. Zabrałam się za czytanie bb i... Niestety po 19:00 czar prysł i zaczęła się histeria :-( W końcu przed 20:00 zabraliśmy go z łóżeczka. Zasnął spacerując po dworze, chyba godzinę później

Póki go kołysałam w wózku nie było źle, bo nie marudził. Przed chwilą przełożyłam młodego do łóżeczka i zobaczymy czy pośpi. Idę spać razem z nim, bo w dzień nie miałam możliwości. Obawiam się, że nocka może być podobna do wczorajszej. Drugiej bezsennej nocy nie przeżyję
Makuc mój już kilkakrotnie usiłował opustoszyć doniczki, wyjadając ziemię.
Doris współczuję nocki :*
Dziulka widzę, że nie ja jedna mam nieruchawego chłopa. Mój to nie dość, że nie lubi tańczyć, to na dodatek kompletnie nie ma słuchu ani poczucia rytmu.
Resztę doczytam jutro, bo nie widzę na oczy :-(