reklama

Październikowe Mamy 2010

Heloł. Pomimo okropnego wieczoru, nocka upłynęła w miarę spokojnie. Młody raptem raz upomniał się o smoka. Wstał o 5:00, ale to ostatnio standart. Niestety ja niespokojnie spałam i budziłam się kilka razy "macając" męża, bo wydawało mi się, że Wojtek jest u nas (jego rękę wzięłam za dziecko:-D) i spada z łóżka :confused: Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje.

Ida, Ulisia suwaczkowe gratki dla waszych maluchów!

Młody padł na pierwszą drzemkę. Spadam zrobić sobie śniadanko i nadrobić coście wczoraj pisały. Trochę się uzbierało przez cały dzień :tak: Potem muszę posprzątać, bo jutro mamy gości urodzinowych córki.
 
reklama
Bry z rana...
Ida, Ulisia mega gratulacje suwaczkowe dla Was i Waszych Skarbów !!!
Happy, Aniawa super, że pospałyście dziś lepiej.
E-lona i co z tym Nan-em wyjaśniło się coś? ja kupuję już 3, na tych opakowaniach na dole jest wyraźnie napisane powyżej 9 m-ca.
Roxannka, Makuc jak po nocce? wyspane?
Paolcia, Roxannka jak Wasze Szkraby?
Doris miłego weekendu w górach :-)
Emiliab Franio to do tej Twojej spódnicy przywiązany bardzoooo ;-)
Sarisa ja też lałam z tego kawału, mężowi dam dziś poczytać bo wczoraj biedny usnął...

Nocka do bani, a z rana nie wiem czy mi się przywidziało czy nie ale chyba Oliwka ma górną perełkę, jeszcze muszę się upewnić jak wstanie z drzemki coby być na 100%, bo na razie jest fifty-fifty. Ja już po śniadaniu i kawie, chyba trzeba drugą robić, mięso już się piecze, mieszkanie posprzątane (nie myślcie że dziś) planów konkretnych brak, mąż w podróży ale nie długo wróci. Za wiele nie ma co nadrabiać, przez me wczorajsze zasiedzenie...
 
Kania,uuu,bidulka- teraz Ty niewypoczęta...Fajnie,jakby Oliwka miała kolejnego zębolka- ja tez wypatruję i raz zdaje mi się,że dziąsło spuchnięte i jest tuż-tuż,a potem znów nic...
...a na "moim" Nanie jest napisane,że ok.10go mca nalezy zmienic na 3.
Aha,to nie ten wątek,ale zapytam- dajesz Oliwce zwykły Nan?Bo może warto by przez ten okres obserwacji pod kątem alergii przejść na HA?Wiesz,on nie pomoże,jak jest skaza,ale ma te białka częściowo rozbite,to zawsze to mniej alergenów...fakt,że dość drogi,bo puszka 400g prawie 30 zł...Ja dawałam go Amelce ,póki nie upewniłam się,że może jeść mleko...
Helou Maqcku:-)
 
no i dooopa. Nie dam rady ze zrozumieniem wszystkiego przeczytać, bo Mloda nad uchem gdera i rozprasza.

IDUŚ suwaczkowe gratulacje dla MISIALINKI! :)))))
helloł HAPPY :*
i spadam, bo lekcje czekają :-(
 
witam z rana. mam nerwa jak szlak i nie wiem na co/kogo. w nocy o 2.10h mloda zrobila alarm o butle ze caly blok ja slyszal az moj sie wydarl na nia bo przeginala. dal butle i poszla spac. od 7.30h pobudka. serio mam dosyc!!! robota mnie doslownie chyba zabija i to rzutuje na tym co sie w domu dzieje i moim podejsciu do dziecka ktora przeciez kocham jak wariat. najbradziej mnie wrwia ze maz do niczego w domu dupy nie ruszy jak mu nie powiem a wkurza mnie ciagle gadanie a jak wroce z pracy to nieraz tego nie zrobi... szlak mnie trafia ze ja przy malutkiej przeciez wtedy Leane musialam zrobic wszystko + dom. cos czuje ze jutro przy tesciowej zrobie haje,zeby ona jako matka przemowila mu do sluchu zeby bez proszenia/blagania/rozkazywania ruszyl w koncu to dupsko i w domu cos zrobil.kiedys wrocilam z pracy o 20h i widze jeszcze szklanke z wieczora na stole...myslalam ze potluke ta szklanke!!!normalnie przegina nieraz. mimo ze go kocham bo jest tego wart to chyba musze mu klepy porpostowac i postawic do pionu bo ja tez robotem nie jestem. albo pozabieram mu gry od kompa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mamw razenie ze jak on sam jest z mala to ja posadzi, da tone zabawek i ciupie na kompie ile wlezie. kiedys z pracy dzwonie i pytam czy byl na spacerze (super pogoda byla) a ten ze jeszcze nie, ja mowie jak to nie???????????????? to co ty KKK;;;; robisz?! dopiero jak wydarlam paszcze to poszedl na spacer z mala. noz w morde pogoda boska a ten dziecko w domu bedzie kisic???? o nie!!!!!!!!!!!!!! mam dosc mojej roboty-to fakt, wracam zrypana jak cholera,a szczegolnie jak wracam kolo 21h. mam tak dosc ze doslownie chyba w sierpniu na chorobowe pojde bo juz nie daje rady. wykanacza mnie to psychicznie i fizycznie.
Maz chce nauczyc Leane spac od 20h do 8h rano ale widze ze miedzy 2-4h rano musi byc butla bo jest ryk.fakt-wstaje on (no jeszcze by brakowalo zebym ja wstawala podczas gdy on nie pracuje!) , ale zanim sie pozbiera z wyra to mloda daje czadu na caly blok. ja sie rozbudzam. jestem mega zmeczona i czuje ze dalej tak byc nie moze.... jak pracuje na popoludnia, to ja wstaje do malej np o 8h potem sie pobawie z nia, potem sprzatam, gotuje i do pracy juz wychodze lekko zmeczona. a maz jak ja rano jestem to najczesciej kompa wlacza... ostatnio ja w kuchni latam przy garach bo czas goni i mowie zeby dal dziecku jesc bo poludnie to walnal mine jakbym conajmniej kazala mu isc na piechote do PL!!! bormalnie zjebke dostal od razu, ze nie dam rady karmic dziecka i jednoczesni np panierowac kotletow. z kolei jak na rano mam to popoludniu po powrocie zmeczona (bo rano tez jest niestety zapierdziel) musze naszykowac nam jesc zajac sie domem. SAMA. szanowny pan dupy nie ruszy. jedynie jak sie wkurze to mowie ze dzisiaj garow nie tkne chocby splesnialy to wtedy on myje albo jak widzi ze padam na ryj to sam sie tego podejmuje..... serio... mam dosc takiego zycia. szkoda ze ja tak nei robilam-zajmowac sie tylko dzieckiem jak w domu bylam. jeszcze wtedy Leane nie umiala sie soba zajac bo malusia byla i na biegu nawet jadlam jak dziecko spalo.wojna wisi w powietrzu....

poza tym gratki suwaczkowe dla IDY i ULISI.

a co do LUTY MALGOS to na NK dawala zdjecia ostatnio jakos jesli pamietam.
 
reklama
witam laski ja was przeleciałam, tak mniej więcej wiem, że znowu wesoło było, a ja nie mam pojęcia co mi zaszkodziło, albo faktycznie jakiś wirus, albo od warzyw, jadłam dużo buraków i brzoskwinie, a ja mam taki żołądek jak bulimiczka, że jak coś nie tak zjem to wymiotuję, tylko w przeciwieństwie do niej to się nie zmuszam, a ja tego nienawidzę.

teraz trochę lepiej, słabo mi, nic nie jadłam, czuję się jak w ciąży, gdybym z M nic do mc nie robiła przez tą @ to bym pomyślała że ciąża.


Ida- Gratki i Ulisia też


Mam gości i nie chce mi się sprzątać, przyjęła bym w tym syfie, ale jeden to kolega mojego M, którego nie znam, więc nie będę mu siary robić.

Tyle kochane, jak się doprowadzę do ładu i składu to poczytam co u was słychać.

I mój jeszcze kwiczy, mógłby schorowanej matce dać spokój.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry