Dzień dobry...
...u mnie nastrój taki se...melancholijny mogłabym rzec...To przez zbliżający się,niestety,wyjazd M. ...eeech,co tu dużo gadać...ciężko mi,jak sobie pomyślę,że teraz dłuuugo Go nie zobaczę...:-

-

-(...na niczym skupić sie nie mogę,bo głowę mam nabitą tymi myślami...wybaczcie,kochane,ze Was zaniedbuję ostatnio i nie mam czasu na BB,oprócz poranka,gdy moje Słonka śpią,ale każda chwila razem jest tak cenna,że nie potrafię z nich zrezygnować...Dla tego też tylko króciutko i tylko niektórym odpisze na razie...przepraszam,ale skupic sie nie mogę jakoś...


SARISKA masz jakiegos linka do tych spotów? bo nie oglądałam a z chęcią bym zobaczyła o co chodzi.
Maqcku-widziałam,że już dostałaś linka,ale ja na Twoim miejscu tak bym się nie dopominała,bo ja wczoraj niechcący już 2 razy to widziałam i ...błeeee

- jeszcze nam to uszami będzie wychodzić...

E-lona- ja Cie nie wywoływałam,bo zauważyłam Twój post o mleku;-).No,ja właśnie kupowałam w Rossmanie ,taki podwójny kartonik (2x300 g -24 zł,jak kogoś interesuje

) i tam było napisane "po 9tym mcu".
Kania też takie chyba ma.Ty musiałaś widziec już chyba nową partię,"zunifikowaną".Sama nie wiem,co o tym myślec,ale piszą ,że od 10go,to daję...
Elwirka- rozumiem,że nie chciałaś siostrze "na głowie" siedzieć,może jednak ta krótka "wyprowadzka" wystarczyła,żeby Twój małż zrozumiał i przemyślał- piszesz,że przepraszał i obiecywał poprawę.Oby ,oby

.Powodzenia u lekarza.
Dobranocka,Dawidowe,Efa- zdrówka dla Waszych skarbów,dobrze,że powoli im mija.A na biegunkę polecam uparcie banany

- nawet jest w aptekach specjalne "mleko" z Humany,na bananach oparte
Humana - Banany w praktyce pediatrycznej.
Sama kiedyś sie nimi leczyłam po zatruciu
Idy nadal niet...rozumiem,ale i tak tęsknię...:-(
...my wczoraj cały dzień na wioseczce u siostry M.Amelka tak cieszyła się z tego,że piesek kręci się przy niej,że nie umiała poradzic sobie z emocjami- zaciskała piąstki,krzyczała z radości i...może się mylę,ale mam wrażenie,że świadomie wykrzykiwała imię pieska ,który wabi sie Fanta.Brzmiało to raczej "Tanta",ale było powtarzalne,a na widok drugiego psa juz tego nie krzyczała,choc tez się cieszyła.Co do "oczu dookoła głowy",to wczoraj o mało na zawał nie zeszłam.Przygotowywałam obiad,bo Dorotka była w pracy,Amelka bawiła się w pokoju- oni mają połączony częściowo z kuchnią,więc miałam ją "na oku".W pewnym momencie zuważyłam,że zaplątała się w firanę.Poszłam ją wyplątać i co widzę???Okno takie balkonowe tylko przymknięte,a ...tarasu niet!tylko ziejąca w dole dwumetrowa dziura w ziemi!!!- rozebrali stary,bo trzeba postawić nowy.Ale ochrzaniłam towarzystwo (czyli mena Dorotki)- sami maja Zuzię,1,5 roczku i nie pomysleli o żadnym zabezpieczeniu!!!!Nawet nie chcę sobie wyobrażac,co by było,gdyby nie zaplątała sie w tę firanę,tylko bez przeszkód dotarła do tego okna i je sobie dalej otworzyła!!!!


9 mcy dzis kończą
Dorianek
i Tomuś -Junior
Doris,Sheeney-dla Was i Chłopców wszystkiego najnajnaj:-):-):-)
:***
"podglądnęłam",że Kania juz się zjawiła,więc idę poczytac,co napisała
.miłego dzionka wszystkim :***.A my może dziś jeszcze wyskoczymy nad jeziorko,ale to zależy- nie sprawdzałam prognozy i nie pamiętam,czy M. nie ma jakichś ważnych rzeczy do zrobienia przed wyjazdem