reklama

Październikowe Mamy 2010

Czarodziejka brawa dostałam i nawet na stojąco. Ona jest po prostu rozbrajająca. Zasnęła nawet szybko. A jak usypiam? Kładę do łóżeczka, daję smoka i w sumie to nad nią stoję, bo gdy tylko odejdę to raz dwa i już na brzuchu jest, potem na czworaka i za chwilę już stoi i patrzy co robię. Trzymam ją jak się próbuje odwrócić i się wtedy wkurza, a jak się porządnie wkurzy i płacze, wkłada paluszki do buzi (które ciągle wyciągam i zastępuję smokiem) to znaczy, że zaraz uśnie. Łatwiej było jak nie była mobilna. :)

Dziulka gratuluję zęba Leane.

Alicja pojawiłaś się i pewnie zaraz znikniesz jak się mąż pojawi. A wiesz, że znowu mi się śniłaś? Powodzenia w pieczeniu ciasta. Blok już ocieplili? Co do aklimatyzacji to pewnie szybko się z tym uporasz. Zaraz na placu zabaw poznasz inne mamuśki.

Elwirka życzę lepszego wieczoru.

A mnie dzisiaj chyba przez tą pogodę głowa rozbolała, ale po tabletce już jest ok. A wczoraj dostałam jakiejś telepawki i w głowie mi się kręciło jak wróciliśmy z eskapady.
Album już wymieniony. Mąż zadzwonił do innego kerfura, który mamy o połowę bliżej i tam udało się wymienić.
 
reklama
E-lona,ale zasypia w łóżeczku.Mój też kiedyś tak zasypiał.Włączałam pozytywkę,kładłam do łóżeczka,dałam smoka i sam zasypiał.Coś mu się pozmieniało jak skończył 6 miesięcy,że przysypiał na rękach i kładłam do lóżeczka jak jeszcze dobrze nie zasnął a teraz? Bujanie,śpiewanie,rączki!A po chorobie to już koniecznie,a to co piszesz o mobilności to fakt,kiedyś było łatwiej,a teraz ciach i na brzuch a za chwilę już na stojąco.Ja nie wiem jak to zmienić...
 
No, ja się obudziłam a Justyna właśnie usypia. Miło :-) M. ją wykąpał, ja najadłam i jest gites. na marginesie dla Alicji - Alicja, najadłam NIE kocimi przysmakami tylko kaszą ;-)
A co do wesel mam podobne zdanie - to męczarnia dla maluszków i... dla ich rozerwanych pomiędzy dobrą zabawą a zdroworozsądkową (nie podpitą) odpowiedzialnością rodziców.
Czekam na fotkę pierwszego ciasta! A póki co wrzucam zdjęcie sushi, które zrobiłam parę dni temu, a wzbudziło zainteresowanie:

sushi.jpg


EDIT:

Czarodziejka
, myśmy po chorobie mieli problem z usypianiem ale tylko przez dwa dni - szybko wróciła do normalnego trybu (kładę do łóżeczka, daję kaszkę, potem przychodzę, odbieram butelkę i wychodzę, a ona usypia).
 
Ostatnia edycja:
Czarodziejka tak, sama w łóżeczku zasypia. Wg mnie jak chcesz oduczyć zasypiania na rękach musisz to zrobić drastycznie, tzn. odkładać do łóżeczka, a jak bardzo się rozpłacze to wziąć na ręce, uspokoić i znowu do łóżeczka. Ja tak zrobiłam z synem. A i jak się zdecydujesz i zaczniesz to nie odpuszczaj. Wiem, że jest to trudne, bo duuużo płaczu przy tym, ale warto, bo z wiekiem chyba coraz trudniej będzie.
Dobranocka jak zwykle wszystko co robisz wygląda apetycznie.
 
dobranocka- smakowicie wygląda
e-lona- mój też tak mobilny jest i co chce spać to na brzuchu i na czworakach ląduje i ryczy, ale po jakimś czasie pada.
czarodziejka- ja też tak umiem pozować.
 
uuuuulala ale do nadrobienia było....wczoraj nie zaglądnełam na bb bo cały dzień byliśmy nad jeziorkiem a wracając dopadła mnie straszna migrena i do poznego wieczora wegetowałam niestety:-( na szczęście dziś już czuję się lepiej:-)
happy podziwiam Cie, że dajesz radę bez męża tyla czasu ,pewnie nie jest Ci łatwo...ja bym umierała z tęsknoty
sarisa, doris super, że udało wam się spotkać:)) szkoda, że fotki na zamkniętym
onesmile, lolisza dużo zdrówka dla Waszych maluszków!:-)
emiliab widzę, że i Ty dołączyłaś do mamuś z problemami z facetami....mam nadzieję, że się dogadacie i wszystko się jakoś ułoży:***
rysia jeszcze raz duuuużo zdrówka dla siostrzyczki!!!!!!!
Roxannka jak Wercia zaczęła raczkować to też cieszyłam sie ogromnie.....przede wszystkim dojdzie tam gdzie chce i już nie muszę przy niej siedzieć bo do tej pory był płacz jak tylko z pokoju wyszłam
rysia :*** straszne kiedy małe dzieciątko musi odejść:(((
makuc wypoczywaj korzystaj z pomocy rodziców ile się da:))
dobranocka podziwam Cie, że Tobie się chce robić takie rzeczy i kiedy na to znajdujesz czas?

Więcej nie pamiętam bo przyznam, że szybko czytałam coby nadrobić póki dziecie śpi
A u mnie w pracy po prostu masakra.....pierwszy dzień bez kierowniczki, istne wariactwo no ale jakos trzeba przetrwać te 3 tygodnie i potem ten wyczekany urlop:)))
 
RYSIA u mnie ciąża spożywcza też się rozwija...
ALICJA ja się nie śmieje - jeszcze nigdy ciasta nie upiekłam, za to załamałam się tym (jeśli dobrze zrozumiałam), że zamierzasz nigdzie nie wychodzić teraz?? :-(
co do wesel mam podobne podejście jak Ty, chociaż nawet ostrzejsze, bo uważam, że dla 4-5 latków wesele też nie jest miejscem odpowiednim. Byłam w ten weekend na weselu i jak patrzyłam na te umęczone dzieci nawet starsze niż 5-letnie, które patrzyły na pijanych ludzi i siedziały w tym hałasie to naprawdę było mi ich żal!!!
ELWIRKA to to trzeba z własnym "sprzętem" do okulisty przychodzić?:-/

jestem prawie spakowana. i jakoś na nic nie mam ochoty :baffled:
 
natolin- ja tak samo uważam, jak byłam jeszcze w ciąży z Arkiem, to byłam na weselichu, gdzie bawiła się Olki rówieśniczka, czyli wtedy miała jakieś 1,5 roku, ja Olkę zostawiłam w domu, ona o 8 już śpi a ta jeszcze się bawiła jak ja poszłam po oczepinach i z pijanym ojcem tańczyła, wyglądała jak naćpana, rodzice powiem co niektórzy to durni są , jak nie mają co z dzieckiem zrobić to ktoś musi się poświęcić i zrezygnować, albo trzeb było dzieci nie robić.
Pakuj manatki kochana :)
 
Natolin ja jak nie mam na cos ochoty to potem dobrze sie bawie i mam nadzieje, ze u Ciebie podobnie bedzie.
Ika trzymam kciuki, zeby szybko te 3 tyg zlecialy.

A ja dorwalam nan3 z info, ze po 9 miesiacu i porownalam sklad z 3 ta od 1 roku i jest identyczny. Nie wiem po co to zamieszanie wprowadzili skoro wczesniej było ok po 9 miesiacu, a nagle je zmienili i jest dla dzieci po 12 miesiacu.
 
reklama
KROMA zgadzam się, że niektórzy to są nienormalni!!! ale najgorsze, że niektórzy mają z kim dzieci zostawić, a biorą, że to niby tak fajnie jak dzieci też są na weselu, z rodziną...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry