R
rysia85
Gość
Onesmile,Lolisza gratki dla Was i Waszych małych męźczyzn:-):-)
Doris nie poznałam Zosi ani jej rodziców "na żywo" ale trochę pisałam z jej mamą,Zosi wysłałam kilka ubranek i tyle...a może aż tyle bo bardzo emocjonalnie podeszłam do jej choroby i do końca wierzyłam że ją wygra:-(
Iduś super że jesteś kobieto...bo ileż to można za tobą tęsknić...;-)
Sheeney pożegnania nie są łatwe,ale jak ktoś to już wcześniej napisał...teraz będziesz miała więcej czasu na bb
Dziulka gratulejszyn zębulkowe dla Leane:-)
Makuc milutkiego odpoczynku u rodziców no i proszę meldować się na bieżąco coby mi nie umknęło co u Ciebie i co ze sprawami z D:-)
Dobranocka u mnie połączenie jest takie ja+słodycze(+czekolada)=ciąża spożywcza;-):-)
a teraz pochwale się Wam że dzisiaj pokłóciłam się z teściową...w końcu wygarnęłam jej co myślę itp. bo dwulicowe babsko wyprowadziło mnie z równowagi (no to se ulżyłam:-)). Co do zabawek to Miłosz też ma ich pełno i też go w ogóle nie interesują...a szkoda bo miałabym choć trochę czasu dla siebie gdyby się czymś zajął
a co do sukienki ślubnej....dziewczęta ja takowej mieć nie będę (planuje zakupić jakąś zwykłą tanią kieckę,w jakimś kolorze coby nie był to tylko biały ani ecri);-):-)
no nic uciekam do dziecia mojego...do usłyszenia późniejszym wieczorem:-)
Doris nie poznałam Zosi ani jej rodziców "na żywo" ale trochę pisałam z jej mamą,Zosi wysłałam kilka ubranek i tyle...a może aż tyle bo bardzo emocjonalnie podeszłam do jej choroby i do końca wierzyłam że ją wygra:-(
Iduś super że jesteś kobieto...bo ileż to można za tobą tęsknić...;-)

Sheeney pożegnania nie są łatwe,ale jak ktoś to już wcześniej napisał...teraz będziesz miała więcej czasu na bb

Dziulka gratulejszyn zębulkowe dla Leane:-)
Makuc milutkiego odpoczynku u rodziców no i proszę meldować się na bieżąco coby mi nie umknęło co u Ciebie i co ze sprawami z D:-)
Dobranocka u mnie połączenie jest takie ja+słodycze(+czekolada)=ciąża spożywcza;-):-)
a teraz pochwale się Wam że dzisiaj pokłóciłam się z teściową...w końcu wygarnęłam jej co myślę itp. bo dwulicowe babsko wyprowadziło mnie z równowagi (no to se ulżyłam:-)). Co do zabawek to Miłosz też ma ich pełno i też go w ogóle nie interesują...a szkoda bo miałabym choć trochę czasu dla siebie gdyby się czymś zajął
a co do sukienki ślubnej....dziewczęta ja takowej mieć nie będę (planuje zakupić jakąś zwykłą tanią kieckę,w jakimś kolorze coby nie był to tylko biały ani ecri);-):-)no nic uciekam do dziecia mojego...do usłyszenia późniejszym wieczorem:-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:
postanowiłam zrobić biszkopt z galaretką. Czy sie uda? wątpię
ale kciuki sie przydadzą 



nie wiem 

:****
ale ledwo zdążyliśmy do domu przed deszczem bo już zaczeło kropić, a teraz oczywiście znowu jest piękna pogoda ... no nie nadążysz nad tym ;-)
i ma teraz 7330g. nie wiem czy ona za dużo nie je? choć z drugiej strony ona ma niedowagę. wzrost na 15 centylu chyba a waga poniżej 3