reklama

Październikowe Mamy 2010

SARISKA bez kitu. aż mi się samej wierzyć nie chciało jak mama nic nie mówiła a tata tylko "to zrób/ tego nie rób" brr. Muszę nerwy na wodzy trzymać.

A ja dalej zaległości czytam, nadrabiam i dopisuję do posta wyżej :-D albo niet - będę tu już dopisywać.

DZIULKA górna jedynka się u LEANIE pojawiła? nooo GRAATKI!
DORISKU a humor czemu nie ten teges? stanęło się cuś?
NAT eee tam nie ma co zazdrościć tej wagi :-p każdy mnie godni za to żem chuda i nawet od rodziców mi się oberwało za to po przyjezdzie.

no i reszty nie nadrobię, bo czas obiadu [znaczy robotje obiadu] nastał :nerd: do później :****
 
Ostatnia edycja:
reklama
oj wiadomość od Rysi mnie wybiła z rytmu i sobie przypomniałam co chciałam napisać.

Dziulus gratki górej 1
Dobranocka ja bede we Wrocku 13-14 tylko, na wesele jedziemy i niewiem czy małą będziemy brać :-( (na samą myśl cosik mi się robi)
Margeritko nie uwierzysz, ale właśnie się dowiedziałam (tylko pewne tak na 80%), że pojedziemy jednak na kilka dni nad morze yes, yes, yes i będziemy albo w sopocie albo gdańsku
Doris to ja taka gapa, ze nie zauważyłam, że Ty dziś bez humorku?? to check U mail to jak zobaczysz sariskę to od razu Ci się humor poprawi - żartowałam oczywiście. Tak naprawdę to pisz cosik się stało?

oj leje, pada, burza ze hoho i mam nadzieje, ze mi tylko Zuzka te pieruny nie obudzą !?
 
Witajcie.

Nie napisze jeszcze zbyt wiele bo muszę na nowo wejść w rytm bb ale przede wszystkim dzięki że mnie pamiętacie:-p Mnie to chyba w nawyk wejdzie to pojawianie się i znikanie bo już drugi raz mi się tak zdarzyło hehe.

CHCIAŁABYM ZŁOŻYĆ SUWACZKOWE GRATULACJE DLA LOLISZY i ONESMILE!:-) A za brak gratek za ostatnie dni przepraszam i również wszystkiego naj dla wszystkich,którym nie składałam.:zawstydzona/y:
 
rysia strasznie to smutne. Nawet mnie , która zupełnie nie wie o kogo chodzi , bardzo poruszyla ta smutna wiadomość. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić co czują rodzice. A Ty znalaś ich blizej?
roxi no i to mnie cieszy. Sprawdz jaka pogoda szykuje się w stolicy na 29-tego . Jak zapowiadają deszcze to proponuje odprawić jakies indiańskie obrządki błagalne o słońce :laugh2:
sheeney wierzę ,ze pożegnanie bylo przygnębiające. Moze teraz częściej bedziecie sie odwiedzac?!
dziulka gratuluję Leane nowego zębacza!
makucku ,sarisa mój humor taki se , bo pogoda taka sama. No i też , bo małż nie dał pospać:zawstydzona/y::-p:tak:.

sarisa dostalam eska i bardzo się ciesze ,ze się udalo poslac to jakos . Obejrze sobie juz w domku , bo mi tu net dzis znów szwankuje , a poza tym czas się zbierać. No i na pewno humorek mi sie poprawi , bo po kilka razy oglądam nasze focie i mi się buzia smieje :tak:.
 
Dziulka, nowego ząbka Leane GRATULUJĘ! A zabawek to Justyna ma łącznie z maskotkami jeden taki karton po pampersach... Ale i tak jej nie interesują - woli łazić po domu i zaglądać to tu, to tam... Zabawki i zabawy akceptuje tylko takie co sobie sama wymyśli, typu walenie w kafelki pustą butelką po wodzie mineralnej, wyścigi z mamusią (kto pierwszy dopadnie kocią miskę), czy śpiewy na całe gardło. Wyobraźnię to ona ma.
A tak na marginesie przypomniałaś mi ze muszę ciuszki przejrzeć. Wcale mi się nie pali...
 
ROXANNKA jasne, że piżamka długo w dzień to dla mnie standard, ale dzisiaj to się powinnam pakować ;-)
SARISA opowieści z porodówek to mnie by akurat do łez doprowadziły
DOBRANOCKA a widzisz, strzelałam i udało się. Ja to raczej wolę sobie z kimś pogadać bez męża ;-) więc dlatego tak napisałam
a dzieć mój też był większy, a urodził się po terminie, więc to reguły nie ma. aha i ja nie miałam ani razu innego usg niż przez powłoki brzuszne :-)
IDUŚ JAK SIĘ CIESZĘ, ŻE SIĘ POJAWIŁAŚ I JEST DOBRZE!!!
RYSIA strasznie to przykre :-*
MAKUC mojemu mężowi na pewno by pasowało jakbym była taka chuda...

ja mam bardzo dużo zabawek, jeszcze więcej ubranek. dużą część z tych rzeczy Piotruś nawet raz nie użyje
 
witam laski, ja na chwilkę, dziś dzieci nie mam poszły do babci, dopiero na dupsku usiadłam, byłam na siłce i w sklepie, obiad zrobiłam, M do pracy pojechał, czekam na moje dzieciaki, tęskno mi.

Rysia- szok, ja czytałam o niej troszkę, jak jej tą biopsję robili i myślałam, że jak już wyszła ze szpitala to będzie dobrze, atu taka wiadomość, biedna mała kruszynka, szkoda rodziców, ja bym z bólu umarła, ile to dziecko się na cierpiało.

No to do usłyszenia, nie chce mi się siedzieć na kompie, może później wpadnę.
 
KROMA czyli rozumiem, że plan na dziś wykonany?;) TY nie tęsknij tylko delektuj się ciszą póki jesteś sama w domu :rofl2::laugh2:

ja właśnie wróciłam ze spaceru. Rodzice zabawiają Alutkę a ja odpoczywam i delektuje się chwilą "samotności" [wprawdzie to tylko samotność w pokoju ale zawsze coś :D]

DORIS
aaaa to takie zmęczenie. To nie wiem czemu humor nie taki. mimo niewyspania powinnaś energią tryskać :-p

i co ja miałam jeszcze? a wiem - IDA miło Cię znowu czytać :tak: nie znikaj tak więcej. plz
 
reklama
siedzę i obżeram się czekoladowym toffi z Niemiec. Fenomen. Ja+słodycze+czekolada(?!)= na pewno jestem w ciąży...!
A Justyna znowu dobrała się do kociego jedzenia. Idę ją nakarmić...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry