Iducha mocno trzymam ,zaciagam , zaciskam itp. itd. kciuki ,ze szybkie uporaniem się z remontem. A z tym pluciem to chcialabym to zobaczyć
uska zdrówka dla Karolka
paolcia a to mała krzykaczka z Julci ;-). Mój jak czegoś nie może to zazwyczaj steczy , jęczy itp. a na końcu siada na pupie i beczy. ;-)
Kroma trzymaj się jakoś na tych szkoleniach. Dasz radę maleńka.
Aniawa super ,ze takie spacerki sobie urządzacie :-). Wypoczywaj kochana i milego spotkania z
Joli.
Kasis dobrze ,ze na wizycie ok. Przykro mi ,ze Błaszko tak dał Ci popalic wieczorkiem. A jak nocka?
Emiliab no to pochwala dla małża uzasadniona ;-)
makucku ja też szczekam na fociaki ;-) A z tym kregosłupem to nie wygląda to dobrze. Do lekarza!!! Mnie kiedys tez tak bolał i okazało się ,ze mam pęknięty! A z tym pluciem to chcialabym zobaczyć jak one to robią hahaha
tomas super, ze tak milo wypoczywacie.
E-lona to ja już wiem. To Twoja wina ,ze mnie ucho boli. Robisz przeciag i mnie zawiało
ika hah jakbym miala taką mozliwosc to też bym kupowała obiadki w pracy. No ale u nas w firmie to co najwyżej to mogę kanapkę kupic w sklepiku. A z tym urlopem to tez mam taką nadzieję.
mała_mi co to za dołeczki? Ej no! Wierze ,ze takie humorki Łukiego mogą dać popalic i człowieka wykonczyc psychicznie , no ale nie mysl tak o małżu. On pewnie tez zmęczony i nawet nie pomysli (faceci tak mają) ze potrzebujesz jego bliskosci. Sama się rzuc na niego i zobaczysz co będzie ;-)
dziulka ja to Ci się wcale nie dziwie ,ze ze zmeczenia się poryczałas. Faktycznie masz tam niezłą harówę i to od rana do nocy . Do tego rozkrzyczana Leane nie pomaga mamusi w naprawieniu nastroju. Ehhh trzymam kciuki ,zeby jej przeszło a Ty zebys miala okazje porządnie wypocząć. A jak noc?
Roxi brak wody??? uuuuu fatalnie. Nie cierpię tego typu awarii . Choc najbardziej nie lubię jak jest awaria prądowa. Powodzenia z wyprawą do lekarza.
Alicja rozumiem Twój stresik. Trzymaj się tam jakos i nie daj się sprowokować ;-) Mam nadzieję ,ze jednak będzie milo i doceni porządki :-)
elwirka współczuję Ci nocy :-(. Trzymam mocno kciuki za usg!
Natolin u Ciebie tez Pudzianek się coś spsuł w nocy? Hmmmn ,moze to tylko jednorazowa akcja. A z tym czytaniem – to faktycznie. Czy wszystkie mają awarię neta? Czy się urlopują? Ale pustki!
Kania oby dziś u Ciebie był lepsiejszy ten dzionek – czyzby jednak nie?
A co do ucha to znacznie lepiej. Jestem w szoku ,ale to chyba dzieki Wam (innego wytłumaczenia nie ma)

. Wczoraj bolało strasznie , na wieczór jeszcze gorzej , a dziś całkiem fajnie. Pierwszy raz tak szybko przeszło :-) Szkoda ,ze chłopy się tak szybko nie naprawiają . Jest nadal byle-jak.
No ale mam dziś luz , bo pojechal do Warszawy i wróci dopiero późnym wieczorem i dobrze mi z tym ;-)
kasia i to jest dobry pomysł na kiepską pogodę . Nie zapomnij plastikowej psiapsiółki ;-)
happy masakra z tą koleżanką, a może ona powinna do jakiejs poradni psychologicznej pójśc . Tam by się wygadała i moglaby nawet chodzic codziennie. Wyszlo by to jej na dobre ;-)
A z tą chorobą lokomocyjną to zdecydowanie lepiej znosi podróż jak siedzi z przodu , no i bedziemy się zmieniac , bo niestety ja tez nienajlepiej się czuję siedząc z tyłu ;-/
dobranocka Ty kochana dbaj o siebie i nie czuj się niczemu winna. Najważniejsze jest dziecko i to zebyś dobrze się czula. Wypoczywaj !!!
sheeney bardzo dobra decyzja. Bylibyście wykonczeni samą podrózą. A na Majorce na pewno będzie bosko :-)
A u mnie pomimo tego ,ze ucho dużo lepiej

to humor jeszcze gorszy. Wczoraj przy kąpieli Dorian napił i zachłysnął się wodą , w efekcie bardzo się wystraszył , a potem puścił pawia :-(. Położylam się spac dośc poźno i ledwo zasnęłam , a maluszek zaczął stekac i przewracac się z boku na bok. Po kilku podejsciach do łózeczka zdecydowałam go wziąć do siebie (bylam ledwo zywa , a za kilka godzin pobudka dopracy). No i Dodo znów zaliczyl upadek z łóżka :-(((( . Tak się podnosil w tym łóżku , ze spadł. O dziwo lekko się tylko wystraszyl i nie plakał. No ale ja z nerwów już mialam pospane ;-/ . Jestem zla na siebie , bo moglam go nie brac do mnie do łóżka , albo przynajmniej czuwac . Dobrze ,ze nic się nie stało.