reklama

Październikowe Mamy 2010

Ida lama świetna :-)
Makuc to Twój D. ma spanie heh :-) spróbuj bo u Nas na "nie wolno" reakacja olewka uśmieszek na buzi i pokazuje paluszkiem no no no. Wspinanie po komodzie już nie jest taką atrakcją jak było wcześniej, firanki też więc chyba to działa. Ja właśnie spożywam drugą kawę.
Dobranocka tulam mocno :***sprzątanie nie zając nie ucieknie a Ty musisz odpoczywać.
Mało masz obowiązków przy Justysi?
Sheeney wierz mi, że mnie codzienność też czasami (częściej ostatnio) dobija :-((( fajnie, że jednak jedziecie nad Bałtyk :-)

Oliwka już po drzemce 45 minutowej, całkiem nieźle teraz siedzi w przedpokoju i płacze, czemu????????? sama nie wiem więc pewnie dziś będzie powtórka z rozrywki. Jak wstała to jeszcze mleko ulała :-(((( po dwóch godzinach jedzenia...
 
Ostatnia edycja:
reklama
dobranocka, właśnie powinnam zasuwać z remontem ale muszę cię opierniczyć!!!!!! jaka winna, kobieto?!?!?! co ty wypisujesz nam tu?!?!?!?! co ci się w główce zaległo?!?!?! ty nosisz w sobie nowe życie!!!!!!! żadna winna!!!!!!!!!! masz dbać o siebie!!!!!!!!! i o to małe słoneczko!!!!!!!!!niejedne wakacje przed wami!!!!!!!! a jeśli M miałby mieć ( w co nie wierzę!!!) jakieś pretensje o "zepsute wakacje" do ciebie to powiedz żeby spadał na księżyc!!!!!!Jusia za mała żeby świadomie z wyjazdu skorzystać a wy chyba znacie pojęcie "priorytetów", co??? no to co ważniejsze?!Q?! wakacje czy zdrówko twoje i maleństwa??????? no, a teraz tulam i wysyłam do wyra:)))))):*******

maqc, jak ci się krewna naszych cór podoba?:))))ok, doczytałam:-D
 
Iducha mocno trzymam ,zaciagam , zaciskam itp. itd. kciuki ,ze szybkie uporaniem się z remontem. A z tym pluciem to chcialabym to zobaczyć :-D
uska zdrówka dla Karolka
paolcia a to mała krzykaczka z Julci ;-). Mój jak czegoś nie może to zazwyczaj steczy , jęczy itp. a na końcu siada na pupie i beczy. ;-)
Kroma trzymaj się jakoś na tych szkoleniach. Dasz radę maleńka.
Aniawa super ,ze takie spacerki sobie urządzacie :-). Wypoczywaj kochana i milego spotkania z Joli.
Kasis dobrze ,ze na wizycie ok. Przykro mi ,ze Błaszko tak dał Ci popalic wieczorkiem. A jak nocka?
Emiliab no to pochwala dla małża uzasadniona ;-)
makucku ja też szczekam na fociaki ;-) A z tym kregosłupem to nie wygląda to dobrze. Do lekarza!!! Mnie kiedys tez tak bolał i okazało się ,ze mam pęknięty! A z tym pluciem to chcialabym zobaczyć jak one to robią hahaha :-D
tomas super, ze tak milo wypoczywacie.
E-lona to ja już wiem. To Twoja wina ,ze mnie ucho boli. Robisz przeciag i mnie zawiało :-D
ika hah jakbym miala taką mozliwosc to też bym kupowała obiadki w pracy. No ale u nas w firmie to co najwyżej to mogę kanapkę kupic w sklepiku. A z tym urlopem to tez mam taką nadzieję.
mała_mi co to za dołeczki? Ej no! Wierze ,ze takie humorki Łukiego mogą dać popalic i człowieka wykonczyc psychicznie , no ale nie mysl tak o małżu. On pewnie tez zmęczony i nawet nie pomysli (faceci tak mają) ze potrzebujesz jego bliskosci. Sama się rzuc na niego i zobaczysz co będzie ;-)
dziulka ja to Ci się wcale nie dziwie ,ze ze zmeczenia się poryczałas. Faktycznie masz tam niezłą harówę i to od rana do nocy . Do tego rozkrzyczana Leane nie pomaga mamusi w naprawieniu nastroju. Ehhh trzymam kciuki ,zeby jej przeszło a Ty zebys miala okazje porządnie wypocząć. A jak noc?
Roxi brak wody??? uuuuu fatalnie. Nie cierpię tego typu awarii . Choc najbardziej nie lubię jak jest awaria prądowa. Powodzenia z wyprawą do lekarza.
Alicja rozumiem Twój stresik. Trzymaj się tam jakos i nie daj się sprowokować ;-) Mam nadzieję ,ze jednak będzie milo i doceni porządki :-)
elwirka współczuję Ci nocy :-(. Trzymam mocno kciuki za usg!
Natolin u Ciebie tez Pudzianek się coś spsuł w nocy? Hmmmn ,moze to tylko jednorazowa akcja. A z tym czytaniem – to faktycznie. Czy wszystkie mają awarię neta? Czy się urlopują? Ale pustki!
Kania oby dziś u Ciebie był lepsiejszy ten dzionek – czyzby jednak nie?
A co do ucha to znacznie lepiej. Jestem w szoku ,ale to chyba dzieki Wam (innego wytłumaczenia nie ma) :-D. Wczoraj bolało strasznie , na wieczór jeszcze gorzej , a dziś całkiem fajnie. Pierwszy raz tak szybko przeszło :-) Szkoda ,ze chłopy się tak szybko nie naprawiają . Jest nadal byle-jak.
No ale mam dziś luz , bo pojechal do Warszawy i wróci dopiero późnym wieczorem i dobrze mi z tym ;-)
kasia i to jest dobry pomysł na kiepską pogodę . Nie zapomnij plastikowej psiapsiółki ;-)
happy masakra z tą koleżanką, a może ona powinna do jakiejs poradni psychologicznej pójśc . Tam by się wygadała i moglaby nawet chodzic codziennie. Wyszlo by to jej na dobre ;-)
A z tą chorobą lokomocyjną to zdecydowanie lepiej znosi podróż jak siedzi z przodu , no i bedziemy się zmieniac , bo niestety ja tez nienajlepiej się czuję siedząc z tyłu ;-/
dobranocka Ty kochana dbaj o siebie i nie czuj się niczemu winna. Najważniejsze jest dziecko i to zebyś dobrze się czula. Wypoczywaj !!!
sheeney bardzo dobra decyzja. Bylibyście wykonczeni samą podrózą. A na Majorce na pewno będzie bosko :-)


A u mnie pomimo tego ,ze ucho dużo lepiej :-D to humor jeszcze gorszy. Wczoraj przy kąpieli Dorian napił i zachłysnął się wodą , w efekcie bardzo się wystraszył , a potem puścił pawia :-(. Położylam się spac dośc poźno i ledwo zasnęłam , a maluszek zaczął stekac i przewracac się z boku na bok. Po kilku podejsciach do łózeczka zdecydowałam go wziąć do siebie (bylam ledwo zywa , a za kilka godzin pobudka dopracy). No i Dodo znów zaliczyl upadek z łóżka :-(((( . Tak się podnosil w tym łóżku , ze spadł. O dziwo lekko się tylko wystraszyl i nie plakał. No ale ja z nerwów już mialam pospane ;-/ . Jestem zla na siebie , bo moglam go nie brac do mnie do łóżka , albo przynajmniej czuwac . Dobrze ,ze nic się nie stało.
 
ok. domowe lutttki powstawały to ja się ewakuuję.
i palsiam ale nie dam rady doczytać tego co powstało podczas mojej zabawy z picassą i zdjęciami....
do później :*


Na zamkniętym to i owo tylko prosze sie nie smiac z maqca że brzyyydal z niego. O! :)))))
 
witam porannie.

KROMA i MADELEIN wszystkiego najfajniejszego suwaczkowego dla waszych kluseczek:))))


nocka.... no comment.... walka wrecz do 1.30. tak jak IDOWA Misia-po zapodaniu tego czopka mloda i tak co 5 min sie budzila z placzem. ja juz w nerwach takich ze znowu sie rozryczalam i chcialam sie ubrac i po prostu wyjsc gdziekolwiek byle wyjsc. zapytalam meza czy mlodej wsadzil baterie w dupsko zamiast czopka to prawie umarl ze smiechu. kazda proba zaniesienia malej do pokoju = ryk. za chwilke jakos sie udalo. 10 min pozniej ryk. wscieklam sie, dalam jej dolipran i butle mleka. maz zaniosl do pokoju do lozeczka. kwekala, kwilila, poplakwiala- ewidentnie komedie odstawiala juz pozniej bo bylo slychac jej smiech i gadanie. my nie reagujemy wiec co?? no znowu kwiczy.nie dalismy za wygrana. w koncu cisza- usnela.

ja zryczana jak jasny gwint- po prostu nie moge juz wyrobic w tej robocie i to powoduje ze w domu chodze jak bomba zegarowa, nie mam cierpliwosci do nikogo ani do niczego, nie chce wyzywac sie na dziecku i chlopie ale ja momentami dostaje szalu. w koncu maz mowi jedz spac do mamy to odpoczniesz. taaaaaaaaaa o 1.30 mam wejsc do mamy do domu i budzic ja jak sama jest zrypana jak i ja??? z drugiej strony nie chcialam zostawic meza samego z dzieckiem.... i wiem ze tego nie zrobie. wole sie meczyc pasc na ryj ale nie zostawie ich. musze zmienci robote a jak na zlosc wszyscy maja mnie w dupie.... nie daje juz rady...

brak mi juz sil... po prostu nie moge.

poza tym nadal mam @ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! mysle ze to przez noszenie ciezkich rzeczy , ladowanie w rejony towaru np 12 kilo puszki z pierozkami na wysokosc mojej glowy a przeciez mialam cc. jak do niedzieli nie zniknie @ to dzwonie do gin i jak mi pierdyknie chorobowym to bedzie fajnie.... juz mam dosc wszystkiego....

co do Leane sama nie wiem czy to zeby + skok czy tylko zeby??? dzis widze to ta lewa jedynka gorna tak juz wylazla niezle ze szok. a druga za nia podaza.... ile jeszcze takich jazd mnie czeka....
 
dziulka przykro mi . A z tym okresem i noszeniem cięzarów to moze być to . Przeciez po cc tak nie mozna. Musisz isc do lekarza!!! Moze da Ci zwolnienie i pobędziesz w domku?! ;-)
 
dziula, no to życzę chorobowego nawet jeśli @ przejdzie;)))ja też cierpliwości nie mam...

i wiecie co? zlinczujcie ale napiszę: pasuje mi że teraz mało siedzę z Misią... wolę zapierniczać z remontem niż wymyślać 10 zabaw na minutę... i co ze mnie za matka???;((( a ona wcale do mnie się nie rzuca, już bardziej do mojej sis... przykre ale...wygodne...
 
Idula, to teraz dowalasz mi poczucie winy, że marnuję Twój cenny remontowy czas na moje głupoty... ;-) Nie no, M. żadnych wyrzutów mi nie robi, nawet nie pisnął nic w temacie że szkoda mu tego wyjazdu! (do jego Ex tak w ogóle... Ale ja ją bardzo lubię).
Dziewczyny, pamiętam o tym co mi pisałyście - i staram się tak do tego podchodzić, że dzidziuś najważniejszy teraz, że muszę się skupić na priorytetach, ale... Nie zawsze mi wychodzi. Mam durny charakter nooo... :-( I praca fizyczna mnie relaksuje psychicznie, albo aerobik jakiś... A tu nie mogę!!!!! nie mam odskoczni już tak długo, że mi odwala. DOBRZE ŻE PRZYNAJMNIEJ WY MNIE USTAWIACIE DO PIONU. Dzięki :*

Aha, Justynie coś odbiło. Wyje od rana bez powodu, marudzi jak nie ona. Wystawiłam ją na balkon bo mam jej dość. NIC jej nie pasuje... Zęby idą? (Od wielkanocnych dwóch perełek na dole dotąd nic nie wyrosło - może już czas...?) Skok ma? Nie wiem co.
 
reklama
Dzień doberek!

Witam się w ten zimny, deszczowy jesienny i przygnębiający dzionek! Piękną jesień mamy tego lata :wściekła/y::crazy:
Nocka super, Julka pospała do 6 z jedną pobudką na mleko! Teraz sobie drzemie, a ja za nią czekam bo jedziemy na kawke do mojej siostry. Powiem Wam, że nieźle się uśmiałam dzisiaj przez Was :-D jak tak zaczęłam czytać o tych naszych krzyczących, plujących dzieciaczkach :tak: i jeszcze dobranocka mnie dobiła pisząc, że wystawiła Justynkę na balkon :rofl2::-D no ale może po kolei:

Kroma, Madlein suwaczkowe gratulacje dla Was życzę i dla Waszych słodkich pociech!


natolin podziwiam, że tak wszędzie sobie podróżujecie! Musicie być dobrze zorganizowani, ja to bym przez tydzień myślała czy oby pociągiem to dobry pomyst i ble ble ble....:-D ale też uwielbiam pociągami jeździć! Uspokaja mnie te kołysanie.
Alicja trzymam kciuki za wizyte teściówki! Oby była udana!
Elwirka kciuki zaciągnięte ;-) daj znać jak po wizycie!
Kania to ciężki dzień miała wczoraj Oliwka! Dobrze, że dzisiaj już lepiej :tak:
makuc mnie też często kregosłup boli! Myślę, że to od schylania się do Julci :tak:
Kasia33 udanych zakupów!
happbeti o rany, no to niezła ta kuleżanka!!! Jak ja nie lubie tak namolnych ludzi!! A ona nie ma rodziny, że tyle czasu za Tobą łazi?
Ida boki zrywam z tej lamy :-D:rofl2:
dobranocka dobrze dziewczyny Ci piszą! :tak: dzidzia i Twoje zdrówko najważniejsze!
sheeney to fajnie, że jednak wyjazd wypali! I naładujesz sobie bateryje i smutno Ci już nie będzie! :tak:
dziulka Ty się kobieto wykończysz w tej robocie!!! Życzę Ci żebyś ją jak najszybciej zmieniła! Nie możesz pójść na dłuższe zwolnienie i szukać w między czasie innej pracy?
Ida ja bym ten stan nazwała zmęczeniem materiału! Czasami potrzeba nam jakiejś odskoczni od dziecka. Ja niestety od urodzenia Julki takowej nie miałam :eek: i nie ździwię się jak mnie także dopadnie zmęczenie materiału!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry