Witojcie ;-)
W pracy gwiezdne wojny część druga. Ja jednak zapierniczam jak z motorkiem,zeby tylko móc wejsc na forum. Ponadrabiac braki od wczoraj i być choć przez chwilkę on-line
kroma jesteś usprawiedliwiona . Fajnie ,ze się chociaż meldujesz. Na relację z wszystkiego czekamy po kursach :-)
cambria u nas tez na 8 ząbkach stanęło i cisza.Buziaki dla Karolka.
Kania ja się wycwanilam i na wesele wskoczyłam w wyszczuplające majteczki , takie elastyczne z wysokim stanem i po problemie

– ehhh leniuch ze mnie. Oby Cię nic nie zbierało. Jak się dziś czujesz? I dzięki ,ze mnie wyptarujesz dziś , ale oprócz kolejnego natłoku obowiązków to jeszcze mam strasznie dowcipny net :-( . Jak tylko odpalam wyszukiwarkę to siec ucieka , a jak robię swoje to widzę ,ze znów jest ok. I tak co chwilę. Tego posta już piszę od 10-tej, bo nie mam jak Was poczytac.
Rysia a jaka farbką i jaki numer kolorku robilas , bo jak Ci wyszedł taki pod czarny co coś dla mnie :-)
ida współczuję wydatków , ale pomyśl jak będziesz mieć pięknie i to na lata :-)a co do prezentu pamiątkowego od chrzestnej to mój Dorian dostał taki smoczek ze srebra – z wygrawerowaną datą chrztu . Do srodka można włożyc np. pierwszego ząbka albo pukiel włosków.
emiliab super ,ze jesteś i ze udało Ci się spotkać z
sheeney i ze bylo tak wesolo.
Mamaagusi szydełkowanie- no proszę jakie miłe nowe hobby ;-) Koniecznie musisz pokazac swoje dziela. A co do sprzatania po buszowaniu dziecka to nawet mi nie mów. U mnie to wygląda jak po przejsciu jakiegos tornada. Po prostu to uwielbiam. Do tego Dorian ma teraz manię zrzucania przedmiotów na ziemię ze stołu, mebli. :-(
Kasis trzymam kciuki za rzucenie nałogu. Ja też po karmieniu wrócilam do fajeczek , lae jeszcze nie chce rzucac.dzięki za pamięc o mnie
Elwirka mocno trzymam kciuki ,zeby chłopek wreszcie zmądrzał.
Natolinko a jak tam czteropak wczoraj , przyniósł rezultat? Wszystko już dobrze? Oooo nocka kiepska?
E-lona trzymam kciuki ,zeby się opiekunka i to taka super znalazła szybciutko :-)
dziulka trzymaj się tam jakos w tej pracy
Paolcia co tam u Ciebie?
O i
renataborysek się zameldowała. Co tak mało piszesz?
Makucku co Ty bez humorku taka??? Wsio olrajt? A co do chrzcin to wlasnie u mnie w takim kameralnym gronie byly i git bylo.
Kasia33 Wszystkiego najlepszego słoneczko. Jaka starowinka???? co za bzdury??? Piękniejsza i dojrzalsza , bo przeciez kobiety z wiekiem pięknieją i wcale się nie starzeją tylko dojrzewają jak dobre winko ;-)
alicja super ,ze tak aktywnie i milo spędzacie czas. Bawcie się dobrze!
Efa co za dołki ? Jakie dołki? Powinnas wlasnie tu z nami siedziec bo my je zakopiemy!
Margerita nie smutaj się , nie mysl tak pesymistycznie. Fajnie ,ze to tylko trzydniówka i ciesz się ładną pogodą i spacerkami z synkiem. No ale ze ten net nie chodzi zbyt dobrze to wielka lipa , bo jak to tak bez nas bedziesz?
No i jest nasza
Roxi :-) - karny jeżyk za zwłokę ! Gratuluję takiej przespanej nocki !!!
Mój Dodo dziś spał jeszcze jak wychodzilam o 7.50 do pracy. Także jestem w lekkim szoku, ale nie mialabym nic przeciwko zeby tak już zostało.
No i tak na szybko , bo ten net mnie tu dziś wnerwia i mi psikusy robi. U mnie wszystko fajnie. W połowie wczasów mój J. się naprawił i był naprawdę kochany i nie chcę zapeszac , ale ten stan trwa do dziś

. Teraz wiem ze potrafi i łatwiej mi jakos będzie jak znów mu się noga powinie. Dużo lepiej się odnosi do Mikiego i w ogóle stara się z nim spędzic czas, a dla mnie tez jest mily i grzeczny. Ehhh fajnie gdyby tak moglo być już zawsze. Dorian jest coraz lepszy i oboje się z małżem troche smucimy ,ze tak szybko rosnie . „biega” po całym domu i smieje się z byle powodu. Spi super , bawi się często sam więc mogę zrobic obiad czy się zrelaksowac po pracy. Ostatnio nie chce już chodzic trzymany za dwie rączki , tylko musi być za jedną :-). Po tych biegunkowych rewolucjach trochę poleciał z wagą , ale od tego momentu znów idzie do przodu.
Aha. Po powrocie z wczasów mialam w domu niespodziankę. Tesciowa zrobila porządki _ czego nie znoszę i powiesila jakieś nowe firanki (masakryczne) . To już drugi raz z tymi firankami. Okropne kwiaciate , bylam wsciekla. Także na drugi dzien pięknie zdjęłam ,poskladałam i grzecznie oddałam. Tak się troche poczulam jakby sobie ustrajała moje mieszkanie jakby bylo jej. Nie podobało mi się tez ,ze przekladała mi na półkach czy prala moje rzeczy (które nie lezały przeciez na wierzchu, tylko byly w koszu na pranie). No ale już mi przeszło , bo znow jest tak jak ja lubię :-)