reklama

Październikowe Mamy 2010

a ja własnie wciagam piwo :szok:
a jaaaa pije rozwe winko z likierem grejfrutowym:)
Chyba piwo najzdrowsze :) Hehe. Dziewczyny, czy któraś piła piwo podczas karmienia piersią? Bo czasem bierze mnie ochota, ale waham się.

jap ilam, ale tuz po karmieniu lubo dciagnieciu pokarmu.


witam wieczorem.
na basen pojechalam z mama o 10.30. posiedzialysmy tam do 15.30. co sekunda w wodzie bo masakra. zjaralam sie tak ze klata i geba mnie piecze bezlitosnie. potem.... pojechalysmy na drugi basen i dolaczyl do nas maz z mloda. mloda jak zobaczyla tylko prysznice to juz rozpoznala i wyrwac sie chciala z rak doslownie. poszalala w basenie a im wiecej dzieciarnia ^przypadkowo ja chlapala to ta bardziej sie smiala i hepi byla. w aucie zasnela w sekunde zanim maz zapial jej pasy:))))))))))))))))) po basenie zesmy se posiedzieli chwilke na lawce przed blokiem. dzisiaj to juz chyba oglupieje od goraca.... mloda do spania w samym body na ramiaczkach i zamiast 210 zjadla 120. wazne ze zjadla. ogolnie bylo bosko i az mam mgle przed oczami od nurkowania:)))
 
reklama
dawidowe, nie pisz mi takich rzeczy bo ja bym się chyba dała pokroić za tyyyyle morza, chociaż upałów nie lubie, więc zdecydowanie polskie morze wygrywa jeśli chodzi o pogode :-D;-)

ida
, u nas jedzonko może nie jest co do godziny bo często jesteśmy na dworzu albo u kogoś jak akurat robi się głodny więc czasem musi chwilke poczekać, ale prawie zawsze je wtedy kiedy mu damy tzn. nie domaga się jakoś specjanie pomiędzy posiłkami ani nie zamyka buzi jak już mu dajemy. Rano odrazu po wstawniu (ok. 6-7) jest awantura jak mleka długo nie ma ;-)potem drugie śniadanko coś ok. południa (między 10-13), obiadek późnym popołudniem (14-17), no deserek różnie, czasem odrazu z obiadkiem a czasem ok 18-19, no i przed samym spaniem butla 20-21. Ale to wszystko jest bardzo rychome bo staram sie jakoś dostosować coby głody był a nie dawać tylko dlatego że jest jakaś konkretna godzina ;-)

ika, dobrze że wizyta jednak była pozytywna :)

cass, przykro mi z powodu popsutego dziecia, ale naprawi się napewno. Poprawy humoru życze!
 
ROXI pochwalisz się sesyją Patryka? plis :happy2: my zazwyczaj zakupy na weekend w piątek robimy, bo jakby trzeba było rano po pieczywo iść to a) ja bym sie pół dnia zbierała, b) D. w weekendy najpierw śpi do 9 a później ledwo tomny po domu się błąka, więc na bank do poludnia byśmy głodni chodzili :oo2: tak, więc mimo, iż jest to wpisane w "obowiązi" Twojego slubnego, to zazdraszczam i chyba D. ta częśc posta unaocznię co by się zmobilizował bardziej w koncu. A czym mi podpadł? oszukał mnie w sprawie, w której wcale nie musiał to raz, a dwa, że wypomniał mi pewne rzeczy, które nie są zalezne ode mnie plus oczywiście standardowe dzienne dogryzki ale ich nie liczę. potem prtóbował sie przymilać ale że ja akurat taką zniewage długo w sobie trzymam to do tej pory normalnie się do niego odezwać nie potrafię :eek: wizyta u znajomych natomiast przebiegla tak jak Waszego znajomego u Was. Bylismy u nich niecałą godzinę nawet, gdyż Aliczka zaczęła marudac, że śpiąca i trzeba było wracać [dobrze, że blok dalej mieszkają, bo inaczej bym sie zirytowała bardzo]
IKA my też żadnych zdjęć nie wywołaliśmy jeszcze, więc pewnie podobna liczba by wyszła. Dobrze, że wizyta u tesciów udana. Swoją droga ja do moich jamochlonów też zawsze z negatywnym nastawieniem idę i na palcach u jednej ręki mogę policzyć wizyty podczas ktorych to nastawienie ulegało zmianie :blink:
DAWIDOWE nawet nie wiesz jak Ci tego morza zazdroszczę :-p;-)
CASS :* trzymaj się dzielnie! dużo sił życzę!
DZIULKA super, że basen super.

i spadam.
 
Ostatnia edycja:
hejka
melduje się tylko że żyjemy (chociaż pewnie i tak nikt nie zauważył mojej nieobecności)...co do chrzcin to Miłosz spisał się na medal bo był (jak na niego) całkiem grzeczny w kościele,później imprezka w domu też się udała i w ogóle fajnie było (ale dobrze że się już skończyło). Jutro zawitam na bb na dłużej (i postaram się nadrobić co nieco) a dzisiaj życzę Wam dobrej nocki:-)
 
RYSIA zauważył tylko nie pytał, bo wiedział, że "balujesz" :))))) super, że chrzciny udane i czekam jutro na bardziej szczególowe relacje.

* miałam spadac. A siedze. No to sie żeganm i idę. chyba, ze znowu coś.... nie no blanoć. Pchły na noć. Liska od 18.45 śpi bez kwęknięcia. Po co ja to pisze? aaaa.... kotki dwaaa.. paaa
 
dawidowe, ja to już się nie moge doczekać jesiennej ramówki bo ja to tv-maniaczka jestem :rofl: ale tak sobie myśle że chyba czasu za bardzo nie będzie na oglądanie :baffled:

makuc, znowu się potwierdza że faceci to jeden gatunek :confused2: mój też mnie kiedyś w jakiś błahych sprawach oszukiwał a to bolało jak by o życie conajmniej chodził, bo skoro w głupocie robi takie rzeczy to co dopiero przy poważnych sprawach :dry: a że wypomina to nie ładnie:no: a ty (jak przystało na moje alter ego) tak jak ja długo uraze chowasz w sobie, niestety bo to dobre w związku nie jest :-( Ale i tak trzymam kciuki za wasze relacje małżeńskie :sorry2:
my naszczęście sklep blisko mamy więc mąż tylko coś na siebie zarzuca i już jest z powrotem a ja zanim makijaż bym zrobiła i się ubrała to już południe mija :-D ślubny oczywiście czasem się burzy ale i tak zawsze idzie bo sam lubi świeże pieczywko rano zjeść :-)
szkoda, że wizyta taka nieciekawa, ale przynajmniej wiecie dlaczego taka krótka, a ten nasz znajomy to wybył tak szybko jakby się paliło :eek:
sesyją pochwale się jak tylko zdjęcia z gramy na kompa i jakieś ciekawe ujęcia będą ;-)

rysia, ja też wiedziałam dlaczego ciebie niet i tylko czekałam na relacje po tym ważnym dniu :biggrin2: super, że Miłosz tak się ładnie spisał, zuch chłopak! A ty teraz dochodź szybko do siebie i napisz cosik więcej ;-)
edit.
makuc
, super, że Autka tak ładnie śpi, u nas już jedna pobudka za nami, więc tym bardziej zazdroszcze:zawstydzona/y: dobrej nocki :*
 
Ostatnia edycja:
rysia super, że chrzciny się udały:-)
dawidowe oj jak ja Tobie zazdrościłam tego zeszłorocznego pobytu w Egipcie:-)
Roxannka, makuc ja też bardzo pamiętliwa jestem i długo urazy chowam. Pierwsza nigdy ręki nie podam mojemu T

A miałam pytać wcześniej ale wyleciało mi z głowy, o co chodzi z czarodziejką? nie będzie już pisać na ogólnym? tylko na zamkniętym?:-(
 
reklama
ika, ja nie powiem że nigdy pierwsza się nie pogodze, ale z trudem mi to przychodzi i tylko wtedy kiedy wiem że nawaliłam. A jak on coś przeskrobie to oj ciężko mnie wtedy ułagodzić :confused2:
co do twojego pytania to tak :tak:


Dobra, piffko wypite, oczka się kleją więc zgarniam męża z kanapy i ide śpiulkać bo nie wiem jak długo będzie mi dane ;-) Trzymajcie kciuki żeby do rana :-)
Karaluchy pod poduchy :rofl:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry