DZIULKA78
uzalezniona od BB
a jaaaa pije rozwe winko z likierem grejfrutowyma ja własnie wciagam piwo![]()
Chyba piwo najzdrowszeHehe. Dziewczyny, czy któraś piła piwo podczas karmienia piersią? Bo czasem bierze mnie ochota, ale waham się.
jap ilam, ale tuz po karmieniu lubo dciagnieciu pokarmu.
witam wieczorem.
na basen pojechalam z mama o 10.30. posiedzialysmy tam do 15.30. co sekunda w wodzie bo masakra. zjaralam sie tak ze klata i geba mnie piecze bezlitosnie. potem.... pojechalysmy na drugi basen i dolaczyl do nas maz z mloda. mloda jak zobaczyla tylko prysznice to juz rozpoznala i wyrwac sie chciala z rak doslownie. poszalala w basenie a im wiecej dzieciarnia ^przypadkowo ja chlapala to ta bardziej sie smiala i hepi byla. w aucie zasnela w sekunde zanim maz zapial jej pasy
;-)
my zazwyczaj zakupy na weekend w piątek robimy, bo jakby trzeba było rano po pieczywo iść to a) ja bym sie pół dnia zbierała, b) D. w weekendy najpierw śpi do 9 a później ledwo tomny po domu się błąka, więc na bank do poludnia byśmy głodni chodzili
tak, więc mimo, iż jest to wpisane w "obowiązi" Twojego slubnego, to zazdraszczam i chyba D. ta częśc posta unaocznię co by się zmobilizował bardziej w koncu. A czym mi podpadł? oszukał mnie w sprawie, w której wcale nie musiał to raz, a dwa, że wypomniał mi pewne rzeczy, które nie są zalezne ode mnie plus oczywiście standardowe dzienne dogryzki ale ich nie liczę. potem prtóbował sie przymilać ale że ja akurat taką zniewage długo w sobie trzymam to do tej pory normalnie się do niego odezwać nie potrafię
wizyta u znajomych natomiast przebiegla tak jak Waszego znajomego u Was. Bylismy u nich niecałą godzinę nawet, gdyż Aliczka zaczęła marudac, że śpiąca i trzeba było wracać [dobrze, że blok dalej mieszkają, bo inaczej bym sie zirytowała bardzo]
;-)
ale tak sobie myśle że chyba czasu za bardzo nie będzie na oglądanie 
mój też mnie kiedyś w jakiś błahych sprawach oszukiwał a to bolało jak by o życie conajmniej chodził, bo skoro w głupocie robi takie rzeczy to co dopiero przy poważnych sprawach
a że wypomina to nie ładnie
a ty (jak przystało na moje alter ego) tak jak ja długo uraze chowasz w sobie, niestety bo to dobre w związku nie jest :-( Ale i tak trzymam kciuki za wasze relacje małżeńskie 
super, że Miłosz tak się ładnie spisał, zuch chłopak! A ty teraz dochodź szybko do siebie i napisz cosik więcej ;-)
dobrej nocki :*