reklama

Październikowe Mamy 2010

E-lona ja brzuszki przede wszystkim, inne ćwiczenia na brzuch jakie pamiętam, trochę nogi czyli rowerek.

Nie wiem czy zauważyłyście że dzień się robi już krótszy, godzina 20 i już zapada mrok:-(
 
reklama
E-lona ćwiczę systematycznie jakieś 2 tygodnie. A wcześniej może z dwa razy w tygodniu teraz przez 5, weekend raczej odpuszczam :-) na rowerku rzadziej bo stoi w piwnicy więc jak mi się zachce zejść pojeździć, a Ty ćwiczysz dalej??? jakieś efekty są? Mnie troszku brzuch zmienił postać ale niestety jeszcze daleko mu do takiego efektu jakbym chciała. Nie mów nawet o zimie brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem jak długo będę pisać tego posta ale nie ma, że mnie nie ma :-p;-):cool2: postanowiłam nadrobić to i owo i nie spocznę dopóki celu nie osiągnę.

- Alicjuszowi znowu na buzi plamka wyszła, więc dodatkowo marudzi i z tego powodu plus drapie się tak, że patrząc na to mam łzy w oczach. Nie wiem o co chodzi i nie potrafię jakoś logicznie źródła alergii zlokalizować :-(:-(:-(:no: jeszcze trochę a w akcie desperacji dietę jej do minimum ograniczę.

- Poza tym jamochłony dzisiaj nam wizytację składają. Znając życie teściowa znowu zacznie swoje mądrości prawić, a teść będzie głupimi tekstami sypał :wściekła/y: ostatnio jak zaczęłam mowić o alergii Aliczki to stwierdzili, że przesadzam i żebym sobie głowy 'bzdetami" nie zawracała. Ciekawe jak dzisiaj na jej czerwona buźkę zareagują. Znowu zbagatelizują sprawę :confused::confused::dry:

- chcialam wyjść na dwór ale przy 30C na termometrze to byłoby jak samobójstwo, więc siedzę w domu i powoli szału dostaję. dobrze, że z D. lepiej. przynajmniej oparcie mam jakieś, bo chyba by się załamać przyszło.

no to sobie pomarudziłam :zawstydzona/y:

DORIS u mnie sprzątanie prowizoryczne tez dosyc często uskuteczniane bywa. Tyle, że ja już się do kafelków przyklejać zaczęłam, więc trzeba było niestety trochę dokladniej dom ogarnąć ;-) i wiesz co? aż wstyd się przyznać ale 3 dni sprzątałam :-p:zawstydzona/y::szok: dopiero dzisiaj rano misję za zakońcona mogłam uznać [chociaż jakby tak się uprzeć to dalej byłoby co ogarniać :nerd:] z J. dalej nietenteges? :dry: daj mi na niego namiary to ja już mu w tej głowie zrobię porządek! wiesz, ja podobnie jak ROXI mloda mamą zawsze zostac chciałam. w sumie 24 lata to też nie za wiele ale i tak zazdroszczę, że Mikołaja w tak młodym wieku Ci urodzić bylo dane!
EFA współczuję wczorajszej nocki. oby zęby szybko wyszly i Olek spowrotem Wam ładnie blanociać zaczą! wizyta u dentysty udana? super. Szkoda tylko, że portfel ucierpiał :-( ja jutro się w to samo miejsce wybieram i na samą myśl o pieniądzach, które tam zostawię, mi się słabo robi.
KROMA gratki dla Arka za nabywanie nowych umiejętności! alicja jak się uczyla wstawać to tez tak krzywo nogi stawiała, że w szoku byłam [ nie wspomne już o obawach, że je sobie połamie zaraz ;-)] i cieszę się, że na usg Oli wszystko ok wyszło :happy2:
ROXI u Ciebie na główny wczoraj weny niet za to mam nadzieję, że dzisiaj przyjszła i cośtam naskrobałaś? [jak doczytam to zobaczę czy racyję maqc miała :-p] odnośnie latania na golasa to u nas też jest hitem ostatnimi czasy. Z tym, że mamy [podobnie jak i Wy zresztą] mieszkanie w większości w panelach [bez dywanów], więc ziuziu się w doopkę Aliczce robi wtedy niestety.
E-LONA :* [w związku z wczorajszą niemocą]. Gdybym wcześniej Twój sernik zobaczyla to na 100% takowy bym zrobiła a tak :-( i z ciasta nici. Zła jestem i to bardzo. No ale coż - człowiek się uczy na błędach niestety.
DOBRANOCKA uważaj na siebie w takim razie Słonko! leż, wypoczywaj, nie przemęczaj się. Wiem, że to trudne [szczególnie, że Ty do tych bardziej aktywnych osobowości należysz] ale teraz brzuszkowy lokator jest najważniejszy! tulam i jestem z Tobą i trzymam mocno kciuki, żeby szyjka się nie skracała więcej! doczytałam o dentyście :szok: dobrze, że wizyta bezpłatna chociaż była. Może ciąża to sposób i na moje [ dosyć spore niestety] wydatki związane z dentystą? :laugh2::confused::-p
IDA ech znam ten ból marudowy. Mam nadzieję, że Ince ząb szybko się przebije i da mamie odpocząc trochę.

[w międzyczasie zaliczylam 2. próbe połozenia Aliczki spać na poranną [:szok:] drzemke. Próba zakończona rykiem niesamowitym i jak na razie kapitulacji ze strony dziecka brak :no:]

USKA może zamiast leku placebo macie? :-(:-(:-(:confused: podczas kontroli coś Ci lekarz mówił na ten temat? tulam.
IKA wyjazd nad jezioro jednak nie należał do udanych? buuu. za to w piątek odbijecie to sobie ze zdwojoną siłą! zobaczysz!

c.d.n. ide do Aliczki bo ryczy tak,że sie blok trzęsie :no:
 
MAQC - ALICZKA 1:0 :-) [usypianie na dwa podejścia ale to sie wytnie ;-):happy2::-p:zawstydzona/y:]

tak piszecie o chipsach i ich "zbawiennym" wpływie na figurę a ja napisze Wam, że [o dziwo] wszelakie ich rodzaje poza tymi "prosto z pieca" jakoś mi nie pasują :-p za to laysy prosto z pieca [ szczególnie te paprykowe] na kg. jeść bym mogla :zawstydzona/y::-D poza tym robicie mi nadzieję pisząc, że po zakończeniu karmienia waga wraca do stanu pierwotnego, gdyz u mnie [mimo, iż aktualnie karmię tylko 2xdziennie i z raz w nocy] kg. ciągle w dół lecą i powoli sama się soba przerażac zaczynam :baffled::-( acha i otręby uwielbiam :happy2::happy2::happy2: [jakieś potentegowane kubki smakowe mam, czy cuu :confused::-p]

DZIULKA boszzz ale Ty zapindzielasz w tej pracy :oo2: odnośnie ":) jakby juz dreptala to przynajmniej by mnie nei draznila i malza ze jej sie nudzi tylko by se poszla pozwiedzac:)))))))))) " to chcialabym Cie kobito niestety z blędu wyprowadzić, bo to tak nie funkcjonuje niestety. Dzieć bardziej ruchomy = dziec wymagający więcej uwagi = dzieć więcej jęczący = ból głowy i wymyślanie coraz to nowych zabaw = mówienie ciągle "nie" i podążanie za dzieciem co by sobie krzywdy nie zrobił :-p uwierz.
RENATA ale przygoda :szok: ja też momentami zapominam, że Aliczka już sie przemieszczać potrafi i nie raz zonka zaliczyłam zostawiając ją w pokoju na 5min. i stwierdzając po powrocie, że dziecka w nim najzwyczajniej nie ma :laugh2::laugh2::rofl2::confused:
ANIAWA noo w końcu i na główny zawitałaś :tak: a u Wojtusia to chyba lęk separacyjny się aktywował na maksa. Oby wszystko szybko do normy wróciło!


no i wczorajszy dzień nadrobiony :happy2: dzisiejszym zajme się poźniej, bo na razie sil brak :cool2::no:
 
Dobranocka podeślij troszkę deszczu :-)
Makuc Twoi teście reagują na alergie Alutki jak moja mamusia...na alergie Oliwki, widzisz sama wczoraj znikła plamka, dziś jest, i tak pewnie już teraz będzie :-( Nie daj się teściom... !!! Alutce też :-)

Właśnie stoczyłam walkę z osą... muszę podejść jeszcze dziś do pracy i zanieść kartkę urlopową na dwa dni :-)
A coooo trzeba korzystać jak się ma :-) może na jaki basen się wybiorę z Oliwką, bo ten upał jest nie do zniesienia. A jeszcze muszę jakiś prezencik dla mojego kupić na ur :-)
 
Ostatnia edycja:
Kania cwicze, ale pewnie niedlugo skoncze, bo jak wroce do pracy to ilość czasu wolnego drastycznie się sqrczy niestety.
Makuc fajnie, że z D. lepiej. Ciastem się nie przejmuj. Nie od razu sie jest mistrzem. ;-) A tak właściwie to co Ci się nie udało? Co do alergii to ciężka sprawa. A ta skóra jest szorstka, sucha? Smarujesz czymś?
 
Jestem ale jakby mnie nie było :rolleyes2:
Nocka dla mnie ok bo spałam jak kamień :-) a mój mąż podobno walczył z Ptyśkiem i jest mega wymęczony hmm no cóż zdarza się :sorry2: Ja dzisiaj cały dzień sama z moją kochaną marudą jestem :baffled: W dodatku strasznie zaczął chrypić, mam nadzieje że się nie rozchoruje :-( Chyba mu nie posłużyło to latanie z głowym tyłkiem, ale co frajdy miał to jego ;-)

makuc, wszystkiego naj dla D., no i życz mu żeby troche zmądrzał :-p ciastem się nie przejmuj bo pucharki lodowe mniam mniam są :tak: Niestety mam też złe wiadomości, mój mąż dzisiaj pojechał w twoje okolice, zabrał się z kimś, więc mój wyjazd został przełożony na "święte nigdy" :-(

doris,
przytulam Cię mocno w tym smutnym dla Ciebie dniu :-( Mój mąż 20 lat temu stracił tate, więc w podobnym wieku :-(


nice, sivle, concita, nancy, suwaczkowe gratulacje dla waszych szkrabów :-):-):-):-)


reszte obiecuje nadrobić w bliżej nieokreślonym czasie :cool2:
 
reklama
Dzień doberek!!

Nocka taka sobie, małż o 4 wstawał do pracy i zbudził Julcie. Nie mogła biedna zasnąć więc zapodałam jej 210 mleczka i pospała do 6:30 :tak:
Dzięki wszystkim z trzymanie kciukiów odnośnie pracy! Sprawa idzie w dobrym kierunku! Rozmawialiśmy z małżem z kolegą, który dojeżdżał do tej pory z nami do pracy i prawdopodobnie przeniesie się na inną zmianę razem ze mną więc będę miała dojazd! Jeszcze ma to przemyśleć, ale raczej się zgodzi :tak:. Będę mu naprawdę wdzięczna za pomoc! (a szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego po nim)! Także póki co jestem happy!!!

Nice, Concita, Silve, Nancy suwaczkowe gratki dla Was i Waszych szkrabów!!!

uska przykro mi, że mały nie przybrał na wadze, ale teraz tak mało dzieci przybierają, że może powinnaś dać mu trochę więcej czasu? Tymbardziej, że on już chodzić zaczyna! A może poprostu taka jego natura z tą wagą? Skoro nawet po lekach nie przybiera ładnie? Tulę mocno i życzę abyś nie miała powodów do zmartwień!
dobranocka leż kochana!!! Odpoczywaj ile się da! Jesteś już naprawdę bliziutko! Chociaż żebyś wytrwała do tego 38 tyg!
I miło, że jako ciężarna nie musiałaś płacić za wizyte u dentysty! Ja tydzień przed porodem miałam kanałowo leczoną jedynkę i zdarł ze mnie 500 zł :-( a po porodzie szłam na wypełnienie i kolejne 200 zł :szok:
Elwirka fajny prezent Oliwka dostaje od babci!!! Ja też się zastanawiałam nad kupnem lekkiej spacerówki, ale chyba zimę przetrzymam w tej większej będzie Julci w niej cieplej! Może na wiosne zmienimy!
mamaagusi fajnie, że odwiedziła Cię sis z bobo :-) a jaka jest różnica między Waszymi dziewczynkami?
natolin fiu fiu fiu z kolegami na piwie to i ja bym chciała być ;-)
dorisday współczuję nocki! Widzę, że też miałaś pobudki :wściekła/y: miejmy nadzieję, że jak miną upały to dzieci bedą nam ładniej spały! Ach, mnie w Kraku oczywiście nie będzie, bo mam za daleko, ale może kiedyś :tak:
ika miłego dnia!
sheeney witaj wakacjonowiczko :tak: fajnie, że wszystko się udało! I gratuluję odstawienia dziecia od piersi!
dorisku doczytałam, bardzo mi przykro :-( to napewno smutny dzień dla Ciebie! Tulę mocno i tak się zastanawiam, że musiałaś wcześnie stracić mamę :-(
happybeti witaj, witaj!!! I pisz co tam u Was!!!
Kania podziwiam za wytrwałość! Ja swojego czasu też się zaparłam i brzuszek ćwiczyłam, ale potem jakoś mi się przestało chcieć :-) mam nadzieję, że jak pójdę do pracy to brzuszek zgubie!
makuc oby ta alergia raz na zawsze opuściła Aliczkę! Może uczula ją najmniej podejrzana rzecz?

Ok powiedzmy, że nadrobiłam! Julka się obudziła, miałam iść z nią na spacer, ale właśnie zaczęła się u nas mego burza z takimi grzmotami, że aż się boję!!!! A przy ostatniej burzy niedaleko nas zginął 16 letni chłopak od pioruna!
Był z ojcem i wujem na poddaszu :-( smutna historia, umrzeć w taki sposób w tak młodym wieku :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry