reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
czy wy tez tak macie???
wszyscy mowia /w pierwszej ciazy NIESTETY tak nie mialam/, ze chyba ciaza mi sluzy, bo jestem pelna energii itd...i ja sama czuje nie umiem usiedziec na miejscu, wszystko robie biegiem i stale jestem w biegu, energia mnie caly czas rozsadza...jakas pobudzona jak na dopingu.../a normalnie jestem spowolniona i stale cos mi jest/...minus jednak taki, ze jestem okropnie roztrzepana..:wściekła/y: zapominam gdzie i po co ide...:zawstydzona/y:zaczynam kilka czynnosci na raz itd...dzis poszlam do kosciola na 11 zamiast na 12...:szok:nie wiem co sie ze mna dzieje wyliczalby tkich pomylek bez konca...

onesmile...
Nasz/a Walercio/cia tez fika koziolki
...takie imie wybraliscie? bo mi sie tez Waleria podoba ...ale tez inne imiona i mam dylemat...
 
Ostatnia edycja:
coffee - Ten Walerio/a to tak tylko dla jaj :-) - oczywiscie nie ujmujac uroki temu imieniu:-) Siedzielismy kiedys u moich tesciow i tesciowka przegladajac kalendarz wyczytywala imiona, m.in Walerian, no i jakos tak nas rozbawila mysl, ze nasz kosmita moglby nosic to wlasnie imie. Od tamtej pory na moj brzuch mowimy Walercio, tudzien Walercia, bo jeszcze nie wiemy, czy to On, czy Ona :-)

A co do roztrzepania i rozkojarzenia to niestety tez to mam. Wstawilam w pit\atek mleko na kuchenke, po czym wyszlam z kuchni, zaleglam na sofie w duzym pokoju i zajemalm sie czyms innym. Mleko naturalnie wykipialo i moj maz musial szorowac przypalona kuchenke. Dzis zrobilam dokladnie ten sam numer z makaronem...
 
Oj rozkojarzenie..jakie to fajne i beztroskie jest hihi, ze mna nie jest zle, czasami schowam np chleb do lodowki, czy ostatnio, jakies ulotki razem z serkiem, ale moge jeszcze prowadzic, bo w poprzedniej ciazy, jak przejechalam na czerownym i zapatrzylam sie na robotnikow to zwatpilam i na dwa m-ce przed porodem nie prowadzilam, wczesniej bylo zdecydowanie gorzej niz teraz:-)

A energi mam tyle co by nadazyc za moim roczniakiem i wieczorkiem posiedziec na necie
 
rozkojarzona to i ja jestem, ale energii nie mam....

Ja tak samo. W tamtej ciąży mogłam fruwać , czułam sie lekka i pełna energii. W tej jest dużo gorzej. Teraz się czuje jak w tamtej ciąży w 9 miesiącu, jestem ospała, szybko się męczę, bolą mnie plecy. Masakra. Normalnie emerytka. A przytyłam dopiero niecałe 2 kg.Nie wiem dlaczego tak jest, ale myślę że głowną rolę odgrywa fakt że jestem 7 lat starsza.
 
Ja też jestem rozkojarzona i nie przypominam sobie, żebym tak miała w poprzedniej ciąży, natomiast na pewno miałam więcej energii, teraz nie mam jej prawie wcale. Nic mi się nie chce i gdyby nie Filip to pewnie nic bym nie robiła, a tak przynajmniej muszę się ruszać. I mam to samo co Beata10 tzn. samopoczucie jakie poprzednio miałam na finiszu.
 
Hej!
Witajcie w ostatni dzień maja. Dzisiaj obudziłam się o godzinie 4 z minutami :szok:i za ch... nie mogłam zasnąć. Mój mąż, jak mnie zobaczy na nogach, znów się zdziwi. Ale co ja na to poradzę.:no:
 
reklama
U mnie podobnie z tym wczesnym wstawaniem, dziś mąż nastawił sobie budzik na 5:20 i tak się zamachnął przy wstawaniu że gdyby nie mój unik połowy zębów bym nie miała :) Mówie do niego "ej uważaj" a on do mnie "o przepraszam, nie wiedzialem że o tej porze jeszcze w łóżku będziesz" bo ja przed piątą już zazwyczaj na kanapie laptopa okupuje :)
Co do roztargnienia to u mnie może nie to ale też ciekawa rzecz - przekręcam wyrazy, tzn coś myśle coś innego mówie i tak np wczoraj zamiast "trzeba umyć podłoge" powiedziałam "trzeba umyć trawe" :)
Zastanawiam się co kupić Frankowi na dzień dziecka i wymyśliłam, że może będzie to jakiś miś lub inna maskotka, którą miałby od urodzenia i stałaby się jego ulubioną, albo pozytywka grająca jakąś fajną kołysankę...sama nie wiem, musze temat przemyśleć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry