reklama

Październikowe Mamy 2010

w majongap rzestalam grac bo mi sie klocki pierdziela:rofl2::rofl2::rofl2: ten Zywiec dobrze mi zrobil:)))
własnie widzę po tym jak posta napisałaś :-D:-p:rofl2:
NAT u nas od rana leje i leje dodatkowo tak szaro i buro się zrobiło :-( także brrr.... udanych przygotowywań, szybkiego sprzątania i wogóle jak Ci będzie źle i smutno to sobie wczorajszy spacer z Pudziankiem przypomnij!
HAPPY przykre, że znowu z Twoim lubym się rozstać musieliście. Oby ten czas rozłąki szybko zleciał!
RYSIA na megawypasionego posta czekam i ja :happy2:
IDA :* za wieści od MAŁEJ_MI ulżyło mi jak przeczytałam, że to tylko problemy z netem.
KASIA suwaczkowe gratki dla Was!
IKAA sto lat dla Twojej córy :laugh2:

i nie wiem co jeszcze :rolleyes2: jakaś taka rozmymłana się dzisiaj czuję. Może to przez tą pogode za oknem? brr...na samą myśl o wyjściu na dwór mi się zimno robi. no nic - Alutka blanocia a ja do pracy siadam co by się uwinąć zanim Młoda wstanie :-p
 
reklama
Makuc,nie dziwię się,że pogoda robi "cóś takiego" z człowiekiem...:/- u nas słonecznie na razie- front z deszczem w nocy przeszedł.Ale zimno i wieje...heh...i już tak będzie do wiosny...buuuu...:((((
 
HAPPY oby nie. Ja ciągle mam nadzieję na piekną, ciepłą polską jesień i sama nie wiem co mnie bardziej przeraża - wizja zimy i grubych ubrań, czy ta plucha, która jest aktualnie za oknem :errr:
 
witam sie porankowo, dospalam do 10h, mloda do 9.30 ale maz sie nia zajal:)) wlasnie buduje wieze z klockow:))

IDA no ty brak weny???? ja strajkuje!!!tudziez skladam zazalenie oooooo!

aha, no tak:


IKA dla LENKI wszystkiego naj naj od Dziulencji,

KASIA gratusie suwaczkowe dla PAwcia:))))

HAPPY nie dziwie sie ze wymieklas przy pozegnaniu, ja nienawidze pozegnan. ale 2 miechy zleca predko ziobaczysz:))

zaraz bede wstawiac obiadek dla mlodej i dla nas. w nocy u nas lalo.teraz jest slonce + chmury.ostatnio mam spanie jak niedzwiedz, sni mi sie non stop Leane w roznych sytuacjach. dzisiaj mi sie snilo ze na jakims weselu bylam i jakas ciotka wziela mloda na spacer i nie oddala mi jej na czas,tzn o ustalonej godzinie i ze jak wrocila to dostala ode mnie w pysk i sie wydarlam ze ograzalam sie ze na polcije zadzwonie na przyszly raz jak nie bede widziec dziecka na czas... no pierdzieli mi sie jak kroliczkowi:))

MAKUC taaaaaaaaaaa, maz siedzial obok i mi mowi " no co ty nie widzisz ze masz przed swoja geba dwie trojki chinskie??" a ja: nieeeee, przed geba to ja mam komputer:)))) serio wszedl mi ten zywiec jak nigdy normalnie sie zrobilam pijana po 1 piwie.
 
ja chyba zaczynam sie odstresowywac i uspokajac wewnetrznie na sama mysl ze odchodze z tego burdlu, i ze bede pracowac wwsrod normalnych ludzi. na szczescie tu nie ma gowniar ktore maja sie za bog wie co i do ktorych trza mowic sto razy albo sie drzec zeby cos zrobily od razu jak potrzeba. maz zauwazyl ze sie uspokoilam duzo odkad mi powiedzieli TAK.
 
Witam!
Patryk w żłobku, a ja odliczam czas, żeby już po niego pójść :sorry2:
Smutno mi się zrobiło jak tu wczoraj weszłam i chyba nie bede zaglądać na forum w ciągu dnia jak w pracy bede siedzieć, bo mi serce z piersi wyskoczy jak bede czytała że wy siedzicie ze swoimi skarbami w domu :-( zresztą w pracy i tak czasu pewnie na net nie bedzie :no:

kania, u mnie też dzisiaj humor do bani, więc tulam i łącze się z tobą w kiepskim nastroju :zawstydzona/y:

happy, współczuje rozłąki :-(

kroma, pochwal się po fryzjerze:happy: ja też musze się wybrać ale nie mam do kogo iść :baffled:

ida, dzięki za info o małej mi, oby szybko jej ten net naprawili! dziulka, a tobie dzięki za info od dagisu i wszystkiego naj dla niej przekaż w tak ważnym dniu !!!:tak:

kasia,
suwaczkowe gratki!

ikaa, sto lat dla Lenki :-)


U nas też pogoda kiepska, od rana leje ale coś widze, że słoneczko próbuje się przebić przez chmury więc jest szansa na jakieś rozpogodzenie :rolleyes:
No i to narazie tyle, ciekawe czy położyli Patryk spać bo to juz pora jego drzemki :sorry2:
 
Makuc,cichą nadzieje na złota polską jesień to i ja mam,ale obawiam się,że już była...:(((
Dziulka- super,że zmiana pracy tak pozytywnie na Ciebie wpływa:)*

...a ja przed chwilą sama się zbeształam.Bo ,wiadomo,te kilka dni przed wyjazdem M.( a "wyjeżdżał" od poniedziałku;)) to w zasadzie odpuściliśmy prozaiczne rzeczy typu pranie itp.,no i teraz rzuciłam się w wir nadrabiania.I sama sobie powiedziałam "stop",bo tyle rzeczy naraz sobie wymyśliłam do zrobienia,że doba tyle nie ma;D.I znów bym sie stresowała,że nic mi nie wychodzi:/- więc easy,easy,zdążę:))).
A w ogóle to zapomniałam napisac,że chyba niedługo będę wyglądała jak ofiara przemocy domowej;p- coś ostatnio same wypadki mi się przydarzają- jedna ręka "odgnieciona" do siniaka,jak mi się za szafa zaklinowała,bo coś mi wpadło i wyciągałam,druga podrapana od tego samego(jakieś zszywki od "pleców " musiały wystawać:/),na czole guz,bo "na chwilę" wstawiłam z łożoną spacerówkę za drzwi i jak je otwierałam,to "odbiły" od tych gumowych kółek i z całej siły oberwałam,a wczoraj przy "pożegnalnej" kolacji tak się zakrztusiłam ,że nie mogłam tchu złapać...aha,i jeszcze poparzenie przy wyciąganiu pizzy z piekarnika...mam nadzieję,ze to na razie koniec "atrakcji" dla mnie,bo jak tak dalej pójdzie,to lepiej nie myślec;P
 
dzieńdobry co by nie zapeszyć jest lepiej była co prawda pobudka o 2 i pół godz usypiania,ale spała do 7 co się żadko zdarza.Dziasiaj idziemy na bilans roczniaka.
Ikaa wszystkiego najlepszego dla małej
Kasia suwaczkowe gratki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry