• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

kania post jak zwykle megawypasiony:tak:. Szkoda,że Oliwka jeszcze chora...Ale widzę,że do żłobka idzie. Oby jej i wam już przeszło:***
kroma może jednak zadzwonią do ciebie? Ale widzę,że godziny ci też do końca nie pasują... No,jak nie urok to...
mała_mi super,że ci rodzice zrobili niespodziankę:-). Mi jeszcze nikt urodzinowej niespodzianki nie zrobił...
czarodziejka trzymam kciuki,żeby zadzwonili:****
happy pozdrów serdecznie happymana. A my...będziemy na ciebie czekać:*****

Chciałam jeszcze napisać,może troszkę pocieszyć roxannkę,dawidowe i Kanię. Może wasze dzieciaczki teraz przejdą wszystkie choroby,nabiorą odporności,to potem...zapomnicie,co to choroba dziecka i bycie na zwolnieniu:tak:. Ja tak miałam z Kubą. Przez 3 lata nie chorował(w żłobku nie był). Jak tylko poszedł do przedszkola- w pierwszym roku każdego miesiąca byłam min. 1 tydzień na zwolnieniu. Masakra była! Ale po roku-jak ręką odjął. Potem Kubuś był chory naprawdę baaaaadrdzo rzadko-może 2 lub 3 razy w ciągu 3 lat:szok:. Nie liczę oczywiście ospy,bo to choroba zakaźna i rządzi sie innymi prawami. W każdym razie życzę wam tego z całego serca. Oczywiście wiadomo,że lepiej,aby dzieci nie chorowały,ale niestety,jest to nieuniknione. Zwłaszcza w skupiskach dzieci.

ikaa :-(:-(:-(
 
reklama
Witam się i ja wieczorową porą po bardzo intensywnym dniu. Sibata wypita, więc może i mi się cokolwiek nadrobić uda. Wiem tylko, że HAPPYMAN w domu już zawitał :laugh2: z czego się niezmiernie cieszę i o smutkach IKII doczytać zdążyłam, co znowu mnie martwi i mam nadzieję, że z dzieciątkiem jednak wszystko dobrze będzie!
 
Bry wieczór...

Kroma
zawsze się staram ale nie zawsze wychodzi.
Choć czasami wydaje mi się, że mało kto je czyta to jakoś i tak chcę się odnieść do większości z Was.
Szkoda jednak, że te godziny są jakie są ale mam nadzieję, że uda Ci się coś znaleźć.

Wioli chylę czoła przed Tobą i każdą z mam Happy, Emiliab, Joli77, Dobranocką, Kromą (jak kogoś pominęłam to przepraszam), które ma więcej niż jedno dziecko, bo teraz to wiem ile wymaga jedna pociecha a co dopiero dwójka czy więcej. Masz rację wszystko można sobie zorganizować :-)

Ikaa :*** tulam mocno, doskonale wiem co czujesz, trzymam kciuki za Twoją siostrę i fasolinkę.
Oj lekarze mylą się...

Emiliab głęboko w to wierzę, że tak będzie tylko teraz jest taki ciężki okres i jakoś mnie te wszystkie choróbska podłamuję, do tego jeszcze znpm...i wiesz. A jak Ty sobie dajesz radę??? Dziś podróże autobusem pewnie dały w kość? A jak mąż?

Happy ogromnie się cieszę, że masz już swojego mężusia przy sobie, którego koniecznie pozdrów :-)

Makuc mam nadzieję, że doczekam się Twoich wypocin jeszcze dziś.
 
Ostatnia edycja:
dobry wieczór Kochane,
widzę że niewiele się tutaj rozpisałyście od mojej ostatniej wizyty.

kaniu ja uwielbiam czytać Twoje posty :* Koniecznie w wolnej chwili porób badania, co jak co ale zdrowie bardzo ważne. Fajnie CI było jak mama krawcową, moja nie jest ale z maszyną do szycia sobie nieźle radzi i zawsze starała się sama zrobić,ale jak nie miała za bardzo czasu to zanosiła rzeczy do krawcowej.
Jak już jesteśmy przy szyciu to właśnie moje jeansy mi się w kroku przetarły i się dziurka pojawia:-(
emilab wiadomo kiedy męża wypiszą?:-) Bardzo dobrze napisałaś mamom dzieci żłobkowych, myślę tak samo!;-)
kroma i jak humor córci, do wieczora taki był?
baska ja mieszkam z teściową, od niej zero pomocy mam i chciałabym mieć jeszcze dziecko,ale wiem że teraz to nie jest czas na to. Musimy ustabilizować swoją sytuację życiową i może wtedy,ale ja wierze że mamy które się decydują na kolejne dzieci z pewnością dadzą sobie rade przy dwójce. Wiadomo że nie wszystko jest kolorowe zawsze, zmęczenie dopada, ale dzieci to miłość i szczęście.!!:-)
makuc hej i chcę więcej Ciebie!!
ika bardzo mi przykro, eh ... ale bądźmy dobrej myśli!!

Nie chce mi się już nic. Chłopaki moje śpią to i chyba ja do nich dołączę również.
Nie za fajny dzisiaj dzień miałam to i humor nie dopisuje mi.
Jutro z rana mam trochę rzeczy do ogarnięcia a tak mi się nie chce, ale wiem że jak tego nie zrobię to to tylko będzie się odkładać dalej i dalej.
 
kaniu ja uwielbiam czytać Twoje posty :* Koniecznie w wolnej chwili porób badania, co jak co ale zdrowie bardzo ważne. Fajnie CI było jak mama krawcową, moja nie jest ale z maszyną do szycia sobie nieźle radzi i zawsze starała się sama zrobić,ale jak nie miała za bardzo czasu to zanosiła rzeczy do krawcowej. Jak już jesteśmy przy szyciu to właśnie moje jeansy mi się w kroku przetarły i się dziurka pojawia:-(
Nie chce mi się już nic. Chłopaki moje śpią to i chyba ja do nich dołączę również.
Nie za fajny dzisiaj dzień miałam to i humor nie dopisuje mi.
Jutro z rana mam trochę rzeczy do ogarnięcia a tak mi się nie chce, ale wiem że jak tego nie zrobię to to tylko będzie się odkładać dalej i dalej.
Dzięki, tulam mocno:****, mam nadzieję że humor jutro będzie lepsiejszy, czego oczywiście życzę. A co do spodni, i przetarcia podeślij, podrzucę mamie (ma w tym spore doświadczenie). Teraz jej się nudzi, bo nie ma kogo bawić więc często można ją przy maszynie zastać. A co do badań to wolnych chwil mi brakuje dla tego muszę wykorzystać w tym celu urlop. Teraz podobno coś się w tym temacie zmieniło, zaległy urlop nie trzeba wykorzystywać do końca marca, to prawda??? Na pewno któraś z Was wie???
 
ikaa- a w którym jest tygodniu? i ja się nasiedziałam na patologii i widziałam co nie co, zapłakane mamy, bo dzieci miały małe szanse przeżycia a jednak dały radę, miały wcześniaki, ale donosiły do takiego momentu, że można było pomóc. Ja trzymam kciuki.
Mała Mi- wczuła się w rysowanie i jej przeszło. A co do humorków to trudno być ciągle uśmiechnięty, też czasem można sobie pomarudzić i mieć chandrę. Oby krótko trwało twoje złe humorzysko.
Kania- jak ci nie wychodzi to jest mało zauważalne :-)
Baśka- wszystko się da ogarnąć, ja widzę, że masz pod opieką inne dzieci, jak je ogarniasz to i swoje dasz rady wychować, tylko wiadomo maleństwo wymaga większej uwagi.
Emilia- M mi mówi, że jak się uprę to jakoś zorganizujemy opiekę, ale on woli mnie w domu z dzieciakami, a nie cały dzień w pracy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry