Happy - a ja Cie juz widze na wizytowym...o takiej porze???? Co tym razem, znow bezsennosc czy Amelka tym razem? Mam nadzieje, ze sie jeszcze polozysz, bo przeciez taka godzina nieziemska u Was jest!
Ale wiesz, przyznam sie tez do czegos - u mnie godzina 22:30 a ja jeszcze smaze placki ziemniaczane!

Sama sie sobie nie moge nadziwic, ze jeszcze w piatek wieczorem mam wene taka na gotowanie. Zazwyczaj o tej porze w piatki to juz zdechla leze w trakcie jakiegos filmu

W sumie w tym tygodniu to nawet fizycznie sie czuje niezle, tylko psychicznie gorzej troche. Ale juz tez chyba powoli wracam do siebie.
W pracy dzisiaj wielka frustracja. Wszyscy sie zmowili, zeby mnie wkurzac. Zauwazylam, ze oskarzenie mnie o brak profesjonalizmu to najgorsza dla mnie obelga i dziala jak plachta na byka. Zwlaszcza jesli oskarzenie jest bezpodstawne, tak jak dzisiaj.
Happy, dzieki za ten przepis rybny :-) Popieram
Nat, wrzuc na kulinarny. Narobilas mi smaka na rybke, zwlaszcza ze ja umiem tylko kilka potraw rybnych. A Twoj przepis wyglada pysznie!
Makuc,
Nat i
Roxi, dziekuje Wam za zaufanie w sprawach zawodowych. Bardzo mi milo, chociaz i tak jakos mam kaca w kwestii calej tej sprawy... Mam wielka nadzieje, ze sie wszystko ulozy pomyslnie.
Widze, ze rozmawialyscie o antykoncepcji. Moja sytuacje juz w wiekszosci znacie, pamietam ze kiedys o tym pisalam na odpowiednim watku. Mnie bardzo odpowiada typ zabezpieczenia, ktory prawie cala odpowiedzialnosc zrzuca na faceta

U nas sie sprawdza bez zarzutu.
No dobra, ide tymczasem, czas sie polozyc. Placki wyszly mi pyyszne, tak samo jak i gulasz pomidorowy...mniamm! Malzowi tez bardzo posmakowalo
Dobranoc, jutro napisze wiecej.
Happy, a Ty do lozia marsz!

P.S. Widze, ze juz wstawilas przepis - dzieki! Czy to oznacza, ze juz rozpoczelas dzien?