Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Zapalenia zatok współczuję, ja jadłam antybiotyk przez 14 dni, oby szybko przeszło a co do pracy to nie raz miałam podobne odczucia... Zdrówka dla Daniela i profilaktycznie dla Laury coby przed szczepieniem się nie dała, i mężowi.zatoki mnie dopadły, a oprócz tego trochę też i gardło. We wrześniu jaki mi lekarz przepisał antybiotyk, bo zatoki tez w złym stanie to stwierdzilam co on mi tu truje i nie wzielam. A teraz poszlam do laryngologa i to samo stwierdzila, wiec teraz grzecznie biore lekarstwa i mam nadzieje, ze bóle głowy miną na jakiś czas. Laura zdrowa i zastanawiam się kiedy z nią na szczepienie jechać, bo wypadałoby. Daniel ma suchy kaszel czasem brzmiący jakby chciało się tam coś oderwać i ostatnio narzekał, że go gardło boli, ale ile w tym prawdy to nie wiem. Męża ostatnio też coś brało, ale przeszło. No to tyle o stanie zdrowia rodziny ;-) Ogólnie nie najgorzej. Kania L4 mam do końca tygodnia. Jakoś kiepsko się z tym czuję. Z jednej strony cieszę się, że posiedzę w domu, a z drugiej czuję, że zawiodłam i robię problem w pracy. Ech głupia jestem.
kania - co to rafelek?
A pamiętacie - "stare" mamusie szczególnie taką dziewczynę, właśnie nie pamiętam dokładnego nicku, ale mieszkała pod Wawą chyba z mężem i jego rodzicami i miała problem z teściami, a mąż nie chciał z nią mieszkać mimo iż miała mieszkanie w Wawie. No i pamiętam też, że jej dziecko było takie, że tylko z nią chciało być.

To samo :-)Ja też nie wiem co to jest (znam rafaello bez pieczenia na krakersach - może to jest to samo?) więc pędzę na kulinarny
Justynie wyrósł właśnie 11 ząb (kolejna czwórka) więc usprawiedliwione jest jej pójście spać wczoraj o 18:10. Całe szczęście (jak dopilnuję południowej drzemki) chodzi znowu normalnie spać (około 19:00). Wojtek ma już mniejszy katar i ładnie sobie śpi - z nudów myślę co by tu na imieniny machnąć :-)