• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Elwirka ale mam nadzieję, że mnie źle nie zrozumiałaś. Mój mąż też wszystko robi przy dziecku i zostaje normalnie. Wtedy po prostu spał i stwierdziłam, że póki nie trzeba wstać to niech śpi sobie :-)
 
reklama
dziewczyny co do pytania o seksie to on sobie pomarzyć może, jak chce niech sobie sam sprawe od ręki załatwi:-D nie mam ochoty na seks z nim:no:

Jak śpią wasze dzieciaczki? Bo moja amelka to od urodzenia do teraz budzi się co chwile do cyca co 30 minut lub max godzinke:-( poprostu padam na pysk, nie zdąrze nie raz zasnąć a ona już płacze w łóżeczku, smoczka nie chce brać. Jak jeszcze w międzyczasie się starsza obudzi, i muszę wstawać do centralnego bo nie wiem jak u was ale u nas mrozy już, to praktycznie prawie snu nie mam :-( może macie jakieś rady?
 
hej
ja znow z pracy, wiec tylkowas "przelecialam"
emis - fajnie ze A. w domu, niefajnie z tesciowa szwagra, tulam
olena - dobrze, ze sie odezwalas, bo mialysmy rozne teorie. napisze tylko, ze zgadzam sie z Alicja -tu chcesz go wyrzucac, ale wraca i cie nei bije, wiec go nie wyrzucasz, chociaz go nie kochasz. wiec dlaczego go nie puscisz w cholere?? no i raz piszesz, ze "w lozku czekasz jak skoncz" , a potem, ze z nim nie sypiasz. podejmij jakas konkretna decyzje i wprowadz ja w czyn. my cie mozemy wspierac i dodawac ci odwagi, ale na odleglosc nic nei pomozemy.

i jeszcze nie a propos chcialam,z e pozalic, ze w Tomcia diabel wstapil, lozeczko go w dupe parzy, spi w nim max 20 min i drze jape, trzeba przyjsc poklepac po plecach, przytulic i laskawie zasypia na nastepne 20 min. wczoraj juz bylam bliska wprowadzenia w zycie metody 3-5-7, ale jak tak stal taki zasmarkany i buczal "mama mama" to mi go zal bylo zostawic, wiec przytulilam, poklepalam... ech! innych konsekwencji ucze, a sama sie nie wyedukowalam w tej kwestii
 
reklama
Dzień dobry :laugh2:
obiecuję, że zaraz nadrobię.

Tylko tak mi coś przemknęło, że o odstawieniu mowicie i uwaga - my od 2 dni całkowicie bzzz cyca żyjemy. Celowo piszę my, bo Alicja już nie potrzebuje a mi moje "pryszcze" prawie zniknęły :no::crazy::baffled: a to odstawienie to tak samo z siebie poszło. Po prostu młoda zapomniała jak się ssie i po jednej awanturze stwierdziła chyba, że nie ma sensu się męczyć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry