reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
I co, Alicja, udało się zatrzeć ślady zbrodni?
Jak sobie przypomnę, jak moja klawiatura w pracy wyglądała... Pełno okruszków między klawiszami. Niejedna kura by się najadła...:P
 
ALICJA tych chcesz żebym ja ze śmiechu pękła? :-p albo masz spostrzegawczego męża albo hmm jak by to powiedzieć - ie zasotsowalas odpowiedniej konspiry ;-) jak chcesz to Cię nauczę, bo w końcu to, że jestem i mnie nie ma równocześnie, do czegoś mnie zobowiązuje.
 
reklama
Skończyłam kolejny rozdzialik tłumaczenia:) Po kilkudniowym lenistwie udało mi się wreszcie popracować, fakt, że przy piwie i forum, ale co tam... Teraz chwila zasłużonej przerwy. Lecę odpakować wózeczek, gwiazdkowy prezent dla Hani i sprawdzić, czy wszystko z nim OK. Mam nadzieję, że znów się z mężem nie posprzeczamy, bo ostatnio wieje chłodem... I choć wiem, że bez sensu tak trwać w takim stanie, to jakoś w nim trwamy i trwamy... E, kiedyś musi się naprawić. Pewnie jeszcze zajrzę dziś.
Makuc, mam w miarę nowego laptopa i jeszcze jest czysty (oby ten stan trwał jak najdłużej). Klawiaturka starego była jak ta w pracy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry