Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie wiem czy mnie zrozumiecie, ale marzy mi się taki dzień całkowitego luzu, że nie robię nic, że nie muszę o niczym myśleć, nigdzie wychodzić, że leżę sobie w łóżku, oglądam tv, czytam książki, siedzę w necie albo i nic nie robię. Najlepiej sama, z nikim nie gadam, nic nikomu nie muszę tłumaczyć, nad niczym się zastanawiać. Że mogę spać ile chcę.
Jeden dzień, tylko jeden...[/guote]
Natolinku! To chyba zaraźliwe, bo jak przeczytałam Twojego posta, to też mi się tak zachciało!
A co rannych ptaszków, to ja przebijam makuc: dzisiaj w piżamie siedziałam do 13:20. No ale Olek wczoraj do 2 w nocy histeryzował, a od 5 rano była powtórka... Także i ja, i on staraliśmy się rano łapać sen.
Ragna, współczuję choroby Hani.
U nas to samo było przez kilka ostatnich dni, ale nie poszłam do lekarza, bo oprócz gorączki 39st., która po IBUMie spadała, nie dopatrzyłam się żadnych dziwnych objawów, oprócz nocnych cyrków. Apetyt Olek miał, brzuczek miękki, kupki jak zwykle. Stawiam na ząbki, albo przeziębienie. Wczoraj wszystko przeszło, oby na długo. Czego i Hani życzę.
sheeney, ale masz fuksa, że nie tyjesz
Alicja, "Twoje" dzieci mają szczęście, że dostała im się taka szlachetna, współczująca i przeżywająca wspólnie z nimi ich życie opiekunka, jak Ty.
moriam, uściski i wracaj szybko.