reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
du.pnie dlaczego dopiero jutro,czy oni wszyscy się powściekali i nie mogą tego sprawdzić od ręki:szok:no nic Ci Kaniu nie poradzę...trzeba czekać:tak:i tak zapewne nie zmrużycie oka,ale przynajmniej życzę Wam byście nie zwariowali:tak:

no nic uciekam jeszcze na chwilę na allegro a później lulu papa dlatego mówię Wam Kobitki dobranoc gdybym już nie zdołała dzisiaj zajrzeć:-)
 
Pół nocy nie przespałam, nie dość że Oliwia też nie bardzo chciała spać, to z mężem tłukliśmy się...
Od 5:40 jesteśmy na nogach, kazałam mężowi zadzwonić do domu, zadzwonił do niego i co??? Telefon włączony miał, odebrał łaskawie....żyje, powiedział krótko "autobus się spóźnił, rano dotrę do domu".
Jestem zniesmaczona całą tą sytuacją...
Dziękuję Wam za wsparcie jeszcze raz, teraz zabieram się do pracy ale jakoś skupić się nie mogę. Dziś siostra ma wizytę w poradni, nie wiem czy jej w szpitalu nie położą na święta... oby nie !!!
 
w sumie to jestem tylko po to, żeby zobaczyc jak się u KANII sytuacja rozwiązała i widzę, że zguba się znalazła. KANIU z jednej strony cieszę się, że okazało się, że wszystko ok a z drugiej :wściekła/y::no::szok::eek: dosłownie udusiłabym na Waszym miejscu takiego delikwenta.
:******** dużo i mocno!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry