Lolisza pozytywnie na mnie działasz

aż się uśmiechnęłam, a humor niestety zepsuł mi mąż przez telefon:/. Podziwiam Cię na prawdę, za ten spokój i opanowanie. Ja czuję się bez silna! Może właśnie dlatego że lekarz kazał się oszczędzać, nie sprzątać, nie współżyć to ja poczułam się niepotrzebna. Jeszcze odbieram przyjemności mężowi i wychodzi na to że jestem egoistką, on chciał pojechać na ryby w sobotę rano kiedy będę spać, a ja oczywiście miałam ale!! Ale to dlatego, że ja całymi dniami czekam na niego, na przytulenie i wsparcie a w weekend tym bardziej chciałabym mieć go dla siebie! Jestem aż taka okropna:/? Przez to małe zdenerwowanie oczywiście już boli mnie brzuch! A on mówi, że ja już czuję się skrzywdzona, zaczynam płakać i mówię że mam wszystko w dupie!! Może i ma racje tyle że ja robię to żeby zwrócić na siebie uwagę. Potrzebuje czuć się potrzebna i kochana:/.
Lolisza jakbyś mogła to napisz jeszcze Twój punk widzenia odnośnie tych moich dziwacznych upławów o których pisałam w poprzednim poście. Będę bardzo wdzięczna.
Za słowa otuchy co do porodu w tak wczesnym okresie serdecznie dziękuję. Miejmy jednak nadzieje, że uda mi się jeszcze wytrwać!!
Jeszcze odnośnie wakacji no to my tez w tym roku odpuszczamy!! Myśleliśmy o jakiś weekendowych wyjazdach , ale teraz to tez chyba będzie niemożliwe. Poza tym zaczynamy remont mieszkania i mąż bierze urlop właśnie w tym celu. Ale podobnie jak Lolisza już nawet mamy mniej więcej zaplanowane wakacje na przyszły rok z maluszki i już doczekać się nie mogę. Więc nie narzekajcie dziewczęta. Inni mają gorzej, a co się odwlecze to nie uciesze
