hej dziewczyny
witam poobiednie, moj odsypia nocke, ale pewnie zaraz wstanie. dziś w nocy wykonał przedni numer. obudziłam się o 4 z przekonaniem, ze coś jest nie halo, bo szefuńcio jeszcze nie wył. jeszcze pół przytomna i średnio świadoma usiłuje się podnieść, ale cos mi jakoś dziwnie na twarzy. no nic, poduszki czy co? wstaje, patrze do łóżeczka - puste. cholera. zapalam lampke. szef leży w poprzek nad naszymi głowami. budze m. co by go zje..chac za samowolkę, ale ten choć zaspany idzie w zaparte. więc młody musiał wyleźć z łóżeczka, wejść na nasze i ulokować sie na poduchach za naszymi głowami. i jak tu z nim walczyć.
wczoraj w nocy za to utknął na poreczy łóżeczka i tak siedział okrakiem wzywając pomocy. chwile trwało zanim oprzytomniałam i go zdjęłam, myślałam, ze się strachu najadł i mu przejdzie to wychodzenie, ale widać nie, podrasował technikę. chyba w tym tygodniu rozmontujemy szczebelki.
elona - biedna ty z kaszląco-ząbkującą dwójka. oby im jak najszybciej przeszło/wyszło. fajnie z bałwanem. u nas sniegu niet, tylko mróz.
o i widzę, że obiadki wczoraj gotowałas, to tak jak ja, jak to mój stary stwierdził, na wojne jesteśmy przygotowani.
maqc - gratki dla Alutka
kroma - podziwiam i zazdraszczam informatycznych zdolności, jak Aruś dziś?
natolin - ja sie całkiem zgadzam z teorią odnosnie snu. mam tak samo, mogę spać 12 godzin, ale jak wstaje o 6 to mi się chce spać i już.
elwirka - zdróweczka dla Oliwki no i dla małża. no i gratki dla Oliwki oczywiście.
wioli - gratulacji z okazji 1000 posta
wioli, dawidowe - mój łyzeczki to wyrzuca do kosza.
ida jak ci tabsy szkodza, to sprobuj plastrow, w UK bardzo są popularne.
mamaagusi - to jak następnym razem będe w łodzi to do pubu cię wyciągnę. jak to, żeby łodzianka pubów nie znała, toż to przecież grzech
dziulka - dziubas dla Leanne
mała mi - dobrze, ze Łukaszek zdrowy, udanego małżowego urlopu. obyście się nie pozabijali.
a ten dzieciak to faktycznie kruszynka, ale ja to zawsze myśle, ze super, ze ma szanse przeżyc i byc zdrowym bo jeszcze 20-30 lat temu nikt by go nawet nie ratował.
kania - jak ja lubie twoje posty. full wypas.:-) no i oby dzisiejszy dzien był lepszy.
dorisku - gratki dla koleżanki, jak bym wiedziala, ze coś takiego przyspiesza poród to bym się non stop ślizgała.
a z nieobecnyc to czy ktoś wie co u kasis?