zapraszam na grzaneczki, kto z czym chce ja mam z maselkiem, uwielbiam:-)
widzę ,że wczoraj zachciało nam się tego samego na kolację :-) tyle ,ze ja grzaneczki z masełkiem polewam jeszcze syropem klonowym ... pychotka.
Co do upałów to u nas od dziś maja być masakryczne upały po 35-40 st w cieniu. Póki co jednak , nocami jest chlodno :-) . Dzis w nocy na przykład ... bylo mi chlodno - pewnie dlatego ,ze spalam rzy otwartym oknie a mąż zakosił mi kołdrę. Rano mu to wypomnialam ( a co!!!) to oczywiście twierdził ,ze to nieprawda.
Co do spuchnietych nóg- u mnie teraz nie jest najgorzej , ale mialam takie dni ,ze dramat (zanik kostek, a paluchy jak u shreka), ale u mnie przyczyną były chyba plaskie buty - dziwne , ale ja nauczona jestem chodzić w butach na obcasie i to raczej wysokim.Na wiosnę przestawilam się na plaskie z racji bezpieczenstwa i "wygody" , ale okazalo się ze takich calkiem plaskich miec nie mogę.... no zaraz mi nogi puchną. Teraz chodzę w klapeczkach na takim malym obcasiku i jest fajnie , nawet w te gorętsze dni. Po calym dniu jednak milo jest położyc się z nogami wysoko :-) albo pomoczyć nózie w letniej wodzie z dodatkiem jakiegos olejku :-)... a jeszcze jak mąż zgodzi się je wymasowac - to juz wogóle bajka.
witaj
natolin - pozdrowionka dla Ciebie :-) prześlij nam tu wirtualnie trochę morskiej bryzy!
A ciekawe jak tam
Efa :-) mam nadzieje ,że spedza romantyczne chwile z mężulkiem.