reklama

Październikowe Mamy 2010

wiecie co przestaje mi się podobać to forum. Jedne na zamkniętym drugie na otwartym. Jak przedszkole się nie podoba tu to się idzie robić przedszkole na zamkniętym. Dzicinada i tyle.
 
reklama
Sarisa i zaraz bedzie że siejemy popeluche.
Nie podoba mi się że na tematycznych niektóre piszą ale na ogólnym to juz nie ma potrzeby bo po co pisać coś od siebie. Co innego jak ktos nie ma czasu ale przynajmniej napisze zdanie co siedzieje, powie cześć i wystarczy.

Wiolo nie no nic sie nie dzieje a przynajmniej nic na wczorajsze i dziejsze głupie tematy
 
Dawidowe nic nie siejemy. Podobno forum to forum i można wyrazić zdanie swe nawet jeśli jest odmienne od reszty. I jak każdy dorosły człowiek powinnyśmy szanować zdanie innych..............bo zgadzać się już nie musimy.
 
Moje dziecko urządziło sobie zabawę z moich książek biologicznych, wyjął wszystkie książki i sobie ogląda, przegląda a zarazem siedzi na nich albo układa sobie jedna na drugiej żeby sięgnąć do rzeczy na biurku:szok::eek:
 
Hello,
Kania, fajnie, że po masażu czujesz się lepiej:)
Mała Mi, dzięki za pamięć o problemach kąpielowych. Odpukać od dwóch dni jest OK:) Pobawiłam się z nią we wrzucanie przedmiotów do miski z wodą. Najpierw nie chciała, ale potem brała aktywny udział zakończony przebraniem w czyste body. No i teraz wanienkę stawiamy na podłogę, a nie do brodzika i stoimy po obu stronach. Póki co jest OK i oby już tak zostało...
Byliśmy obejrzeć jeden klub malucha i w sumie OK to wygląda. Klub jest nowy, więc póki co jest trójka dzieci i dwie panie:) Jeśli Hania zaakceptuje te babki, to będzie w porządku. Oby tylko zechciała je zaakceptować. Dziś jej się tam podobało, łaziła sobie, bawiła się zabawkami, no ale w sytuacjach stresowych jak np. kiedy będąca tam dziewczynka zabierała jej zabawkę, od razu do mamy na rączki biegła. A ta dziewczynka cały czas brała mnie za rękę i chciała się ze mną bawić:) Hania zazdrosna nie była. Obejrzymy jeszcze dwa kluby, może jeden jutro i się zastanowimy.
Hania nie chciała usnąć po powrocie i śpi dopiero pół godziny. W międzyczasie poszliśmy w trójkę na sanki i tym razem było OK. Chyba jej się podobało to, że była z mamą i z tatą. Jedno z nas uciekało, a drugie pędziło w pogoń z Hanią na sankach. Ona potrzebuje mocnych wrażeń ;P
Po 16:30 jedziemy do znajomych, którzy mają 13-miesięczną córkę. Mam nadzieję, że Hania nie będzie się zbytnio stresować, ale trzeba ją z ludźmi oswajać.
A ja do przedszkola na zamkniętym nie chodzę, bo nie załapałam się na miejsce :P A tak poważnie mówiąc, to zgodzę się z Sarisą i Dawidowe, że to trochę bez sensu, że część osób pisze tylko tam, a nie tu, no ale to kwestia wyboru i nic na to, dziewczyny, nie poradzicie.
Idę jeść obiad.
Sariska, trzymam kciuki za dziewczynkę. Ja, gdybym miała drugie dziecko, to też chciałabym drugą córeczkę. Mój mąż też :)
 
Ostatnia edycja:
O losie chodziliśmy po śniegu chyba ze 3 godz borek wreszcie padł,troche byl przemoczony ale mam nadzieję że nic mu nie będzie.
Ogladalam zdjęcia Kromy i mnie natchnęło na robienie pierogow (bo gdzieś tam dojrzałam że ciasto robiliście;-)) i zrobiłam 30 z serem,zjadlam już 10:zawstydzona/y: a pączka na razie ani jednego.

Sariska fajnie że na wizycie wszystko dobrze a chłopiec czy dziewczynka to już mniej istotne:-D

Kania a czy Ty jeszcze ćwiczysz czy dalaś spokoj już?

Małami ale pomysły mają te dzieciaczki o i Mamaagusi u Was podobnie:szok:

Makuc mi tematyczne zawsze jakoś lepiej ogarnąć niż gł i sama nie wiem dlaczego:crazy:

Idę kawkę zrobić i zobaczymy ile wolnego mojego dziecko mi da.
 
reklama
jestem już po wyrwaniu...trwało to wszystko (razem z wejściem do niego i wyjściem)jakieś 5 minut:-Dodbyło się całkowicie bezboleśnie-ogólnie super!!!teraz tylko przestaje działać mi znieczulenie i wiem że będzie gorzej (ale i tak ciesze się że jestem już po:tak:).
Sarisko cieszę się że wszystko w porządeczku na wizycie (i co jak co,ale ja tam ciągle jestem przekonana że będzie chłopiec:-D)

no i tyle jak narazie mojej tffórczości bo muszę troszkę pocierpieć....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry