Hellou
Agusinka a tak przypadkiem o wakacjach zaczęliśmy myśleć, bo atlas turystyczny wypadł z regału jak D. przy nim majstrował.
Kania tym razem może być całkiem inaczej i raz dwa Gabrysia będzie po drugiej stronie. Trochę pozytywnego myślenia i od razu lepiej Ci się zrobi. :-)
A wakacje to gdzieś tak myślimy w okolicy polsko-czesko-niemieckiej.
Wioli wszystkiego naj dla mamy. Mój D. ma też dzisiaj urodziny. :-) Mam nadzieję, że jednak w niedługim czasie przyjedziesz babcię odwiedzić i się zobaczymy. Kurde też mam ochotę się stąd wynieść i zobaczyć jak się żyje w UK. Może kiedyś chociaż na trochę na wakacje tam pojadę, tylko nie wiem jak się zabrać do szukania lokum, bo nie mam pojęcia czy to tylko jakieś hotele w grę wchodzą czy jest tam też coś takiego jak pensjonat, agroturystyka, żeby drogo nie wyszło.
A z jakiego miasta pochodzisz? No i co to za dół? Lepiej już dziś?
Sarisa jak brakuje $ to trzeba produkcję rozszerzyć i ceny podnieść. ;-)
Co u mnie? Rano (czyt. 9.30) wstaliśmy, śniadanko i po 11.00 wybyliśmy na dwór, a wróciliśmy przed 14.00. Dzieciaki się pobawiły, a że mnie się nudziło to zaczęłam lepić bałwany i całą rodzinkę ulepiłam. Teraz czekam na męża i pójdziemy sobie zdjęcie z sobowtórami zrobić ;-)
W planach mam jeszcze upieczenie dziś ciasta, ale robota przy bałwanach mnie wykończyła i siły nie mam.