Dawidowe, dla Laurki wszystkiego najnajnaj, naszej pierwszej trzylatki :-):-):-)

.
I odezwij się też, napisz, co u Was, jak "kierowniczka " daje radę i w ogóle- brakuje tu Ciebie.
Jak i innych mam, za którymi mi tęskno...:-(-tyyyle razem przeszłyśmy

.
Dlatego dzięki "nawróconym"- Elwirce, Rysi, Kasis, Madziks, że się odezwały. Mam nadzieję, że i inne pójdą w ich ślady

i choc od czasu do czasu krótko napiszą, co nowego u nich
Elwirka, moja Amelka tez początkowo nie jadła w przedszkolu, ale teraz już wszystko wróciło do normy i pieknie wszystko zjada.
My akurat musimy swoje jedzonko dostarczać, dwa posiłki (przedszkole daje śniadanie i owoce), więc widzę, ile ubyło z pudełeczek. To pierwsze, z "głównym " posiłkiem , "frokostem" , zazwyczaj "wyczyszczone "

. to drugie , jak gdyby podwieczorek u nas, ale tu jedzony przed dośc późnym obiadem, zazwyczaj tylko jogurcik i owoc zjedzony, reszta wzgardzona. Ale to akurat mnie nie martwi, bo po przyjściu do domu zjada obiadek.