reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Witajcie.
Już prawie wieczór a ja dopiero przy kompie - cały dzień myślałam o Was, bo wczoraj nie miałam okazji tu zajrzeć - a ze ustalone zostało, że rodzimy w niedzielę, to normalnie pękałam z ciekawości czy któraś się właśnie nie rozpakowuje!
Efa - super że masz kompa! Mój chce kupić nowy, ale się boję, że zanim go złożą to ominę dzień na forum i póki co prewencyjnie się buntuję ;-)
Malutka, jeszcze jeszcze troszkę i zgaga sama minie! Zobaczysz - z dnia na dzień po prostu sobie odpuści. Wie co czujesz bo mnie też ładnie pomęczyło zanim brzuch mi opadł... Trzymaj się dzielnie!
Mała_mi, widzę że po kolei nas jakiś wirus paskudnik rozkłada - ja się dzisiaj czujesz?
Lolisza, mój M też już od jakiegoś czasu odmawia choćby kropli % - denerwuje się? Stresuje czy co...? :-p
Dagisiu, jak mi w nocy nadgarstek pęka z bólu to z całej siły dociągam brodę do mostka - po 10 minutach ból przechodzi falami i da się znowu spać! Spróbuj, może podziała?
Idusiu, piszesz o wyłączeniu przedporodowym... U mnie to chyba już cały mózg się wyłączył! Ciągle czegoś zapominam, albo strzelam gafy. Normalnie spalić się czasem można ze wstydu...

Teraz wracam do aktualności:
byłam dziś na wizycie i kategorycznie zażądałam usg. Niestety - dzidziusia nie udało się "zważyć" bo główka już baaardzo nisko i usg nie łapało już obrazu! Reszta wymiarów ok, a lekarz twierdzi że dziecko ma ponad 2,5 kg, więc będzie ok.
Szyjka trzyma "na słowo honoru" a lekarz na odchodnym zapytał ile dni zostało do końca 37 tyg, a jak się dowiedział że 3 to stwierdził, że spodziewa się, że urodzę w weekend.
Zamurowało mnie... :eek:
WÓZEK I FOTELIK JESZCZE NIE PRZYJECHAŁY! :-(
Będą pewnie koło 23 września...
A ja w dodatku mam już plany na weekend, wiec pupa do góry i zwieram poślady.
Przesiedziałam cały dzień u Siostry (tej co ma trzy dziewczynki rok po roku, a najmłodszą niespełna 4 miesięczną), nagadałam się, nabawiłam z dzieciakami...
I wróciłam na forum bo się za WAMI STĘSKNIŁAM!
Uzależniacie ;-)

Idę oglądać zdjęcia łóżeczka.


Hej, ale w weekend to ty nie rodź jeszcze, bo miałyśmy się na Pampersie spotkać... :-)
No chyba, że razem pojedziemy rodzić, ja bardzo chętnie już. Tylko że niestety się chyba nie zapowiada... Nadal myslisz o Trzebnicy?
 
Faceci tak gadają, bo wiedzą, że to nie możliwe aby to od nich po takim gadaniu wyegzekwować.
Jak widzę jak Mój panikuje, to w ogóle nie wyobrażam sobie aby mógł przeżyć coś takiego jak rodzenie dziecka...
A ja sama na razie rodzić nie mam zamiaru i kropka.
Lolisza, masz rację - to takie "gdybanie" pewnie i nie ma się co tym sugerować. Dzięki!
 
Smoniq czyta na pewno, pisała do mnie ostatnio, czeka na konsultacje malutkiej, pewnie nerwy ją zżerają. Trzymajmy kciuki żeby było ok.

Zjadłam tabliczke czekolady - wszystko przez mojego M - to on ją przyniósł... ależ była pyszna, a jak mi teraz mdło...
 
Hej, ale w weekend to ty nie rodź jeszcze, bo miałyśmy się na Pampersie spotkać... :-)
No chyba, że razem pojedziemy rodzić, ja bardzo chętnie już. Tylko że niestety się chyba nie zapowiada... Nadal myslisz o Trzebnicy?
No jasne że się spotkamy na Pampersie! Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej :-)
Myślę o Trzebnicy całkiem poważnie - nawet trasę małżowi alternatywną kazałam sprawdzić, gdyby korki były... Bo na tej tradycyjnej trasie to trzy mijanki i wykopki jak na polu! Ale z drugiej strony jak mnie trochę wytrzęsie to szybciej poród pójdzie ;-)
 
Dziewczynki, popłakałam się. Przeczytajcie i obejrzcie:

One day a son tells his father:
-Papa, do you want to run a marathon with me?
- And the father said yes.
They run their first marathon together.
Another time, the son asks:
-Papa, do you still run a marathon with me?
- And the father says yes, my son
One day, the son asks his father:
-Papa, do you want to run with me Ironman?
The Ironman triathlon is the most difficult:
to swim 4km, bike for 180 km and to run 42 km
And dad says yes
The story seems simple. Until, you watch the video ...
There is only one word to say: RESPECT

YouTube - Read before watching the video
 
Hej, ale w weekend to ty nie rodź jeszcze, bo miałyśmy się na Pampersie spotkać... :-)
No chyba, że razem pojedziemy rodzić, ja bardzo chętnie już. Tylko że niestety się chyba nie zapowiada... Nadal myslisz o Trzebnicy?

a kiedy sie na tego pampersa wybieracie?? w sensie w jaki dzien??? bo ja tez tam chyba bede, tylko nie wiem kiedy. A i wiecie gdzie juz bedzie???

Dobranocka- a z ktorej czesci miasta uderzasz do trzebnicy???(ciagle nie moge sie pozbyc beznadziejnego poczucia ze trzebnica, jest od strony olawy, wrrr)
 
Ostatnia edycja:
wiecie co, jak wszystko dobrze pojdzie i by udalo sie mi przyjechac do PL w odwiedziny na przyszly rok to zrobimy zlot gdzies -forumowiczki z dzieciami:)))) juz czuje ten ryk, pisk, placz, smiech i wszystko naraz:D:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry