concita85
Fanka BB :)
Witajcie dziewczynki, ja tylko na chwilkę.....
dzwoniłam dziś do mojego gina odnośnie moich puchnących kostek, bo tak jak przez ostatnie 1,5 tygodnia obrzęk schodził po nocy, tak dziś prawie wcale nie zszedł i do tego dłonie też mi troszkę popuchły. Kazał leżeć i odpoczywać.... kurde a ja mam całą stertę prasowania... nie ma chętnych na pomoc ??
Jutro idę na przyspieszoną wizytę, to może się trochę uspokoję z tym puchnięciem :/
Aaaa no i dziś wieczorem idę na zwiedzanie porodówki z położną z SR
dzwoniłam dziś do mojego gina odnośnie moich puchnących kostek, bo tak jak przez ostatnie 1,5 tygodnia obrzęk schodził po nocy, tak dziś prawie wcale nie zszedł i do tego dłonie też mi troszkę popuchły. Kazał leżeć i odpoczywać.... kurde a ja mam całą stertę prasowania... nie ma chętnych na pomoc ??
Aaaa no i dziś wieczorem idę na zwiedzanie porodówki z położną z SR
skacze na wszystko i wszystkich co chwila coś wywraca, cieszy sie na widok każdego człowieka - nawet listonosza - strach wejść na podwórko ale nie dlatego że groźny, ale że za chwile na człowieka skoczy ze szczęścia. Ale odkąd brzuszek zaczął mi się powiększać to tak się dziwnie wobec mnie zachowuje - ciągle stoi obok, łazi wokół ale już nie skacze. A jak usiądę to kładzie łepek na udzie i noskiem dotyka brzucha
normalnie nigdy wcześniej, przed ciążą go takiego spokojnego nie widziałam.
też mam teraz dylemat bo mężowi przyszło skierowanie do sanatorium na 28wrzesnia (3tyg) i pewno zostaniemy same
a w sumie lepiej żeby pojechał przed porodem niż jak urodze :-(dobiło mnie to strasznie
na poczatku, potem mu przeszlo.:-)