reklama

Październikowe Mamy 2010

Doris- mam nadzieje ze bedzie po Twojej mysli

Lolisza- twoje psina przynajmhniej moze zostac sama, a moj to robi demolke totalna i zeby to jeszcze zezeral cos co niepotrzebne, ale gdzie tam, zezre w kolejnosci- kto dla niego najwazniejszy, rzczy ktiorych najczesciej uzywasz i jak np polozysz plecak ktorego uzywasz i plecak ktorego nie uzywasz, to zezre ten ktorego uzywasz, a drugiego nie tknie i zostaw taka cholere sama w domu
 
reklama
margerrita - hahahahhahahaha

dorisday2512 i oby tak było :)

dagisu
- zapewniam cię kochana, że to ty masz lepiej - właśnie dlatego że nie wiesz do końca co cię czeka i jak ty przez to przejdziesz (łatwiej czy trudniej)
Ja już znam swój stopień bólu, wiem że jest na przerazająco niskim poziomie, poza tym miałam trochę strachu bo mi się synek trochę fioletowy urodził i nie dali mi go wcale do cyca - nawet nie zapłakał ja ani nie wiedziałam czy on żyje przez ostatni etap porodu jak mnie się rodziło to co tam się musi urodzić i potem szyli itd ... dopiero jak mnie wywieźli i przysłali męża żeby mnie 2 godz pilnował to się dowiedziałam od niego że był u Natanka i go widział w inkubatorze. Ale żadnych informacji więcej nie mielismy....

Boję się o mojego synka bo on jest bardzo wrażliwym chłopakiem i strasznie dobrym - co za tym idzie naiwnym niestety... Mam nadzieję że gdy mnie nie będzie te kilka dni da sobie radę. Zwykle radzi się mnie i opowiada wszystko - ma we mnie przyjaciela i o wszystkim ze mną pogada a z tata czy dziadkami to niee ....


co do infekcji to owszem - raczej ogranicz współżycie niestety ... ale zapytaj jeszcze gina

Ja już chcę jutra i moją wizytę !! Chcę już się wszystkiego dowiedzieć i trzymajcie kciuki żeby mi gina powiedziała że już się ładnie szykuje wszystko !!!!!!!!!!!!
 
Widzę ,ze duzo wizyt na ten tydzień przypada ... :-)

Co do rodzenstwa , to faktycznie moze być problem jak sie nie ma z kim starsze dziecko zostawic. Dziewczynki lepiej pomyslcie jak to rozegrac , bo nie mozecie sobie jeszcze zaprzatac tym glowy przy porodzie!
 
ja teraz nie bardzo mam ochotę na igraszki:( mam nadzieje,że przyjdzie chęć już po wszystkim i odczekaniu 6tygodni.

Z psiurem melibysmy prblem gdybysmy mieszkali sami, między innym dlatego mieszkamy z rodzicami bo moje maleństwo 65kilo daje sie we znaki, i nie jest przyzwyczajona do bycia samej w domu, prawie zawsze ktoś jest. Jak wychodze z moja Farą to ludzie chyba sie dziwią ,że chodze z brzuchem dośc duzym i z takim niedzwiadkiem jak to ludzie mówią:)
 
czarodziejka należy ci się dzień leniucha jak nic ;-)

co do lumpka to ja mam taki upatrzony nieco na uboczu miasta i tam przychodzą raczej starsze panie więc dział dziecięco - niemowlęcy w niemal nienaruszonym stanie zawsze na mnie czeka :-D i też zauważyłam że ja chyba uzależniłam się już od tych zakupów normalnie jak przychodzi wtorek (ach! to już jutro!) to po prostu MUSZĘ tam iść i zawsze coś przytacham.. :-)
 
ja teraz nie bardzo mam ochotę na igraszki:( mam nadzieje,że przyjdzie chęć już po wszystkim i odczekaniu 6tygodni.

Z psiurem melibysmy prblem gdybysmy mieszkali sami, między innym dlatego mieszkamy z rodzicami bo moje maleństwo 65kilo daje sie we znaki, i nie jest przyzwyczajona do bycia samej w domu, prawie zawsze ktoś jest. Jak wychodze z moja Farą to ludzie chyba sie dziwią ,że chodze z brzuchem dośc duzym i z takim niedzwiadkiem jak to ludzie mówią:)

takie "niedźwiadki" jak to ludzie mówią, są najczęściej najłagodniejszymi psami i usłuchanymi :) Mój mały kundelek bardziej ciągnie na spacerze niż labradorka mojej ciotki.
 
Doris- ja mam dwa wyjscia albo do konca wrzesni aalbo wekend- z zosia mialam tylko problem z psem i co?? kiedy urodzilam?? na wielkanoc i problem sam sie rozwiazal hihi, bo brat do szkoly nie musial i z piesem siedzial

Sparr- powiem ci, ze jestem przekonana, o tym, iz twoj synus cie zaskoczy i bardziej ty sie bedziesz martwic jak on sobie radzi, a on sam wstanie do szkoly, spakuje sie i jeszcze kanapki sobie pieknie przygotuje. Kochana troche wiecej wiary w mozliwosci twego starszego dziecka!!!

jej ale jestem ciekawa, ktora bedzie nastepna!!
 
a zauważyłyście zmianę w zachowaniu Waszych psiaków odkąd jesteście w ciąży? Mój pies mieszka z rodzicami i według mnie ma ADHD :-D skacze na wszystko i wszystkich co chwila coś wywraca, cieszy sie na widok każdego człowieka - nawet listonosza - strach wejść na podwórko ale nie dlatego że groźny, ale że za chwile na człowieka skoczy ze szczęścia. Ale odkąd brzuszek zaczął mi się powiększać to tak się dziwnie wobec mnie zachowuje - ciągle stoi obok, łazi wokół ale już nie skacze. A jak usiądę to kładzie łepek na udzie i noskiem dotyka brzucha :happy: normalnie nigdy wcześniej, przed ciążą go takiego spokojnego nie widziałam.
 
reklama
ladygab coś Ty za pieska sobie wzięła :) że trzeba z nim w domku siedzieć żeby nie rozrabiał?:) Mój to nawet jak był szczeniakiem to nic nie pogryzł, nie porozwalał. Ze schroniska go wzięłam jak miał 6 tygodni a jakiś taki już wychowany :):)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry