reklama

Październikowe Mamy 2010

Czarodziejka dobrze,że twój lekarz tak od razu zareagował na twoje dolegliwości:tak:. W sumie to dobrze,że poleżałaś w szpitalu. Zawsze to lepiej oddać się w ręce fachowców i się uspokoić. A teraz leż i odpoczywaj. Sama zauważyłaś,że dużo Ci już nie zostało. Życzę Ci,żeby już do końca ciąży nic takiego Ci się nie przytrafiło:-)
 
reklama
czarodziejka to teraz sobie odpoczywaj, leż i spokojnie czekaj na swoją kolej :)

dorisday2512 nono to z tym czopem to już konkretny objaw :) u mnie jak na razie się nic nie dzieje takiego. Ani brzuch się nie obniżył ani żadnego czopa nie widać ;) W środę mam wizytę, jestem ciekawa czy usłyszę "no, szykujemy się powoli do wyjścia" czy "nic na razie nie zapowiada rychłego porodu":)
 
dorisday2512
Mi czop śluzowy odszedł przed południem w sobotę - wieczorem późnym zaczęły się skurcze co 15 - co 10 minut i od 6:30 leżałam na porodówce do 15:25 :)

Także różnie to bywa z czopem :)
Pozdrawiam i powodzenia w takim razie .. ojjj ja bym już chciała zacząć ojjj ...
 
Czarodziejka dobrze, ze cie wypuscili i cisnienie juz ok.
lolisza, emilan pochwalcie sie co upolowalasci w lumpie, chcialam dzis po wizycie u gin. pojechac, ale maz mi zabronil, ze podepcza mnie tam(raz go zabralam na otwarcie i do tej pory biedak ma traume) i ze zwowu z workiem ciuchow wroce i tak jakos mi sie nie chcialo w sumie, chyba przez ten wielki brzuch, ze wrocilam do domu, teraz bedzie chodzil dumny jak paw, ze go posluchalam wreszczie (w sumie to ja chyba uzalezniona jestem od tych zakupow)

Sparrowkot oby syn wam imprezki nie zrobil, w koncu bedzie mial wolny pokoj :cool2:rodzicow sie pozbedzie, wrocicie i pokoju nie poznacie :)

dzis wieczorkiem mam ochote na spcerek po lesie, a ze zaraz tuz obok jest to meza za fraki i pojde sie przewietrzyc, moze troche cialka zrzuce, bo czuje sie naprawde jak przeladowana ciezarowka
 
Witam w nowym, kolejnym tygodniu:)
Sparrowkot ale mi narobiłaś ochotki - ja tak uwielbiam spać na brzuchu:) Chyba dlatego teraz mi tak ciężko. Ty przynajmniej masz już doświadczenie (synka) i wiesz jak to się wszystko je. Ja czuję się zielona w temacie porodu i dlatego się boje, ale zawsze mówię sobie że miliardy urodziły, miliardy będzie rodzić więc i ja jakoś sobie poradzę.
Synka Twojego szkoda, ale będzie to dla niego również niezła szkoło no i w końcu będzie starszym bratem:) a to chyba nie sa przelewki;) podejrzewam jednak że Tobie ciężko.

Ja czuje się dzisiaj nawet nawet poza tym cholernym nadgarstkiem, który nie daje mi żyć zwłaszcza po przebudzeniu. Myślicie że jakiś żel mogłabym użyć żeby złagodzić troszkę chociaż ten ból. Jeśli tak to co proponujecie?
Wydaje mi się że jakaś infekcja mnie znowu zaatakowała, ale to już z lekarzem skonsultuje.

Czarodziejka to odpoczywaj ile wlezie, masz prawo i ostatnie momenty chyba na taki wypoczynek na dodatek ze wskazaniami od lekarza:)
 
Ostatnia edycja:
Hej Dziewczynki i brzusie :)
Mam strasznie mało czasu ,zeby pisać :( ,ale czytam. Fakt teraz jestem zajeta ,bo pranie ciuszków dla malutkiej robie i prasowania mialam na 3 dni i dodatkowo wyszywam dla mojej corci obrazek ,a chcialabym zdążyć ,a idzie mi to jak krew z nosa.
Przez weekend nas nie bylo pojechaliśmy w góry powdychać świeże powietrze ,ale takie wyjazdy juz nie dla mnie , bo zmeczona jestem i bede znowu odsypiac 2 dni :(.
Muszę nadrobić zaległości i bede pisać. A tymczasem milego dnia Wam życzę .
Efcia a Twoj suwaczek jest taki słodki ,ale fajnie,że juz niedługo będziesz miała synusia w swych ramionach .
 
Margerrita mój M tez ma traume jak zobaczył jak wyglada "nowy towar" w lumpku :) Dzis tez jak usłyszał że ide miałam wykład żebym uważała żeby mnie nie stratowały, ale kupiłam mu pasek do spodni fajny więc pewnie będzie szczęśliwy, sobie sweterek a małemu niestety nic bo nic ładnego na maluszka nie było :(
Ladygab u nas dlatego ze nie ma co zrobic z psem ja musze wytrwac do poniedziałku co łatwe nie bedzie bo mnie podwozie tak nawala że gin w czwartek pewnie bedzie chciał mnie połozyc, ale sie nie dam bo M cały weekend dyzuruje i psina by biedna sama w maleńkim ogródku musiała być, za to w poniedziałek już moge sie kłaść bo M nie bierze juz wtedy dyżurów i bedzie wracał normalnie ok 15:30 do psiaka.

Obstawiam że do środy któraś zgarnie brąz :)
 
reklama
ja tam na pewno na medal nie liczę , bo daję sobie 2-3 tyg.Mam takiego czuja :-) A wogóle to jestem ciekawa jak lekarz oceni mój stan na wizycie we wtorek. A wogole to wyczytalam ,ze nie powinno sie współżyc jak ten czop odejdzie ze wzgledu na mozliwosc infekcji :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry