Ja pracuje w restauracji i tez się sporo dźwiga. Wczoraj symulowałam, wszystko robiłam powoli, rzeczy przekładałam po kilka, nie całymi górami, no i ładowałam na wózek po 1 zgrzewce, a wyjmowałam pojedynczo z rozciętej zgrzewki. Do tego jak zrobiłam koktail, to poprosiłam kogos, żeby pomógł mi go zdjąć z blatu, bo to prawie 20 kg waży. Jak im przyniose zaświadczenie o ciąży, to bedzie lepiej, sami mi zabronią robić różnych rzeczy, ale do końca lutego się nie przyznaję, bo ochrona pracy cięzarnej dopiero od 3 miesiąca, a w dodatku ja do lutego jestem zatrudniona na okres próbny. Od marca będę mieć umowę na rok. W sumie nie mam teraz żadnych zauważalnych objawów, mam nadzieję, że uwierza, ze się dopiero dowiedziałam w marcu. Nie chcę mieć problemow i żeby mnie wywalili z pracy, bo przysługuje tam bardzo fajna prywatna opieka zdrowotna. Co myślicie?