Cześć kochanie!
Właśnie się obudziłam, poszłam dzisiaj spać o 4.30. Nie wiem czemu tak późno, nie spałam wczoraj po południu... Ale wolę czytać książkę do tej godziny niż się obudzić o 3 i nie spać 2-3 godz i wkurzać się tylko.
Zostaję dzisiaj w łóżku, wyleżę to choróbsko co próbuje mnie złamać, nigdzie dzisiaj nie muszę iść, obiad mam, ziemniaki tylko trzeba obrać, ale z tym sobie chłopcy poradzą (jeden z bonusów posiadania dużych dzieci [emoji38])
Ewka narobiłaś mi smaka, rosołu co prawda nie cierpię, ale chłopaki uwielbiają, za to kocham galaretki [emoji7][emoji7][emoji7] zaszaleję jutro.
Warunki mieszkaniowe też mam skomplikowane, make mieszkanie 3pokojowe na 47m2 chłopcy mają swoje pokoje, więc Maleństwo będzie u nas w dużym pokoju. Muszę sprzedać stół z krzesłami i będę miała cały narożnik na wykorzystanie dla dziecka. Tak na razie wymyśliłam. Za daleko w przyszłość nie wybiegam. Michał ma 17 lat, za 3 lata matura (w technikum jest i ma rok później), i potem dalej akurat jak Maleństwo będzie miało 3 lata. Zobaczymy czy wogóle będziemy jeszcze tu mieszkać [emoji6]
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty!!!