reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Nie wiem czy nowa szkoła, bo mój lekarz ma minimum 70lat I nie bada ;D wiec moze wraca znow Stara szkoła heh
Jutro sie swojego zapytam czy wgl przewiduje takie badanie ;)
Dla mnie to dziwne.... juz jedna z nas szew bedzie miala zakladany bo krotka szyjka... pozatym wiele rzeczy lekarz sprawdza takim badaniem.... a brak takiej kontroli uwazam za nieodpowiedzialne ze strony lekarza... pierwsza ciaza u innych lekarzy i zawsze badali...w tym jedna starsza bolesnie..nigdy nie wrocilam do niej..z tekstem mi wyjechala..ze jak badanie mnie boli to co ja przy porodzie zrobie....

Druga ciaza tez zawsze na kazdej wizycie mialam. Badanie i usg i reka.... teraz chodze do 2 lekarzy prywatny i nfz...zawsze jeden i drugi lekarz bada..czystosc...wydzieliny... czy sie skraca..to roznie moze byc.... prywatny reka..a na nfz wziernik wklada i oglada
 
Ostatnia edycja:
Teraz coś mnie pobolewa z prawej strony w boku , jakby ciąglo... Raz poczuje mocniej raz słabiej ... Taki pulsacyjny ból...

Hmm w sumie się z mężem pokłócilam może się zdenerwowalam :baffled:
 
A jak wam sprawdza w takim razie czy szyjka nie robi się miękka, czy jest zamknięta itd ?
Bo to czy długa czy krótka mierzy się na usg ale te inne parametry jak ?
Może kluczowy był wywiad? Chodzę do niego od poprzedniej ciazy, i na pierwszej wizycie wypytal mnie o stan w poprzedniej ciazy, tj czy były jakieś problemy, czy urodziłam w terminie itp itd. No i na każdej wizycie pyta czy nie ma plamien, ani bóli no i jak się czuję [emoji14] Aaa no i wie ze jedna ciążę poronilam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry