reklama

Październikowe mamy 2018

reklama
Z tego co czytałam to jest szansa, ale nie ma gwarancji [emoji14]

Musi się polski gin zgodzić żeby mi wypisać to pismo ze byłam objęta opieką na podstawie badań z Chin. A byłam pod opieką już od 7 tyg bodajże, mam usg z wpisanym tygodniem ciąży.
Jedyny minus, to że wszystko mam po chińsku. Ja jestem tłumaczem, więc teoretycznie mogę to przetłumaczyć i. powinno być ok, ale w praktyce to zależy od lekarza, czy się zgodzi mi to przyjąć :/

A jak będą ode mnie wymagać tłumaczenia poświadczonego (choć nie powinni) to oleję, bo niestety koszty tłumaczenia są jednak za duże w porównaniu do samego becikowego, wtedy to jest gra niewarta świeczki.

Myślę ze jak nie jeden to drugi lekarz wystawi... badz dobrej mysli.... tylko koniecznie nie poddawaj sie po 1 lekarzu... bo jak widac w polsce sa rozni lekarze...jedni bez problemu badania ciazowe wypisuja na nfz...A... inni problemy robią
 
Ten patent bardzo oszczedza czas. Jesli nie gotujesz bigosu w takim saganie jak moja mama (15-30litrow) to bez problemu wstawiaj z jakims dobrej jakosci kociolkiem, naczyniem zaroodpornym czy garnkiem (tylko bez sztucznych uszu) ;)
Nie nie ja od takich " apetycznych " dodatków z daleka [emoji23] sagana nie mam. Największy garnek ma 5 albo 6 litrów. Mam naczynie żaroodporne wiec wystarczy.
 
Mnie sie snila oczekujaca i Franek... Bylo ok z maluszkiem, ale strasznie smutno mi bylo jak wstalam.
Ja dzis o nich tez myslalam... nawet filmy na you tube ogladalam...
"Pierwszy rok zycia dziecka urodzonego w 24 tc."... duzo wad ..wylewy i kilkanascie innych problemow..mnóstwo rurek podpietych... ale w ciagu roku wady wzroku i sluchu sie cofnely...po wylewach sladu nie ma... medycyna jest niesamowita bo potrafi te malenstwa wyprowadzic na prostą....
Tak wazne by do dobrego szpitala pojechac...inaczej szans nie ma... i miec swojego lekarza..wtedy na prawde opieka jest lepsza...ja odczulam na wlaenej skorze...miec a nie miec lekarza.... ale to tez oczywiście nie reguła...bo mozna natrafic na empatcznych lekarzy..
 
Hehe on mnie co jakiś czas pyta "co tam u tych matek" jak widzi, że siedzę z komórką [emoji1]

Ale serio to jest taki pogromca mitów, zawsze się irytuje przy filmach sci-fi jak ładują tam jakieś niestworzone teorie, albo jak trafi na jakieś pseudonaukowe artykuły np.jak to szkodliwe jest działanie mikrofalowki na jedzenie.

I co ciekawe, powiedział mi, że do czyszczenia szafek kuchennych jest najlepszy zwykły tani płyn do mycia naczyń zamiast dedykowanych specyfików i to faktycznie działa [emoji15]
Ja prawie wszystko czyszczę Akrą. To taki specyfik do czyszczenia silników [emoji23] no nie ma bata, żeby czegoś nie domył
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry