Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
My też dajemy jedno, oboje z mężem nie mamy drugich imion...uważam że to niepotrzebne utrudnienie w wypełnianiu dokumentacji itd, chyba że ktoś chce dać po dziadku, babci to uważam że jest wtedy sens.
My dajemy dwaDziewczyny - nadajecie swoim dzieciom jedno imię czy dwa? Tak sobie właśnie uświadomiłam, że w rodzinie wszyscy mają nadane drugie imię - ja też. A swojej małej wybrałam jedno imię, w ogóle nie przyszło mi do głowy, żeby wybrać dwa. Nie wiem czy wybiorę drugie. A Wy jak robicie?
No u nas nawet problem z tym drugim imieniem, bo tu w Niemczech uzywaja zawsze obu we wszystkicj dokumentach. Ze mna to jeszcze ujdzie bo ja Anna Maria ale moja corka Marcelina Anna plus 10 literowe nazwisko... dlatego druga nie dostala drugiego i trzecie tez nie dostanie.My dajemy jedno. Oboje z mężem mamy drugie i w niczym nam się w życiu nie przydały. Tylko nieraz był problem jak zapomniałam gdzieś napisać. Może jak bym była jakąś hrabiną to bym chciała mieć z 4 imiona bo to brzmi arystokratycznie [emoji23] [emoji23]
No właśnie ja też mieszkając za granicą miałam z tym problemy. W Polsce to jeszcze czasem przymkną oko jak się coś zapomni ale w Niemieckich i Holenderskich urzędach z którymi miałam do czynienia już tak kolorowo nie było. U nich musi być tak i tak i na nic oka nie przymykają.No u nas nawet problem z tym drugim imieniem, bo tu w Niemczech uzywaja zawsze obu we wszystkicj dokumentach. Ze mna to jeszcze ujdzie bo ja Anna Maria ale moja corka Marcelina Anna plus 10 literowe nazwisko... dlatego druga nie dostala drugiego i trzecie tez nie dostanie.
Co do bóli... trafione w dziesiątkę dla mnie. Dziś właśnie czuję ucisk, kłucie w podbrzuszu, ból pleców i takie jakby ciagniecie lekkie jak na okres. tyg. 32+3 więc jeszcze chwila. Ale jak pisałam szyjkę mam mega długą, jak któraś z Was napisała: jak trąba słonia, i zamkniętą. Więc nie ma co sie martwić. Pewnie w końcówce to już norma!
jejjj... ja też już chciałabym mieć to za sobą3 tygodnie temu zaczęły się u mnie napinania brzucha i twardnienie, oczywiście panika, kontakt z moim ginem, uspokoiła, że to normalne i macica szykuje się do porodu, po takim skurczu Mały kopie jak szalony więc wszystko ok. Skurcze nie bolą, nic nie cieknie z dróg rodnych więc nie ma powodów do zmartwień. Teraz do tych skurczów dołączyły się pobolewania tak jak na miesiączkę, ale jak poleżę odpocznę to mija. Obecnie 34 tc, czuję się coraz cięższa i wielka, chciałabym już urodzić, ale trzeba czekać do końca. Mały coraz mniej kopie, bardziej się rozpycha i mój brzuch przybiera przeróżne kształty, ludzie, którzy siedzą obok mnie i to widzą to się smieją jak szaleje
A ktora to Twoja ciaza?3 tygodnie temu zaczęły się u mnie napinania brzucha i twardnienie, oczywiście panika, kontakt z moim ginem, uspokoiła, że to normalne i macica szykuje się do porodu, po takim skurczu Mały kopie jak szalony więc wszystko ok. Skurcze nie bolą, nic nie cieknie z dróg rodnych więc nie ma powodów do zmartwień. Teraz do tych skurczów dołączyły się pobolewania tak jak na miesiączkę, ale jak poleżę odpocznę to mija. Obecnie 34 tc, czuję się coraz cięższa i wielka, chciałabym już urodzić, ale trzeba czekać do końca. Mały coraz mniej kopie, bardziej się rozpycha i mój brzuch przybiera przeróżne kształty, ludzie, którzy siedzą obok mnie i to widzą to się smieją jak szaleje