Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dla równowagi nie jest tak kolorowo bo starszak zaczął rzygać. Już 4 razy. I leży bez sił ale i bez gorączki. Albo coś mu zaszkodziło albo rota. Jeśli rota to będzie masakra bo jesteśmy tu w 12 osób...Czoperka, ale zazdroszcze ;( udanego wypoczynku!
Dla równowagi nie jest tak kolorowo bo starszak zaczął rzygać. Już 4 razy. I leży bez sił ale i bez gorączki. Albo coś mu zaszkodziło albo rota. Jeśli rota to będzie masakra bo jesteśmy tu w 12 osób...
Uroki wyjazdów z dziećmi...
Zdarzało się mu dziwnie reagować na owoce. W lecie miał ze trzy takie akcje że zaczynał rzygać np jabłkami. Wyrzygał co miał wyrzygać na trzy razy i spokój. Dziś rano faktycznie prawie nie tknął śniadania a potem pojadł szarlotki takiej bardzo jabłkowej i popił dwoma kubkami soku jabłkowego. I później wymiotował tą szarlotką do końca, tak żeby pozbyć się wszystkiego. Popołudniu apetyt mu trochę wrócił więc zjadł różnych rzeczy i już nie zwracał więc to mi na wirusa nie pasuje. Ale z drugiej strony mocno go to wymeczyło. No nic, wszystko się okaże. Noc może być różna. Może wszyscy będziemy rzygać jak koty [emoji14]Na bank jelitówka. Życie.
Jesli to virus to lekarz w szpitalu mi powiedzial kiedys tak,ze bedzie rzyganie dosc czeste co np pol godziny(kulminacja zycia virusa) i od tego trzeba liczyc 12h i jak po 12h juz nie rzyga to virus padl.najlepiej przeglodzic.moj syn mial ze szkoly ostatnio virusa,tu w Uk duzo tego jest niestety,czest dzieci choruja.Ale moze tak jak mowisz moze to od owocowZdarzało się mu dziwnie reagować na owoce. W lecie miał ze trzy takie akcje że zaczynał rzygać np jabłkami. Wyrzygał co miał wyrzygać na trzy razy i spokój. Dziś rano faktycznie prawie nie tknął śniadania a potem pojadł szarlotki takiej bardzo jabłkowej i popił dwoma kubkami soku jabłkowego. I później wymiotował tą szarlotką do końca, tak żeby pozbyć się wszystkiego. Popołudniu apetyt mu trochę wrócił więc zjadł różnych rzeczy i już nie zwracał więc to mi na wirusa nie pasuje. Ale z drugiej strony mocno go to wymeczyło. No nic, wszystko się okaże. Noc może być różna. Może wszyscy będziemy rzygać jak koty [emoji14]
Ale elaborat. O rzyganiu... [emoji85]