• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe mamy 2022

reklama
Ja chciałam poczekać z mówieniem, ale na czas remontu przeprowadziłam się do rodziców i ciężko było ukryć. Mama jest dla mnie dużym wsparciem. Z powiedzeniem innym czekam na prenatalne.
Mamy są niezawodne 💪 Też planowalam czekać do prenatalnych ale tak wyszło, ze musialam mamie powiedzieć wczesniej i nie żałuję. Jest dla mnie dużym wsparciem mimo ze mieszka daleko
 
Smacznego 😀
Do mnie siostra przyjechała, żeby jutro z synkiem zostać jak ja pójdę do lekarza, bo mąż w delegacji i mamy dzień kobiet 🙈
smacznego 🙂 zazdroszczę tym dziewczynom, które mogą normalnie jeść. Mnie już dosłownie nic nie podchodzi... Wszystko śmierdzi. Wkurza mnie to, że tak marnuje jedzenie bo ciągle coś wyrzucam... Ale nie ma kto po mnie dojadać i muszę wyrzucić. Mąż w delegacji, a ja codziennie testuje inne produkty 😂
 
A ja to zazdroszcze Wam mam w takim razie 😉 ja ze swoją nie mam jakiejś super relacji, przykre to ale ona jest okropnie zapatrzona w siebie i swoje potrzeby, swoimi wnukami to się mało intetesuje, choć przy innych udaje kochaną babcię, szczerze to jest ostatnia osoba której chciałabym powiedzieć o ciąży, pamiętam jak dziś jak byłam w poprzedniej ciąży i dostałam plamień i w nerwach w 7 tc jechałam sprawdzić czy z dzieckiem wszystko ok to moja matka na drugi dzień zadzwoniła do mnie i zapytała "no i co, masz tam jeszcze coś w tym brzuchu czy już nie?" 🙄 fajna matka nie?
 
Ja na końcu 5tc. Trafiłam na świetnego lekarza, który wytłumaczył mi że to się często zdarza, nie ma w tym mojej winy i absolutnie nie wpływa to na przyszłość Był bardzo współczujący. Nie chciałam smucić rodziców. Ale masz rację - rodzina jest siłą [emoji846]
ja przy pierwszej ciąży powiedziałam tylko mężowi i przyjaciółce, jak straciłam ciążę czułam ulgę, że nie muszę o stracie mówić rodzicom... Teraz czekam do Wielkanocy. Moja mama jest bardzo wrażliwa i pamiętam jak przeżywała stratę mojej siostry... Może i chciałabym by była wtedy przy mnie ale dla jej dobra lepiej, że nie wiedziała. Tylko to jest każdego indywidulana sprawa i rozumiem każdą decyzję.
 
A ja to zazdroszcze Wam mam w takim razie 😉 ja ze swoją nie mam jakiejś super relacji, przykre to ale ona jest okropnie zapatrzona w siebie i swoje potrzeby, swoimi wnukami to się mało intetesuje, choć przy innych udaje kochaną babcię, szczerze to jest ostatnia osoba której chciałabym powiedzieć o ciąży, pamiętam jak dziś jak byłam w poprzedniej ciąży i dostałam plamień i w nerwach w 7 tc jechałam sprawdzić czy z dzieckiem wszystko ok to moja matka na drugi dzień zadzwoniła do mnie i zapytała "no i co, masz tam jeszcze coś w tym brzuchu czy już nie?" 🙄 fajna matka nie?
O Boże, tulę mocno, az mnie w sercu ścisło!!! Jak tak można oschle do córki w tak stresującym okresie 😥
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry