reklama

Październikowe skarby :)

reklama
Witam
ANiu wiesz to jest takie dziwne bo lebioze to kilka chorób ja akurat mam przeciążenie mięsni i kręgosłupa na odcinku krzyżowo-lędźwiowym niby nic groźnego ale trzeba uważać bo można zrobic krzywdę.
Często zdarza się u kobiet w ciąży!!
A wyczytałąm że lebioze mogą powodować uszkodzenia w jamie brzusznej, czy miednicy a także zapalenie jakiegoś kręgo no pełno jest chorób ale wszystko wiąże sie z nerwem który dochodzi do kręgosłupa i powoduje ból właśnie w tym miejscu.
Robert mi pomaga przychodzi szybciej z pracy tylko nie wiem czy przychodzi po to aby mi pomóc czy dlatego że masażysta przychodzi o tej godzinie ;D
 
Witam,
widzę że teraz mamusie przechodzą kryzys Monia kręgosłup Madzia po szampanie cieniutko przedła (akurat trzy kieliszki ;)), Basi tez gardlo siadlo (biedny Marcin pewnei sie darla na niego) i tak sie ten Nowy Rok zaczal. Ja zeby nie odstepowac od normy to tez niedziele przelezalam bo przeziebienie sie wzmoglo. Tylko Anka cos za zdrowa ale pewnie zlego diabli nie biora i niech tak zostanie. Duzo zdrowia dla wszystkich a Madzia nastepnym razem pij na imprezie a nie dzien przed... Chociaz w odpowiednim czasie bedziesz kaca leczyc..
U nas po staremu, oprocz tego ze dziecko zaczelo chodzic spac o 24.
Jutro mamy ortopede do ktorego sie zapisalismy dwa miesiace temu bo jestb podejrzenie ze Mis ma krzywy kregosłup. Mam nadzieje ze sie nie potwierdzi, zobaczymy..
Dobra kobiety zmykam
Odezwe sie jutro
Pozdrawiam
Monika
 
Witam,

U nas naszczescie tez wszyscy zdrowi.
Wychodzimy codziennie na sanki, bark wieczorem mi pulsuje z bolu (mialam kiedys kontuzjowany i odzywa sie przy przesileniach), ale na noc masc rozgrzewajaca i nastepny dzien na sanki... Soni bardzo spodobalo sie robienie balwanow, codzinnie musimu budowac nowego, bo starego nam burza  :(

Rondzia co sie stalo, ze Michas tak pozno chodzi spac, ale przynajmniej daje sie wysapc? Nie sadzilam, ze u takich maluszkow juz moze wystapic krzywy kregoslop, mam nadzieje, ze to tylko hipotezy.

Monia, napewno pomoze, a zrelaksowana sie czujesz to chyba najwazniejsze

Pozdrawiam,
 
Rondzia.....hihi jestem taka sama zł jak i ty ...bo Ty też jakoś na zdrowie nie narzekasz.... ;D ;D ;D ;D(chyba)
Był u nas dzisiaj ksiądz.....On taki poważny......a ja myslałam że zaraz się posikam......
łzy ze śmiechu mi leciały ciurkiem...i nie mogłam się doczekać aż wyjdzie.Damian jak się patrzył na niego.....to wciąż bez ustanku śmiał się do niego...ale predzej z niego że wymiękałam....a jak nam wyprwił kazanie...na temat ślubu kościelnego to już była maskara .Młody rozkładał ręcę i mówił baaaaa...boooooo....alalala i td......no masakra....Paweł zatrzymał zimną krew przez całą wizytę ....ja za to byłam czerwona...bo tak mocno próbowałam się powstrzymać od wybuchu głośnym śmiechem.....
Na koniec sznowny ksiądż stwierdził że za rok do nas nie zawita.....
ZDROWKA życze wszystkim......a swoją drogą Moniaa.......hehe widzisz jaki to sposób sprowadzenia męża o wcześniejszej porze do domu z pracy:)
Dodam jeszcze że Damianek jest zdrwy...codziennie chodzi na spcerki z nianią ..bez wózka...chodzi na piechotkę....dobrze niech się uczy:) mi łatwiej potem będzie....
No i od lutego zaczynamy starania nad dzidzią....
To tyle u nas narazie.
PA
Pozdrawiam.
 
Witam,

No to mieliscie ciekawa kolende. Sonie wrylo na widok ksiedza i siedzila bez ruchu. Naszczescie przyszedl superski ksiadz i nam kazania o slubie nie prawil, a nawet stwierdzil, ze nie ma co sie spieszyc, bo pozniej wiekszy grzech jak rozwodzic sie bedziemy chcieli.

Ja obecnie tez zrezygnowalam z wozka, ale to glownie przez te zasniezone chodniki, sanki guruja, a i na nozkach duzo pochodzi, szkoda tylko, ze zawsze w przeciwna strone ::)

Pozdrawiam,
 
Czesc,
Anka nie czytasz dokładnie. JA CHOROWAŁAM!!!
U nas ok. Bylismy u ortopedy i wszystko na szczescie w porzadku. Fajny facet przebadal Miska calego skoro juz bylismy...
Poza tym ok, dzisiaj pierwszy raz od dluzszego czasu poszedl spac przed 23 i pewnie sie obudzil zanim skoncze to pisac. Troche gorzej je a poranne zjedzenie mleczka nastapilo tylko pod grozba wylaczenia krecika na dvd...
Jak bedzie jadl to moge mu w sumie na okraglo puszczac ;D
Michas jeszcze nie wie ze mozna po podworku chodzic. Najlepszy sposob zeby spal w dzien to wozeczek. 20 m nie mozna przejechac i juz spi. jakby wiedzial ze mozna inaczej to by byly nici ze spanka. Nianka lubi chodzic godzinami wiec sama go nie uczy..
U nas koleda za tydzien w sobote. Mam nadzieje ze przyjdzie wikary bo proboszcza nie trawie..

Pozdrowionka dla wszystkich
 
Dobry wieczór
A to miałyście przeżycia z kolędami hehe :)
A tak w ogóle muszę Wam coś oznajmić iż postanowiliśmy wziąźć z Robertem ślub cywilny w ambasadzie ;D
Kościelny hm... narazie sobie darujemy bo nie możemy się dogadać co do kwestii ilości gości.. ja chce skromne przyjęcie on huuuczną balangę. Także do póki sporu nie zarzegnamy będzie tylko cywilny :).
U nas kolędy nie będzie.. mogliśmy sobie zalatwić ale nie chcieliśmy.. tak jakoś.. ksiądz jest tutaj super! Jak chrzcił Nicole to nie robił problemów że my bez ślubu i w ogóle.. a na Misji jest taki ksiądz że nie chce chrzcić nieślubnych dzieci. Także są super księża i blee księża :D
A wiecie Nicole chodzi spać o stałęj porze 21.. wczoraj też tak ją położyłam zazwyczaj budzi się ok 5-6 i zabieram ja do nas do łóżka i śpi z nami do 9. Potem zjada mleczko i idziemy się myć etc.
A dzisiaj spała u siebie do 9! BYłam w szoku, ale już z przyzwyczajenia obudziłam sie o 5.. patrzę cisza... myślałam że może babyfon wyłączony więc ide do niej do pokoju a ona sobie śpi ;D Normalnie taką niespodziankę mi zrobiło że aż szok!
Ale ona ma dni że śpi ok a czasem nie rozumiem to bo idą jej kiełki a one są ponoć najbardziej bolesne i czasem widocznie ją boli a czasem nie. Ech, nie nadążam za tym wszystkim :).
No to tyle... idę się położyć.
DO juterka! Spokojnej nocki!
 
reklama
Cześć dziewczynki,

a propo kolendowych historii to tez sie podzielę z przed dwóch tygodni. Jak przyszli ministranci przed księdzem i śpiewali kolendę to mały klaskał i tańczył. Ja jak ANIA byłam posikana ze śmiechu. Jak przyszedł ksiądz to mały był zachwycony robił wszytsko żeby go dotknąć, uszczypnąć, pociągnąć za sutannę. Ubaw po pachy. Za to stwierdziliśmy że chyba"ubogo" wypadliśmy bo nie chciał od nas ofiary stwierdził, że mamy to przeznaczyć na Matiego - miło z jego strony.

Ja mieszkam teraz u mamy z małym - ale nie dla tego, że się męża pozbyłam ale on znowu jest chory ma zapalenie gardła a ja już nie chcę Matika narażać dopiero co wyzdrowiał. W sumie to u mamy fajnie nic nie muszę gotowac itd. młody się u babaci czuje jak u siebie tylko czasem spojrzy na mnie i zapyta "tati?" Mam plan żeby wrócić w niedzielę zobaczymy czy się uda.

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry