Rondzia
Fan(ka)
Ja też uważam że nie można nikogo samego na świecie zostawić... Z resztą mam wrażenie że jedynaka się kocha małpią miłością, ale życie pokaże... Czasami nie wszytko można zaplanować.
U nas wszystko w porządku, Michaś poki co zdrowy. Mamy duzo dodatkowej roboty więc zawaleni jestesmy pod sufit a Michaś też sobą absorbuje wiec ledwo wyrabiam na zakretach, ale jak sie cos chce miec lepiej to trzeba zasuwac.. nikt raczej nic za darmo nie da niestety hehehe..
Nianka uczy go mowic tatus i mamusia - w rezultacie chodzi za Wojtkiem Tatiuuuu..
Jemu tez mowa idzie opornie ale sie aczej nie stresuje. Moj brat mial 4 lata jak zaczal normalnie mowic..
Lozeczka na razie raczej nie zmieniamy bo maly fanie w nim spi i chyba nawet je lubi - ma swoje miejsce.
Rozrabia okropnie(broj mały na maksa) a ja mam wrazenie ze nie umiem wychowyywac dziecka i czasami sama sie czuje wychowywana, ale jak to sie mowi rodzicem zawsze jest sie pierwszy raz..
Trzymajcie se podrowionka
Postaram sie wkleic jakies foty chociaz ostatnio jakos mniej ich robimy chyba
U nas wszystko w porządku, Michaś poki co zdrowy. Mamy duzo dodatkowej roboty więc zawaleni jestesmy pod sufit a Michaś też sobą absorbuje wiec ledwo wyrabiam na zakretach, ale jak sie cos chce miec lepiej to trzeba zasuwac.. nikt raczej nic za darmo nie da niestety hehehe..
Nianka uczy go mowic tatus i mamusia - w rezultacie chodzi za Wojtkiem Tatiuuuu..
Jemu tez mowa idzie opornie ale sie aczej nie stresuje. Moj brat mial 4 lata jak zaczal normalnie mowic..
Lozeczka na razie raczej nie zmieniamy bo maly fanie w nim spi i chyba nawet je lubi - ma swoje miejsce.
Rozrabia okropnie(broj mały na maksa) a ja mam wrazenie ze nie umiem wychowyywac dziecka i czasami sama sie czuje wychowywana, ale jak to sie mowi rodzicem zawsze jest sie pierwszy raz..
Trzymajcie se podrowionka
Postaram sie wkleic jakies foty chociaz ostatnio jakos mniej ich robimy chyba