reklama

Październikowe skarby :)

Witam,

Magda zdjecia fajniste. Widac, ze i Wy mieliscie udane wakacje.

Mam straszny problem z Sonia ostatnio.
Ostatnio zorganizowalam male spotkanko na dzialce mam z dzieciaczkami - mlodszymi od Soni. Byly dzieciaczki, ktore raczkowaly, wiec i bawily sie jej zabawkami. Sonia bila te dzieci.To byla dla mnie nowosc i myslalam, ze to dlatego ze jest najstarsza i u siebie. Teraz jednak zachowuje sie tak na placu zabaw, czego nigdy nie robila (matki mowily, ze jest taka fajna grzeczna). Nie chce sie dzielic zabawkami, bije nowe dzieci, zabiera zabawki, krzykiem reaguje jak jej kaze oddac lub zabieram nie jej rzecz... Do tego w ogole mnie nie chce sluchac, powtarzam 4 razy, az w koncu krzykne, to w tedy czasem ja ruszy, ale tez nie zawsze....
Nie wiem co mam robic, ostatnio sobie z nia nie radze. Jak to kolejny okres buntu, to robi sie nieciekawie. Domyslam sie, ze u Was jest spokojnie, ale moze macie jakies pomysly co robic, albo co w nia wstapilo?

Pozdrawiam,
 
reklama
SANDRA - WITAJ W KLUBIE ! NIKOLI JUŻ TO PRZECHODZI , TRZEBA CIERPLIWOŚCI , CIERPLIWOŚCI , CIERPLIWOŚCI I TŁUMACZENIA .

ANIA , 10 DNI TO OPTYMALNY CZAS NA WAKACJE , ANI NIE ZA DŁUGO , ANI NIE ZA KRÓTKO .

POZDRAWIAM , MAGDA
 
Witam,

Magda a jak sobie radzisz i jak to dlugo u Ciebie trwa? U mnie dzis jakby poprawa, nie liczac zachowania w Kosciele, to byla nawet znosna, musze tylko wiecej niz zwykle poswiecac jej czasu, co mnie troszke wykancza.

Ja jade na 4 tygodnie... Takie 10 dni to by mi tez chyba odpowiadalo, ale no jak juz jechac i spotkac rodzinke, to wypada na dluzej - 2 tygodnie u siostry, dwa u taty. Mam nadzieje, ze scierpie ich kulture, menu, upaly i inne godziny urzedowania.

Jednak lece. Dogadalam sie z tata i przyjade do niego wczesniej, a pozniej pojade niz planowalam i w ten sposob moge poleciec. A to glownie przez fakt, ze w autobusie bym placila za Sonie, no i cena byla by wyzsza niz na lot - smieszne, ale prawdziwe.

Pozdrawiam,
 
WITAM

SANDRA , SILNE POCZUCIE WŁASNOŚCI U MOJEJ CÓRKI POJAWIŁO SIĘ BARDZO WCZEŚNIE , JUŻ NIE PAMIĘTAM , ALE CHYBA WCZESNĄ WIOSNĄ . A JAK SOBIE RADZĘ ? TO CHYBA TRZEBA PRZECZEKAĆ , TŁUMACZĄC W MIĘDZYCZASIE.
TERAZ JEST O TYLE LEPIEJ , ŻE NIKOLA PRZYPASOWUJE PRZEDMIOTY DO WŁAŚCICIELI - CZYLI PYTA "CO TO ?" , ODPOWIADAM JEJ - NP GRABKI , ONA NA TO - NIKOLI ? - MOJA ODPOWIEDŹ- NIE DZIDZI - I WÓWCZAS NIE MA PROBLEMU , ODDA DANĄ ZABAWKĘ . GORZEJ JEST W PRZYPADKU JEJ RZECZY , JAK JEJ CZAPKA STANIE RAZ DA ,
A RAZ NIE.
PROBLEM BICIA ... NIKOLA GENERALNIE NIE BIJE , ALE NA WCZASACH UPATRZYŁA SOBIE JEDNĄ DZIEWCZYNKĘ , KTÓRĄ LAŁA JAK NIEPLENNE ZBOŻE , IZOLOWALIŚMY JĄ OD NIEJ , ALE TA I TAK JĄ ZAWSZE DORWAŁA , DZIEWCZYNKA BYŁA STARSZA , BARDZO GRUBA , ZAWSZE JASKRAWO UBRANA - MOŻE TO NIKOLI NIE PASOWAŁO ?
OD ROBERTA DOSTAŁA NAWET PO ŁAPKACH , ALE TO NIC NIE POMOGŁO.

A CO U RESZTY ?
CHŁODZICIE SIĘ W TE UPALNE DNI ?

POZDRAWIAM , MAGDA
 
Witam,

czytam sobie to co piszecie i takie problemy chyba wszystkie mamy. Mateusz co prawda dzieci nie bije jest bardzo towarzyski, niestety ma szczęście do dzieci starszych i nie bardzo potrafi się z nimi doslownie "dogadać", choć ostatnio bardzo ładnie mówi wszystkim cześć. Swoje zabawki generalnie ma gdzieś i nie rusza go czy inne dziecko się nimi bawi, natomiast jak sobie upatrzy zabawkę innego dzieciaka to bywa różnie. Odebarć sobie nie da i drze sie na maksa. Ja staram sie nie ulegac "nie twoje więc zostaw, jak ci pozwolę to dostaniesz" bardzo często inne mamusie próbują go uspokoić mówiąc "przecież może się pobawić" ale ja chcę, żeby miał własciwe odruchy i żeby wiedział, że nie może mieć wszystkiego.

a tak poza tym gorąco u nas jak cholera - Matiego ocięliśmy maszynką na 0,5 mm żeby mu było wygodnie i siemjemy sie, ze mamy małego rekruta w domu.

marzę o urlopie.....

Pzdr.
Basia
 
U nas Damian najczęście popycha inne dzieci.Nie patrzy czy dziecko jest starsze , młodsze , duże czy małe to nie ma dla niego znaczenia.mam nadzieję ze ten głupi okres mu przejdzie .... bo tłumaczenia i gadanina do niego nie dociera.......jak dostanie klapsa to wtedy odejdzie i zrozumie.Więc wychodzi na to że to poprostu jest taki wiek.
pogoda u nas chyba jk wszedzie czyli upalnie...wczoraj bylismy na dzialce......ciężko znosilismy upał tymbardziej że byliśmy po weselichu :)damian pół dnia przesiedział w basenie a drugie w rzece.
Pozdrawiam
 
hej,
moj pod względem zabawek idealny. Nie przeszkadza ze ktos jego bierze a tez sie nie pcha po cudze jak mu sie powie ze nie wolno. Chociaz u nas dzieci i tak zyja w wielkiej komunie i raczej sie dziela. Nianki tak nauczyly na podworku. pewnie zaraz mu przejdzie bo zawsze jak go pochwale to mu przechodzi.

Poza tym w porzadku. Upal jak cholera. Wczoraj lezelismy nad morzem i jak zwykle po mnie nie widac. Wojtek lezal w cieniu w koszulce i se dekolt zjaral.. juz sie przyzwyczaiam.

Mamy troche zamieszania bo juz w niedzile leci wiec sie zacznie polka galopka. A na weekend tesciowa byla synka pozegnac >:( a na przyszly moja rodzina przyjezdza bo nianka idzie na urlop i malego trzeba przypilnowac.

Basia, to Matik jest kolejny bo my Miska jakos od kwietnia golimy maszynka i wyglada jak maly kark ale na bank mu chlodniej.
Poza tym ma slabe wloski a niektorzy mowia ze to wzmacnia. Zobaczymy.. moze tak moze nie i tak go scinam z wygody raczej niz dla wzmacniania.
Pozdrawiam
 
Monia,

myśmy młodego generalnie ogolili "dla jaj" bo teściówka ciągle się darła, żeby mu tych złotych loczków nie obcinać, wiec jak Marcin przyniósł golarkę do domu to nie moglam się oprzeć ;D a wygoda na jest na pewno.

A wracając do problemów dzieciowych Matuesz namiętnie nam ucieka, teraz już trochę chodzi za rączkę ale zwykle szuka tylko okazji żeby bryknąć. Czasem się cofnie jak udaję, że odchodzę ale najczęściej zaśmiewa się na maksa i gna przed siebie. Macie jakieś sposoby na małych uciekinierów?

Pzdr.
Basia
 
Witam,

Widze, ze probelm nie tylko mnie dotyczy. U nas juz jakby porawa, moze to bylo spowodowane moja klotnia z Rafalem i tak odreagowywala. Zdziwilo mnie jednak, ze bila, bo oprocz psa, to nigdy nie widziala by ktos bil...
Basia naszczescie nie mam problemu z uciekaniem, raczej z niechcecia do chodzenia w te upaly - w cieniu biega w sloncu na rece ::) No i oczywiscie woli isc troche inazej niz my, ale raczej nas pilnuje. Wlasciwie to nic sensownego nie przychodzi mi na mysl.

Ja niestety niebardzo moge Sonie ogolic. Podrosly jej wloski, fajnie zaczely sie krecic, a ludzie nadal widza w niej chlopczyka, nawet jak jej sukienke ubiore  >:(

Pozdrawiam,
 
reklama
heheh Sandra..... ludzie sa naprawde nieziemscy......mam na myśl to,i że mówią na Sonie chłopak jak w sukience jest.hehehe.
Widze że Damian z calego towarzystwa jest najbradziej łobuzowaty.....bo za ręke tylko chodzi jak ma dobry humor popycha się z dziećmi....jedynie to nie ma probleu przy dzieleiu sie zabawkami.Właśnie przed chwilą wróciłam ze spaceru bo juz nie miałam siły za nim ganiać.A jak go biorę za rękę to gryzie po palcach....... MOICH.
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry