sandros
Mama Soni
Witam,
Ania to pewnie masz zapas plasterkow na palce
U nas juz duza poprawa. Dzis juz nie bila, nie zabierala zabawek i jak kazalam oddac jakas zabawke, to nie bylo problemow, nie miala tez przeciwko by inne dzieci bawily sie jej zabawkami.
Dalej jednak marudna i nie do konca slucha, musze ja bardzo prosic, uzywac jakis podstepow lub "przekupywac" ja.
Mysle, wiec ze to byla reakcja na nasza klotnie - pierwsza jaka widziala, wiec pewnie udzielil sie jej nasz humor.
Pozdrawiam,
Ania to pewnie masz zapas plasterkow na palce
U nas juz duza poprawa. Dzis juz nie bila, nie zabierala zabawek i jak kazalam oddac jakas zabawke, to nie bylo problemow, nie miala tez przeciwko by inne dzieci bawily sie jej zabawkami.
Dalej jednak marudna i nie do konca slucha, musze ja bardzo prosic, uzywac jakis podstepow lub "przekupywac" ja.
Mysle, wiec ze to byla reakcja na nasza klotnie - pierwsza jaka widziala, wiec pewnie udzielil sie jej nasz humor.
Pozdrawiam,