MUSZĘ PISAĆ NA RATY !
BARDZO MI PRZYKRO Z POWODU CHOROBY TWOJEJ MAMY. MUSICIE BYĆ OBIE BARDZO DZIELNE ! I NIE PODDAWAJCIE SIĘ ! TRZEBA WALCZYĆ Z CHOROBĄ !
MOIM ZDANIEM NIC TAK NIE DODAJE SIŁ JAK TAKIE NAJMNIEJSZE , A ZARAZEM NAJWIĘKSZE SZCZĘŚCIE , O KTÓRE I JA Z ROBERTEM BĘDZIEMY SIĘ NIEDŁUGO STARAĆ.
WIDZĘ TO PO MOJEJ MAMIE , KTÓRA INACZEJ DBA O SIEBIE OD KIEDY URODZIŁAM NIKOLĘ - CHODZI DO LEKARZ , ROBI SOBIE BADANIA ITP (MA 67 LAT )
CAŁE ŻYCIE PRACOWAŁA W SŁUŻBIE ZDROWIA ( W SANEPIDZIE - BYŁA EPIDEMIOLOGIEM ) WIĘC NIE PRZEPADA ZA BADANIAMI I LEKARSTWAMI ... A JEDNAK...
ŻYCZĘ CI CIERPLIWOŚCI , A TWOJEJ MAMUSI ZDROWIA.