Witam,
Przepraszam Monia, przez te opowiastki zapomnialam pogratulowac Nicole. Napewno roczek bedzie wszystkich zadziwaiac chodzeniem
Magda, imprezka byla pewnie super, Nikola slicznie wyglada w sukieneczce od tatusia, wozek tez swietny, tez szukam jakiegos dla Soni, ale jestem bardzo wybredna.
A ja nie mam dola. Jeszcze niedawno, tak 3 miesiace temu, to marzyl mi sie wehikol i zmiana tego wszystkiego. Ale juz nie, mimo problemow, mam przekochana coreczke, dalej studiuje i dalej dostaje najlepsze zlecenia.
Wierze, ze w przyszlosci uda nam sie stworzyc rodzine. Rafal ma braki w wychowaniu, ale ma wspanialy charakter i za to go pokochalam, a nie za to, ze potrafi gotowac, czy sprzatac, tego mozna nauczyc zawsze. Narazie jednak zaduzo w nas gniewu.
Od razu powinnismy mieszkac tylko w dwojke, a pewnie by mam sie ulozylo, teraz musimy odczekac.
Mam wspanialych przyjaciol, ostatnio poznalam inne matki, na uczelni wszystko pozaliczane... Chyba wychodze na prosta.
Sonia cos ma nosek pelny, mam nadzieje, ze do soboty wyzdrowieje, zwielam ja do siebie... Chyba spadne pare razy z lozka. Mam lozko szerokie na 1,5 m, a i tak potrafi mnie zrzucic :
Pozdrawiam,